Timotei with Jericho Rose, Szampon z odżywką 2 w 1` Intensywna pielęgnacja`

16:43 Pepa 25 Comments

 UWAGA BUBEL!!!

Tym razem również będzie o kosmetyku do włosów, bo chciałabym Was ostrzec. Timotei with Jericho Rose, Szampon z odżywką 2 w 1` Intensywna pielęgnacja` kupiłam zachęcona opinią innej blogerki. Nie był to blog kosmetyczny, tylko lifestylowo-ciuchowy. Szampon jest łatwo dostępny, niedrogi i wówczas był intensywnie reklamowany. Dodatkowo zachęcił mnie napis na opakowaniu 0% parabenów i kupiłam...
Na początku jak to zazwyczaj w przypadku nowego produktu, nie miałam mu wiele do zarzucenia. Może tylko to, że włosy z czasem zaczęły być dziwnie oblepione i ulizane jak gdyby szampon niedokładnie się spłukał, a zawsze spłukuję włosy długo i dokładnie. Pomyślałam, że to pewnie przez to, że nie ma tych złych i okropnych parabenów (nie wiedziałam wówczas w ogóle czym są) i tak ma być. Później pojawiły się inne niespodzianki. Włosy się wysuszyły i zaczęły się elektryzować do tego stopnia, że nie byłam w stanie spiąć ich nawet w kucyk, bo latały mi na wszystkie strony. Myślałam, że to przez zimę i przez suche powietrze i początkowo nie wpadłam na to, że winowajcą jest ten szampon. Używałam go sobie spokojnie dalej. Po jakimś czasie mi się skończył i potrzebowałam czegoś "na szybko", a że Biedronkę mam najbliżej to... kupiłam drugie opakowanie. I wtedy zaczął się prawdziwy koszmar.
Skóra głowy zaczęła okropnie mnie swędzieć. Nie wiedziałam co się dzieje, bo nigdy wcześniej nie miałam takich problemów. Ten szampon spowodował u mnie okropny łupież! Używałam różnych szamponów, ale nigdy wcześniej coś takiego mi się nie przytrafiło. Zastanowiłam się i próbowałam sobie przypomnieć, co ostatnio zmieniałam... i nagle mnie oświeciło. Lepiej późno niż później... Resztka szamponu wylądowała natychmiast w koszu, a łupież i swędzenie ustały całkowicie po tygodniu stosowania innego kosmetyku.

Dziewczyny, nie kupujcie nigdy tego kosmetyku!!! On działa powoli i nie od razu zorientujecie się, że Wam nie służy. Skoro u mnie wywołał problemy, których wcześniej w ogóle nie miałam, to co może narobić komuś, kto miewa łupież! Moim zdaniem powinni go całkowicie wycofać z rynku. Przeglądałam dziś opinie na Wizażu i widzę, że nie tylko mnie to spotkało:

1) Tak jak po żadnym szamponie nie mam szaponie nie mam łupieżu to ten go wywołał (i TAK dobrze płuczę głowę). Wydaje się dość dużo plusów, jednak to że wywołuje u mnie łupież go dyskwalifikuje, do tego włosy nie są do końca umyte, nie ma takiej świeżości, radzi sobie bardzo średnio. 
2) Raz zdarzyl mi sie straszny lupiez i swedzenie po tym szamponie,ale pomogl mi nizoral wtedy.

Poza tym dużo dziewczyn pisało, że strasznie im się elektryzowały włosy, a to kolejny krok do łupieżu. Możliwe, że w porę odstawiły szampon. Ja nie byłam na tyle mądra niestety.

Jednym słowem: odradzam!!!

25 komentarzy:

  1. Uwielbiam kokosowe zapachy ;p Dobrze, że przeczytałam co napisałaś, bo jeszcze bym go kupiła ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. ja jestem zrażona to szamponów tej firmy..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie dziwię się... ja już niczego u nich nie kupię!

      Usuń
  3. Jak dobrze że nigdy się na niego nie skusiłam. Szkoda że na niego trafiłaś. Dzięki za przestrogę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie kupiłabym go ze względu na kokos, przy włosach wysokoporowatych takich jak moje nie jest polecany

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam z tej serii szampon PURE, z zieloną herbatą organiczną. I też TRAGEDIA! Niby szampon z odżywką... Po umyciu nie mogę rozczesać włosów, są szorstkie i suche. I nawet ostatnio moja fryzjerka spytała, jakiego szamponu używam. Podobno czerwone, suche placki mi się porobiły na skórze głowy! Także ja swój szampon odstawiłam, zużyje go mąż, któremu wszystko jedno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O mamo ;/. Jak coś takiego w ogóle mogą na rynek wypuszczać ;//

      Usuń
  6. Moją dewizą jest aby nigdy nie ufać kosmetykom 2w1. Takie omijam szeeeeeerooookim łukiem...

    OdpowiedzUsuń
  7. dobrze, że nie przepadam za produktami 2 w 1 ;) no i raczej stronię od szamponów Timotei

    OdpowiedzUsuń
  8. Jedni piszą że dobry, drudzy że zły ;/ może też go przetestuje .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oby nie skończyło się tak jak u mnie

      Usuń
  9. jakoś z takich drogeryjnych szamponów to tylko garnier w niebieskim opakowaniu jest dla mnie dobry bo myje a to też nie jest takie łatwe zadanie oraz nie wywołuje u mnie żadnych niespodzianek. Timotei jakoś nigdy nie przepadałam.

    OdpowiedzUsuń
  10. To był mój pierwszy szampon Timotei. Używałam zawsze Pantene pro V, ale został wycofany i musiałam szukać czegoś nowego. Obecnie mam gliss kura i myję włosy balsamem Babydream fur mama, ale w wersji testowej jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  11. nie przepadam za Timotei, ja polecam Alterre z rossmanna :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Timotei, Fructis, Babydream i Alterra wywołują u mnie łupież. Nie kupuj szamponów 2w1 - wszystkie są do d... a najgorsza wg mnie marka ogolnie jeśli mowa o kosmetykach to Garnier - dałam mu wiele szans i nigdy w życiu na nic się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Umyłam dziś włosy pierwszy raz Babydreamem i w sumie czuję, że coś nie gra ;/. Zużyję go chyba jako żel pod prysznic i do mycia włosów kupię żel z granatem Yves Rocher.

      Usuń
    2. u mnie szampon Babydream spowodował nie tylko łupież, ale koszmarne wypadanie włosów. zużywam go powoli do prania pędzli, im on służy :)

      Usuń
  13. Nie mam zamiaru, nie służyły mi nigdy te szampony. Pozdrawiam i dziękuję za obserwowanie. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. no niestety, ja również ten szampon mam w domu i głowę muszę myć codziennie, a wcześniej spokojnie mogłam myć co drugi dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo nie ładnie, Ja tak miałam z Elseve z Arginina masakra.

    OdpowiedzUsuń
  16. Otagowałam Cię, zapraszam. :)http://kolorowyswiatmarzen.blogspot.com/2013/06/tag-w-kolorach-teczy.html

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie używałam i - po Twojej opinii - nie użyję c:

    OdpowiedzUsuń
  18. Pamiętam, że zastanawiałam się nad nim stojąc w drogerii, ale odrzuciłam go, przeczytawszy skład. teraz widzę, że miałam rację :)
    Pozdrawiam! http://jaskolcze-ziele.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. to była isana do włosów blond plus alergia na pyłki.
    razem paskudne uczulenie

    OdpowiedzUsuń