Yves Rocher, Krem rewitalizujący 24h. Cure Solutions

12:42 Pepa 5 Comments

Dzisiejsza recenzja będzie dotyczyła kremu firmy Yves Rocher. Powiem Wam szczerze, że do tej pory sceptycznie podchodziłam do marek, które oferują sprzedaż wysyłkową. Już od dłuższego czasu widziałam u Teściowej katalogi tej firmy, ale jakoś nigdy mnie nie kusiło, żeby tam zamawiać. Do czasu, gdy w jednym z nich zobaczyłam ciekawą promocję: dowolny produkt z katalogu dla osoby zapraszającej i zestaw kosmetyczek dla nowej klientki za zamówienie powyżej 19 zł. Skusiłam się i zamówiłam krem Hydra Vegetal, o którym napiszę innym razem.


Sprzedaż
Firma Yves Rocher posiada bardzo dopracowany system promocji. Prawie zawsze są zniżki: -30%, -40%. Za przekroczenie pewniej kwoty zamówienia są dodatkowe prezenty do wyboru, ja zawsze decyduję się na niespodziankę i nigdy się nie zwiodłam, zawsze wysłali coś fajnego.
Sprzedaż prowadzona jest w trzech formach: katalogowej, internetowej i w sklepach stacjonarnych. Przed zamówieniem czegokolwiek warto porównać oferty, bo się między sobą różnią i wybrać najbardziej opłacalną.


Ochrona środowiska
Firma stara się być jak najbardziej pro-eko, oto przykłady:
  • 100% aktywnych składników roślinnych w produktach,
  • produkty wytwarzane wg. ścisłych zasad ekologicznych,
  • brak składników roślinnych modyfikowanych genetycznie,
  • faworyzowanie składników pochodządzych z upraw biologicznych,
  • nie testowanie kosmetyków na zawierzętach,
  • ulotki i etykiety drukowane na papierze pochodzącym z kontrolowanych upraw leśnych, z wykorzystaniem tuszu roślinnego,
  • opakowania ulegające biodegradacji,
  • działania na rzecz ochrony środowiska tj. sadzenie drzew (także u nas w Polsce m.in. na Śląsku).

Na mnie zrobiło to jak najbardziej pozytywne wrażenie. Jeżeli chodzi o recenzję kremu, chciałabym najpierw napisać tu parę słów wstępu. Otóż ciężko mi jest dopasować właściwy krem do twarzy. Graniczy to niemalże z cudem. Mam także problem z dokładnym określeniem mojego typu cery. Powiedziałabym, że jest mieszana w kierunku suchej, z tendencją do powstawania pojedynczych niedoskonałości bądź, przy użyciu nieodpowiedniego kosmetyku, ich większego wysypu. Ideałem jest dla mnie krem o lekkiej, żelowej konsystencji, który nawilża, ale nie natłuszcza i nie zapycha. Pomimo gęstej konsystencji, to Cure Solutions stał się moim hitem. Przyznaję, że na początku bałam się go użyć ze względu na to, że wydawał mi się tłusty i byłam pewna, że rano obudzę się z masą zaskórników i wulkanów. Pierwsze wrażenie często bywa bardzo mylące, o czym przekonacie się w dalszej części recenzji.

Opis producenta:
Krem rewitalizujący do twarzy w dzień i w nocy zwalcza objawy zmęczenia.
Wskazania: skora zmęczona, w okresie stresu, przy zamianach pór roku, zmianach rytmu życia;
blada, poszarzała cera, bez wigoru.

W ciągu miesiąca:
- łagodzi rysy twarzy,
- rewitalizuje  skórę,
- wygładza zmarszczki
Stosowanie: Stosować rano i/ lub wieczorem w trakcie miesięcznej kuracji. Przed nałożeniem kremu pobudź krązenie trzykrotnie lekko poklepując twarz. Przenikając do epidermy, krew dostarczy skórze wiele substancji aktywnych, co korzystnie wpłynie na jej kondycję.
Zawiera Wyciąg z liści winorośli czerwonej, bogatych w polifenole. Roślina korzystnie wpływa na system naczyniowy, wzmacnia ścianki naczynek krwionośnych, poprawia mikro-krążenie skórne.

ZAANGAŻOWANIA KOSMETYKI ROSLINNEJ
- Testowany pod kontrolą dermatologiczna
- 93% składników roślinnych: woda z hamamelisa, wyciąg z winorośli czerwonej, wyciąg z kasztanowca indyjskiego i rumianku, olejek z pestek winogron.
- Nasze zaangażowanie w ochronę planety: ulotka z papieru z recyclingu, opakowanie z papieru z kontrolowanych upraw leśnych, nadruk tuszem roślinnym.  


Skład:
Aqua, Hamamelis Virginiana water, Ethylhexyl Cocoate, Glycerin, Aesculus Hippocastanium extract, Cetyl Alcohol, Elaeis Guineensis oil, Vitis Vinifera seed oli, Hydrogenated Coconut oil, Ranunculus Ficaria extract, Pentylene Glycol, Malva Sylvestris extract, Chamomilla Recutita extract, Betaine, PEG-100 Stearate, Myristyl Myristate, Vitis Vinifera extract, Stearic Acid, Cyclopentasiloxane, Stearyl Alcohol, Glyceryl Stearate SE, Glyceryl Stearate, Cyclohexasiloxane, Parfum, Taraxacum Officinale, Spirea Ulmaria, Hydrolyzed Lupine protein, Alcohol, Xanthan Gum, Tocopheryl Acetate, Sorbic Acid, Allantoin, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, BHT, Sodium Hydroxide, Tetrasodium EDTA, Hamamelis Virginiana extract

Jeżeli czyta to ktoś, kto ma już pewne doświadczenie i może powiedzieć czy to dobry skład, bardzo prosiłabym o opinię w komentarzu.

Cena:
Regularna - 115 zł, katalogowa- najczęściej około 60 zł. Ja posiadam dwa słoiczki kremu i każdy dostałam w gratisie.

Pojemność: 50 ml

Opakowanie:
Słoiczek z przezroczystego, zielonego szkła bardzo przypadł mi do gustu.

Konsystencja:
Gęsta, przypominająca masło. Jeżeli przechylimy słoiczek do góry dnem, to krem się nie wyleje.

Wydajność:
Obecny słoiczek mam już od 1,5 miesiąca. Używam tego kremu codziennie rano i wieczorem. Ubyło mi go tyle, ile widać na zdjęciu. Moim zdaniem jest całkiem wydajny.
Zapach:
Świeży, roślinny. Mnie się bardzo podoba.

Plusy:
  • nawilża skórę twarzy
  • skóra jest odżywiona i bardziej sprężysta
  • skóra jest bardziej promienna
  • mam wrażenie, że wyrównał mi koloryt skóry twarzy
  • cera jest wyraźnie wygładzona i miękka
  • nie zapycha
  • nie powoduje wysypu niedoskonałości (od czasu gdy zaczęłam go używać, nie mam ich w ogóle)
  • oprócz tego, że uwolnił mnie od bolących i brzydkich "wulkanów", to przywrócił skórę do dobrego stanu po zimie (była bardzo przesuszona i w dotyku jak papier, żaden krem sobie nie radził)
  • przyjemny zapach
  • wydajny (wystarczy niewielka ilość aby skóra była nawilżona)
  • dobrze się wchłania
  • pozostawia delikatną warstwę ochronną, ale nie jest to tłusty, nieprzyjemny film, pod którym skóra się dusi
  • 93% składników roślinnych
  • ładny, szklany słoiczek

Minusy:
  • jedynym minusem jest jak dla mnie cena: regularna jest porażką, ale w promocji jestem skłonna zapłacić za ten krem 50-60 zł, bo moim zdaniem jest tego wart
Czy kupię ponownie?
Tak, nie wyobrażam sobie życia bez tego kremu. Testowałam już wiele produktów i wreszcie po latach znalazłam idealny dla mnie kosmetyk. Obecnie na szczęście mam zapas, który starczy mi na długo. Przypinam do zdjęcia moją świnkę, bo krem ten mogę z czystym sumieniem polecić. Osoby, które posiadają typ cery podobny do mojej z pewnością go docenią. Pozostałym proponuję przetestować przed zamówieniem, bo nie jest to tani kosmetyk. Można poprosić o próbkę w sklepie stacjonarnym, jeżeli macie taki w pobliżu lub napisać maila do Yves Rocher, wtedy wyślą Wam próbkę w liście.

5 komentarzy:

  1. Ja mam zamiar kupić sobie krem z Pharmaceris, mam nadzieję, że nie zapcha mnie tak jak Dexeryl..

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmm Pharmaceris widziałam w łazience mojej Teściowej (jest to miejsce strategiczne, gdzie testowane przeze mnie wiele kosmetyków :D), ale rozsmarowałam tylko trochę na dłoni sprawdzając zapach. Taki dość neutralny i tyle narazie mogę powiedzieć, ale następnym razem gdy tam pojadę nie omieszkam przetestować na twarzy :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ma piękne opakowanie, no i z tego co piszesz, świetnie się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam i właśnie testuję - zużyłam dopiero 1/3 opakowania; co do składu to uważam że jest bardzo dobry

    OdpowiedzUsuń