Sudocrem, Antiseptic Healing Cream

13:44 Pepa 14 Comments

Tym razem będzie o kremie, który powinien znaleźć się w każdym domu ze względu na szerokie spektrum działania oraz skuteczność. Słoiczek, który posiadam, dostałam od znajomej pielęgniarki i od tej pory jest moim lekarstwem i maścią numer 1. Walczy z niedoskonałościami na twarzy, goi drobne rany, smaruję nim ukąszenia komarów, a nawet... służy mi jako korektor (cienka warstwa kremu+puder prasowany).Mowa oczywiście o kremie Sudocrem. Używa go także mój dziadek, a raczej jest nim smarowany, bo już od 2 lat nie wstaje z łóżka. Dzięki temu kremowi nie miał jeszcze żadnych odleżyn.
Opis producenta:
SUDOCREM już od 80 lat chroni i pielęgnuje skórę dzieci i dorosłych z problemami skórnymi. Zdobywca wielu nagród w Polsce i za granicą uznanie mam na całym świecie zawdzięcza swojej skuteczności i bezpieczeństwu. Sudocrem działa wielopłaszczyznowo: łagodzi podrażnienia i świąd, chroni przed drażniącymi substancjami, wspomaga i przyspiesza proces regeneracji. Nie wywołuje podrażnień. Posiada rekomendację Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego i jest szczególnie zalecany do pielęgnacji skóry niemowląt w profilaktyce odpieluszkowego odparzenia skóry.

Przykładowe zastosowania:
  • pielęgnacja skóry niemowląt,
  • zadrapania i otarcia naskórka,
  • skaleczenia,
  • mniejsze oparzenia,
  • podrażnienia termiczne,
  • poparzenia słoneczne,
  • odleżyny,
  • wysypka,
  • egzema,
  • trądzik,
  • odmrożenia.
Skład:
tlenek cynku e.p 15,25 %, lanolina (hypoalergiczna) 4,00 %, benzoesan benzylu b.p.1,01 %, cynamonian benzylu 0,15 %, alkohol benzylowy b.p.0,39 % oraz woda destylowana, parafina ciekła, wosk, benzoesan sodu, octan linalilu, glikol propylenowy, embanox 4, sorbitan, aromat lawendowy

Sudocrem zawiera kilkanaście składników, w tym m.in.:
  • hipoalergiczną lanolinę, która pomaga w utrzymaniu prawidłowej wilgotności skóry
  • tlenek cynku - środek o działaniu ściągającym, który zmniejsza utratę płynu tkankowego i pomaga w regeneracji drobnych uszkodzeń skóry 
  • benzoesan benzylu i cynamonian benzylu, które zwiększają przyrost komórek naskórka, a także wspomagają i przyspieszają proces jego regeneracji 
  • alkohol benzylowy - o właściwościach kojących i łagodzących podrażnienia. Wykazuje również właściwości antybakteryjne i przeciwgrzybicze.
Cena:
12 zł / 60 g,
20 zł / 125 g,
34 zl / 250 g 

Opakowanie:
Słoiczek jest średnio dobrym rozwiązaniem. Krem jest gęsty i wbija nam się pod paznokcie, dodatkowo zostaje zanieczyszczany w czasie użytkowania. Wygodniejsza byłaby tubka.
Konsystencja:
Bardzo gęsta i zbita, przy aplikacji krem zostawia delikatną białą warstwę lub biały placek (to zależy ile go nałożymy). Krem jest bardzo treściwy.
Wydajność:
Ze względu na treściową konsystencję krem jest bardzo wydajny. To jak szybko go zużyjemy, zależy od zakresu zastosowania. Jako maść na drobne problemy skórne posłuży nam kilka lat (mój kremik ważny jest do 2016). W przypadku osób chorych, w profilaktyce przeciwodleżynowej, kremy znikają szybko.

Zapach:
Lawendowy.

Dostępność:
Apteki, drogerie Rossmann i in.

Traktuję ten krem jak lek, więc zamiast standardowego podziału na plusy/minusy opiszę Wam, do czego go stosuję.


Krem stosuję:
  • na punktowe wypryski - dzięki niemu szybciej pozbywam się ich z twarzy,
  • jako korektor w ciągu dnia - pomaga ukrywać niedoskonałości i je leczy. Smaruję wyprysk cienką warstwą kremu, i pudruję (tutaj ważne aby mieć puder, który nie robi nam krzywdy, ja używam >>TEGO<<),
  • na rany - przyspiesza gojenie, działa przeciwbakteryjnie,
  • na ukąszenia komarów - ostatnio odkryłam tą cudowną właściwość gdy ukąsił mnie ten wstrętny owad, posmarowałam miejsce ukąszenia i przestało swędzieć, na drugi dzień po bąblu nie było śladu,
  • na wysypki - ostatnio miałam wysypkę przez jeden balsam, wkrótce napiszę Wam o który produkt chodzi i możecie być zaskoczone. Pomógł wyleczyć mi to, co narobił mi na dekolcie ten kosmetyk.
Najważniejszym zastosowaniem tego kremu w mojej rodzinie jest profilaktyka przeciwodleżynowa u dziadka. Gdy u chorego powstaną odleżyny, najczęściej prowadzi to do zapalenia płuc i... niestety większość chorych tego nie przeżywa.

Czy kupię ponownie?
Dzięki bezinteresownej pomocy pewniej dobrej i życzliwej osoby, dostajemy ten krem za darmo. Zagościł on w mojej rodzinie na stałe.

Polecam go wszystkim. Słyszałam, że istnieje możliwość zamówienia bezpłatnej próbki u producenta. Nie znam szczegółów. Może trzeba wysłać maila? Podaję adres strony: >>KLIK<<

14 komentarzy:

  1. Pamiętam, gdyby byłam mała - ten krem zawsze był u nas w domu. Teraz długo już go nie mieliśmy, a przydałby się w wielu przypadkach. Będę musiała go zakupić

    OdpowiedzUsuń
  2. Też kiedyś go używałam w podobnyc celach... teraz jednak na wypryski niezastąpiony jest olejek z drzewa herbacianego, który Ci polecam :) zmniejsza zaczerwienienie, zasusza i goi, a także w razie potrzeby wyciąga co trzeba z bolesnych guziołów.
    Pozdrawiam i obserwuję z przyjemnością. Ja też dopiero zaczynam przygodę z blogiem więc życzę powiedzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W poniedziałek zawitam do apteki i kupię sobie ten olejek :). Chyba zrobię specjalny wpis na kosmetyki, które poleciły mi inne blogerki, bo na 100% kupię ten olejek, zamówiłam już balsam propolisowy do włosów babuszki Agafii i chyba kupię jakiś kosmetyk z serii tych z Buska-Zdroju (zapomniałam jak się firma nazywa) :D

      Usuń
  3. Słyszałam wiele dobrego o tym kremie, ale jeszcze go nie miałam...

    OdpowiedzUsuń
  4. Kupowałam go jak mój synek nosił pampersy i bardzo sobie go chwaliłam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak na mój gust genialny kosmetyk na wszelkie wypryski-idealny na noc-mnie zawsze pomaga!

    OdpowiedzUsuń
  6. Zawsze mam ten krem u siebie w szufladzie :D.

    OdpowiedzUsuń
  7. Koleżanka zaproponowała mi go na ranę na nodze. Od 11 roku życia miałam okropny trądzik z którym nauczyłam się już żyć, chociaż tragicznie wyglądałam na twarzy i nie tylko. Nie pomagały antybiotyki, kosmetyki droższe tańsze, żele, maści. Nie pomagali dermatolodzy, lekarze i kosmetyczka, która lała mi kwasy na twarz, bo blizny tez miałam straszne. Były chwilowe poprawy często po solarium, bo nawet tego próbowałam, a wszystko wracało ze zdwojoną siłą. Nakładałam na twarz na dzień tapetę, bo jak wyjść.. Chociaż z tapetą i tak było widać. Nie wiem jak to się stało, że nałożyłam go na twarz.. Jakoś spontanicznie, bo nic mi nie pomagało. I zdarzył się cud! Niedoskonałości zaczęły znikać, a i blizny być jaśniejsze. W zasadzie już nic nie potrzebuję, bo boję się, że mogę pogorszyć znowu. Tylko tonik, lekki fluid. Czasem peeling lub maseczkę. Od września bądź października mam inną twarz. Znajomi i rodzina pytają się mnie co chwile jak to się stało, co używam. Mam lepszą po naprawdę tanim specyfiku, niż oni po antybiotykach i nie wierzą:)) Może myślą, że jakiś przeszczep skóry czy coś miałam :D czuję się zupełnie inaczej, jak patrzę w lustro i widzę tak gładką twarz to nie poznaję;) Cieszę się, że jakoś impulsywnie się na niego skusiłam:) Prawdziwy cud, dlatego wszystkim polecam:) Na noc gdy tylko coś czuję pod skórą, robię sobie maskę Indianina i rano wstaje, jak nowo narodzona. Po południu, jak już nigdzie nie wychodzę to punktowo. 1, góra 2 dni i nie ma śladu:) Ahh rozpisałam się, ale musiałam się podzielić moją opinią i szczęściem :D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci pomógł :). I teraz widzę, że skuteczność tego kremu to nie tylko moje odczucie :D

      Usuń
  8. swietny kremik, wlasciwie to maść mamy opakowanie xxl :

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie sprawdza się też po depilacji (zwłaszcza okolic bikini)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za radę, wypróbuję :))

      Usuń