PAŹDZIERNIKOWE ZAKUPY

09:45 Pepa 73 Comments

Tym razem nieco mniej kosmetycznie, bo obiecałam sobie, że w październiku nie przetracę pieniędzy w drogeriach. Pokus było sporo, bo tutaj w Wiedniu mam dostęp do DM i Lusha. W Mullerze za każdym razem ciągnie mnie w stronę Chanel Noir i świeczek Yankee Candle. Oprócz tego jest dużo innych drogerii, które kuszą ogromnym wyborem kolorówki. Mimo wszystko udało mi się opanować i w tym miesiącu z kosmetyków kupiłam tylko mydło do rąk Melon Tango Balea za 85 centów. Dzięki temu, że nie wydałam pieniędzy w drogeriach, mogłam... wydać je w innych sklepach. Zapraszam na przegląd nowości! :)

Moim pierwszym zakupem w Wiedniu była ta brązowa bluzeczka za 10 euro, która zrobiona jest z bardzo fajnego, rozciągliwego materiału, pasuje praktycznie do wszystkiego, zwłaszcza do mojej ulubionej apaszki w panterkę i cały czas ją noszę. Torebka jest już ze mną od dłuższego czasu, ale za tydzień będę miała taką samą tylko, że czarną. Trochę szła pocztą z Chin, ale czeka już na mnie u rodziców. Torebka razem z wysyłką kosztowała ok. 17 zł.
Korzystając z promocji w C&A kupiłam sobie taki ciepły sweterek przeceniony z 25 na 12 euro. Do legginsów i botków jak znalazł. Od jakiegoś tygodnia jest tu bardzo zimno i cieszę się, że go mam.
Botki też kupiłam w C&A i był to trochę przypadek. Zabrałam tu tylko jedną parę zimowych butów i to na obcasach, a ostatnio się bardzo ochłodziło. Lubię dużo chodzić i po jakimś czasie bolały mnie w nich nogi, ale zawzięłam się i twierdziłam, że się przyzwyczaję. W końcu jednak nie wytrzymałam i będąc na spacerze weszłam do centrum handlowego i wzięłam pierwsze płaskie buty, które wpadły mi w ręce. Kosztowały 29 euro.
W New Yorkerze wpadła mi w oko ta koronkowa bluzeczka za 12 euro. W przymierzalni okazało się, że bardzo fajnie leży i prześwituje tylko na rękawkach, więc nie trzeba nic już pod nią zakładać.
Mojemu narzeczonemu chyba też się spodobała, bo kupił mi bardzo podobną sukienkę. Z początku gdy zobaczyłam ją na wieszaku w H&M nie byłam przekonana, ale po zmierzeniu po prostu się zakochałam! Jeśli któraś z Was tak jak ja jest szczupła u góry, a uda ma masywne, to warto się rozejrzeć za takim krojem sukienki tzn. u góry obcisła, od linii talii lekko rozszerzana. Wtedy wygląda się na prawdę dobrze! Niestety na wieszaku w ogóle nie widać jaka jest fajna, ale może kiedyś Wam się w niej pokażę. Przód jest w łódeczkę, a z tyłu ma dekolt w szpic, więc widać kawałek pleców. Muszę przyznać, że mój narzeczony mnie zaskoczył, bo sam mi ją przyniósł i od razu wiedział, że będzie mi w niej ładnie. Warto iść z facetem na zakupy!
Skoro już dostałam sukienkę, to musiałam kupić sobie szpilki. W końcu znalazłam takie, które były ładne i jednocześnie wygodne. Nie było to łatwe, ale po dłuższych poszukiwaniach się udało.
A to małe zakupy z Ikei. Spełniłam swoje dziecięce marzenie i mam w pokoju kolorowe światło, w dodatku różowe! Tak to jest jak się nigdy nie miało pokoju księżniczki w dzieciństwie, na starość człowiekowi delikatnie mówiąc odbija :). Lampka kosztowała 3 euro a ile mam z niej radości! Przy okazji kupiłam też moją ulubioną świeczkę o zapachu waniliowo-ciasteczkowym. Jeszcze jej nie zapalałam, a mimo tego pachnie nią w całym pokoju.
Na koniec ostatni, skromny nabytek - świeczka Glade Warm Spice z edycji limitowanej o cudownym zapachu cynamonu, gałki muszkatałowej, kardamonu i anyżu gwiaździstego. Już od dawna przyglądałam się tym świeczkom, ale kosztowały prawie 5 euro. Na szczęście udało mi się upolować ją w promocji za połowę ceny. Przy okazji na zdjęciu możecie zobaczyć jak świeci moja różowa lampka.
Podsumowując, jestem bardzo zadowolona, że nie przetraciłam pieniędzy na kosmetyki, tylko kupiłam sobie wreszcie coś do ubrania. Gdy wyprowadzałam się z mieszkania, które dotychczas wynajmowaliśmy zdałam sobie dopiero sprawę ile tego wszystkiego nagromadziłam. Zabrałam z sobą tylko kilka produktów, których faktycznie używałam, a pozostałe rozdałam lub zachomikowałam u rodziców. Wiele kosmetyków do niczego już się nie nadawało i trafiły na śmietnik. To tak, jakbym wyrzuciła pieniądze w błoto. Powiedziałam sobie, że póki co koniec z drogeriami! W bluzkach i sweterku będę chodziła pewnie całą jesień i zimę, a sukienka i szpilki przydadzą mi się na wyjścia. Odpada już problem, że nie mam co na siebie włożyć gdy pójdziemy w fajne miejsce na kolację, do opery, na imprezę firmową, czy po prostu potańczyć. Myślę, że na Sylwestra też ten zestaw będzie ja znalazł! Co do botków, to już w nich chodziłam i są super wygodne, bardzo się z nich cieszę. Oprócz tego moja szafa powiększyła się o kilka kompletów ładnej bielizny i gorset, ale nie będę Wam tutaj pokazywać gaci, bo to by była przesada :D

A jak tam Wasze październikowe zakupy? Szalałyście w drogeriach, czy wolałyście przeznaczyć pieniądze na inne rzeczy?

73 komentarze:

  1. Buty i torebka są dla mnie rewelacyjne ;) Aż dziw, że torebka kosztowała tylko 17 zł :O I to z wysyłką :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wierzyć się nie chce a jednak :D. Już nie mogę się doczekać aż przełożę rzeczy do czarnej, bo ta była fajna na lato, teraz już niebardzo pasuje.

      Usuń
  2. Śliczne nowości, a w szczególności w oko wpadły mi botki. Szukam właśnie jakiś na małym obcasie, bo mam tylko na wysoki :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupiłam, bo dużo chodzę i nie wyrabiam już w tych wysokich butach :(. Odbierają mi całą radość ze spaceru.

      Usuń
  3. Piękne kuszace zakupy, wszystko mi się podoba. :) Też ograniczam kosmetyczne zakupy, kupuję tylko to co naprawdę potrzebuję, nie dlatego że coś jest w promocji. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się boję nowej gazetki z Super-Pharm, bo pod koniec tygodnia jadę do Polski...

      Usuń
  4. ja poszalałam w tym miesiącu z kosmetykami, jak również kupiłam trochę ubrań, w tym kurtkę zimową, za pas. Kiedy wróciłam z Niemiec, zarobiłam tam dość sporo kasy więc musiałam się obkupić, bo wiadomo, pieniądze są, i zaraz ich nie ma. Zwłaszcza kiedy nie mieszka się już z rodzicami i samemu kontroluje się wydatki, i wtedy nie tylko przyjemności, ale i obowiązki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo wiadomo, kasa się wtedy rozchodzi nie wiadomo kiedy i na co. Trzeba popłacić rachunki, iść do sklepu, ugotować, kupić chemię, to znowu jeszcze coś do mieszkania... Znam temat, ale mimo wszystko nie chciałabym już mieszkać z rodzicami.

      Usuń
  5. p.s z profilu przypominasz mi bardzo mojego TŻ kuzynkę :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Torebkę czarną będę już miała w piątek sasasasa. Zamówiłam jeszcze inną, trochę większą, ale pewnie znowu będę musiała czekać miesiąc aż dojdzie z Chin.

      Usuń
  7. Mam podobną sukienkę, a bluzeczka bardzo fajnie na Tobie leży:)
    ja niestety ciągle jakieś kosmetyki, aż będę musiała drugi raz pokazać:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja boję się, że w przyszłym miesiącu już nie wytrzymam i też coś kupię, już mi delikatnie mówiąc odbija ze świeczkami, to źle wróży :P

      Usuń
  8. Sukienka cudowna :) uwielbiam koronkowe wstawki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja omijam drogerie szerokim łukiem :P i dzięki temu także wzbogaciłam się o kilka nowych fatałaszków :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ciuchy bardziej cieszą, bo już nie miałam w czym łazić :(

      Usuń
  10. a jednak wymiękłaś z tymi obcasami :) wieeele razy to przerabiałam. sweter świetny, też bym taki chciała.
    ja też już do drogerii chodzę dużo rzadziej niż kiedyś, dzięki czemu moje kosmetyczne zasoby mocno się uszczupliły... i dobrze mi z tym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedziałam, że się będziesz ze mnie śmiała :D No niestety, znowu mi nie wyszło, ale będę próbować :D

      Usuń
  11. Mój październik, jak pewnie wiesz, był (w zasadzie to technicznie rzecz biorąc jeszcze jest) miesiącem bez zakupów kosmetycznych, dlatego nie kupiłam absolutnie nic kosmetycznego (no dobra, złożyłam zamówienie w Avon, ale płatność dopiero w listopadzie, więc nie liczy się na zakupy październikowe ;)). Kupiłam za to kilka etui na telefon, zioła (postanowiłam trochę oczyścić organizm), wagę i tła fotograficzne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też już napisałam teściowej, ze chcę żele z Avonu... ale tak jak mówisz, nie liczy się, bo przyjdą dopiero w listopadzie :D Skusiłam się m.in. na jakąś waniliową nowość i jestem go bardzo ciekawa. Co do ziół, to jak będę w Polsce muszę sobie kupić Verdin- herbatkę i tabletki, bo pomaga mi jak się przejem. Ja tu nie mam wagi i jestem ciekawa co pokaże mi ta u rodziców gdy ich odwiedzę w ten weekend. Aż się boję ;P

      Usuń
  12. Super ten sweterek, też szukam teraz czegoś ciepłego i dłuższego...

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetne rzeczy, wszystkie sa w moim stylu oprócz szpilek :D ojj Ile razy juz Ci pisałam ze tez chce do Wiednia? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To choo! :D Na prawdę warto, ja nawet nie myślałam, że tu tak fajnie tylko byłam wkurzona, bo mieliśmy mieszkać w Barcelonie i w ostatniej chwili zmienili.

      Usuń
  14. Świetne ciuszki :) Bardzo lubię ciepłe sweterki, bo ja to zmarzluch jestem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też i ten sweter ratuje mi teraz tyłek. Muszę tylko dokupić komin i rękawiczki, bo strasznie mi ręce marzną przez ten mroźny wiatr :/

      Usuń
  15. Super nowosci. Buty ekstra. Torebka to eBay?

    OdpowiedzUsuń
  16. Super ciuszki :). Jak widać opłaca się robić wyrzeczenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zebyś wiedziała! Z tych ciuchów mam dużo więcej radości niż z tony zeli pod prysznic, które by się tylko kurzyły.

      Usuń
  17. najbardziej spodobał mi się szary sweterek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się właśnie zastanawiam czy on jest szary czy beżowy :P Wczoraj się nawet chłopaków pytałam to stwierdzili, że bury :(

      Usuń
  18. Super nowości! Sweter chętnie widziałabym u siebie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Odpowiedzi
    1. Dzięki! :D Jak będziemy gdzieś wychodzić, to się zaprezentuję w zestawie :D

      Usuń
  20. ten sweterek z c&A wygląda na bardzo ciepły:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo jest taki :) Bardzo jestem z niego zadowolona :)

      Usuń
  21. Chciałabym żeby mój facet mnie tak kiedyś zaskoczył, a nie tylko mówił "no chodźmy już stąd" :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może warto zacząć go oswajać ze sklepami od działu z bielizną? Na mojego to podziałało i teraz sam ciągnie mnie do H&M.

      Usuń
  22. uwielbiam markę minozzi! w Polsce była dostępna w humanicu, razm z humaniciem znieknęła z Polski, a szkoda - jakość rewelacyjna, buty seksowne i eleganckie a bardzo wygodne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przyznam szczerze, że pierwszy raz spotkałam się z tą firmą. Buty mi się spodobały, bo były też w środku ładnie zrobione i ogólnie porządne. Ja swoje kupiłam w shoe4you, ale właśnie w humanicu też widziałam. Muszę zobaczyć co jeszcze mają w ofercie.

      Usuń
  23. Narobiłaś mi chęci na taką kolorową lampkę, ale na razie nic nie kupuję do domu, bo mi się szykuje przeprowadzka do końca roku i będą potrzebniejsze wydatki. Niemniej na pewno sobie kiedyś taką sprawię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeprowadzka brrrr.... Wiem jak to jest, bo żyłam nią przez ostatnie pół roku. To jak siedzenie na walizkach.

      Usuń
  24. Piękna ta koronkowa sukienka <3

    OdpowiedzUsuń
  25. szczerze Ci powiem, że wszystkie rzeczy są mega!

    OdpowiedzUsuń
  26. Zapraszam na mojego bloga u-karo.blogspot.com :)
    Najnowszy wpis o trendach na jesień i zimę 2014/2015 :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Sweterek jest extra! Przydałby mi się jako dodatek pod płaszcz:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ale super zakupy ;) Botki bardzo mi się podobają ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetne nowości :) wąchałam tę świeczkę w Biedronce i zapach bardzo mi się podobał, jutro zapewne ją zakupię :) lampka prześliczna :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Śliczne zakupki październikowe,bardzo w moim stylu :)Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Bardzo udane zakupy, świetne są zwłaszcza butki i koronkowa bluzeczka:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Sukienesia i sweterek są cudowne :))

    A ja używam Ziaji i muszę w końcu napisać recenzję ich, chociaż nie wiem czy minęło 30 dni :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Drugi sweterek jest śliczny ;3 Uwielbiam nosić takie w mroźne zimy ^^

    Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz u mnie komentarz :*
    http://sapphireblog1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  35. Botki i sweterek są super, bardzo w moim stylu :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Botki śliczne kupilas <3 i w ogóle ubrania są świetne bardzo w moim stylu <3

    OdpowiedzUsuń
  37. W sweterku się zakochałam. Właśnie taki mi potrzebny. Muszę zajść do C&A :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ta sukienka z H&Mu jest cudowna <3

    OdpowiedzUsuń
  39. super zakupy! bluzka i sukienka z koronki wyglądają bosko :) gratuluję, że powstrzymałaś się przed drogerynymi zakupami :P ja wczoraj weszłam do Rossa przeszłam się po nim pomacałam, po ogladałam i też nic nie kupiłam :D
    ale w sobotę lecę do Niemiec i w płanach mam Lusha i DM :P na szczęście przejrzałam swoje zapasiki i jestem w szoku bo już ich nie wiele zostało w porównaniu do tego co było kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Jak dla mnie hitem jest ten sweterek z C&A! ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Najbardziej podobają mi się botki, sama szukam podobnych :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Prześliczny sweterek i buty sobie kupiłaś. Mając pod nosem DMa ciężko jest nie zaszaleć, możesz być z siebie dumna :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Właśnie czegoś takiego jak ta pierwsza bluzeczka szukam! Nie napisałaś skąd jest, czy muszę wypić jeszcze jedną kawę, bo na oczy dobrze nie widzę? ;-) Torebka jak już pisałam Ci na Insta o czarnej, jest boska - 100% mój styl. Jak jakość? Bo wydaje się bardzo dobra na zdjęciach, a oglądałam już kilka takich i niestety okazywały się kiepskie. Mam torebkę tego typu z Tally sprzed kilku lat i jest świetna, ale sama mi się otwiera, więc muszę ją zmienić :-(

    OdpowiedzUsuń
  44. koronkowa bluzeczka mnie zachwyciła :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Zapraszam po modowe inspiracje na mojego bloga Blog e-sukienki.pl

    OdpowiedzUsuń