Bourjois, Eau Micellaire Demaquillante [Micellar Cleansing Water] (Płyn micelarny do demakijażu twarzy i oczu)

22:32 Pepa 60 Comments

Zauważyłam, że ostatnio dodaję tu same pochlebne recenzje. Obroniłam w końcu magistra i chyba stałam się trochę mniej zołzowata ;). Żeby nie było tak kolorowo, dziś pod lupę trafił zachwalany płyn micelarny Bourjois. Przyznam, że z kosmetykiem tym wiązałam wielkie nadzieje. Tyle pochlebnych recenzji, aż 270 wizażanek uznało go za hit. Musiałam spróbować na własnej skórze co to za cudo.
Opis producenta:
Działa oczyszczająco i łagodząco na skórę. Hipoalergiczna, bezzapachowa i bezalkoholowa. Testowana na osobach o wrażliwej skórze i wrażliwych oczach.



Skład:
Aqua, Glycerin, Peg-7 Glyceryl Cocoate, Poloxamer 184, Coco-Glucoside, Phenoxyethanol, Tetrasodium Edta, Sodium Methylparaben, Citric Acid, Propylene Glycol, Bht, Nymphaea Alba Root Extract

Cena:
13zł / 250ml
 Plusy:
  • dobrze zmywa
  • bezzapachowy
  • nie szczypie w oczy
  • nie pozostawia tłustego filmu
Minusy:
  • bardzo mnie uczulił i spowodował wysyp krost i bolących pryszczy!!!
Przez dobrych kilka miesięcy, odkąd stosuję do pielęgnacji twarzy moje ulubione kremy Yves Rocher, problemy z pryszczami i niechcianymi niespodziankami zniknęły jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Cieszyłam się zdrową, piękną cerą, nie musiałam używać podkładu ani korektora do czasu... gdy kupiłam ten zachwalany płyn micelarny Bourjois. Po trzech dniach używania moja twarz była cała wysypana krostami, a pod skórą powstały bolące miejsca, z których później wyszły pryszcze. Miałam je na całej twarzy, najwięcej w okolicy nosa i brody, na policzkach co wcześniej się nie zdarzało... a najgorszy był na czole między brwiami. Myślałam, że rośnie mi róg i zostanę kucykiem Pony. Ten płyn micelarny był jedynym kosmetykiem do pielęgnacji twarzy, który w tym czasie zmieniłam, więc jestem na 100% pewna, że to jego sprawka. Dziś już na szczęście mam wyleczoną twarz, chociaż trwało ponad 2 tygodnie zanim wróciła do pierwotnego stanu. Używałam Sudocremu i olejku z drzewa herbacianego, przez ten czas korektor i podkład wróciły do łask, bo moja twarz wyglądała koszmarnie. Cieszę się, że mam to już wszystko za sobą i nigdy więcej nie użyję tego płynu!
Ten kosmetyk to moje największe rozczarowanie miesiąca, a może nie tylko miesiąca... Płyn był bardzo przyjemny w użyciu, początkowo myślałam, że to będzie mój kolejny hit, ale okazało się inaczej. Jeżeli mowa o pielęgnacji twarzy, to nic nigdy nie zaszkodziło mi w takim stopniu jak ten płyn.

60 komentarzy:

  1. Aż tak??? Bourjois niby dobra firma, a tu taka nieprzyjemna niespodzianka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem co jest grane. tak dużo osób go chwali...

      Usuń
  2. O kurcze, jestem bardzo zdziwiona tym jak Cię wysypał... Ja mam alergiczną skórę, ale takich niespodzianek mi nie robi na szczęście... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też byłam w niezłym szoku, tym bardziej że jest podobno hipoalergiczny

      Usuń
  3. Czasami mam wrażenie, że niektóre recenzje na wizaz są napisane pochlebnie,bo inni tak pisali ;O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. od jakiegoś czasu biorę sobie na recenzje z Wizażu poprawkę, przestały być dla mnie wiarygodne. ten płyn i Babydream kupiłam jednego dnia zachęcona pozytywnymi opiniami i obydwa kosmetyki są praktycznie do wyrzucenia

      Usuń
    2. Trzeba patrzeć ile dana Wizazanka używała danego kosmetyku, bo niektóre piszą recenzje już po tygodniu używania kremi do twarzy :D

      Usuń
  4. Nie spodziewałabym się tego po Bourjois, ale to po prostu masakra :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Przy mojej wrażliwej skórze nie zaryzykuję testowania. A miałam go kupić.

    OdpowiedzUsuń
  6. o proszę, a myślałam, że jest spoko ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojej, to niedobrze... ja również czytałam o nim same pochelbe opinie a tu proszę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeżeli posortujesz na Wizażu opinie od tych najgorszych, to zobaczysz że takich osób jak ja jest o wiele więcej- ktoś nawet pisał, że niepochlebne recenzje usuwają moderatorzy. nie wiem co o tym myśleć...

      Usuń
    2. jak to przeczytalam to z ciekawości spojrzałam na swoj profil na wizażu. jestem skłonna uwierzyć w to że usuwają niepochlebne recenzje - mojego postu nie ma, skasowany! jestem PEWNA że pisałam o nim jakieś pół roku temu, a nie ma mojej opinii..... :/

      Usuń
    3. masakra ;/. wizaż chyba już dawno się sprzedał i nie ma po co tam zaglądać. to już jest totalne chamstwo

      Usuń
    4. ja postanowiłam założyć bloga po tym jak skasowali mi recenzje szamponu Babydream. napisałam do nich dlaczego to zrobili - dostalam odpowiedz że to szampon dla dzieci a ja dzieckiem nie jestem. negatywne opinie usuwaja, pozytywne zostawiają i ilość gwiazdek rośnie..

      Usuń
    5. ja już nie dodaję tam recenzji bo nie ma po co... teraz gdy coś mnie interesuje, wpisuję w googla nazwę produktu i "blogspot" :)

      Usuń
    6. ja też :) bardzo często szukam tez przez google grafikę.

      Usuń
  8. A ja zastanawiałam się nad zakupem tego kosmetyku :)
    Rozmyśliłam się :)

    OdpowiedzUsuń
  9. kurcze ja to właśnie mam pecha wszystkie micele coś mi krzywdę robią, aktualnie używam dwufazowego z ziaji i o dziwo na razie jest całkiem ok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie burżuj zraził do miceli. zostaję przy moim mleczku i toniku, bo są pewne i nic mi złego nie narobią

      Usuń
    2. Bioderma Sensibio jest super ;) ino droga. ja zdecydowanie wolę wody micelarne od mleczek (zawsze zostawiają mi mgłe na oczach i ogolnie nie umiem sie nimi poslugiwac)

      Usuń
    3. ja nakładam trochę na palce, trę oczy i robię pandę. to mleczko nie szczypie i ma fajną konsystencję, więc mogę się pandować do woli a później wszystko zmywam i poprawiam tonikiem ;)

      Usuń
    4. to ja już wolę zmywać makijaż olejem, np Hipp :)

      Usuń
  10. O rety, współczuję :(
    Ja jestem akurat w połowie butelki i u mnie na szczęście nie powoduje takich przykrych niespodzianek.

    OdpowiedzUsuń
  11. noi doczekałam się Twojej recenzji tego płynu :) transformasja ze świnki w nosorożca zaliczona ;) ze mnie jak wiesz zrobił Dzwonnika z Dotredame. może tylko dlatego, że przemywam takim plynem jedynie okolice oczu. w przeciwnym razie też wyrosłyby mi rogi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam bliznę po tym rogu ;/. może zniknie po jakimś czasie... mam nadzieję

      Usuń
    2. ja mam sporo takich blizn :/ grunt to nie rozdrapywać i nie wyciskać, chociaz to trudne, gdy ciagle taka ochyda sie odnawia.

      Usuń
    3. ja wycisnęłam, bo już nie mogłam z tym wytrzymać ;/. bolało jak niewiem i nie byłam w stanie się dalej z tym męczyć pod skórą

      Usuń
    4. znam ten ból :/ mi sie robią takie na brodzie podczas owulacji.

      Usuń
  12. Ja się raczej zaliczam do tych, którzy go lubią.. Zużyłam kilka buteleczek, ale przerzucam się na coś równie skutecznego, ale tańszego - płyn z be beauty

    Przykrą niespodziankę Ci sprawił

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. płynu z Be Beauty jakoś się boję...

      Usuń
    2. ja też się go boję ;) ale drogi nie jest, więc chyba zaryzykuję... może nie wypali mi twarzy, ani nie zostane nosorożcem. miałam żel do mycia twarzy z be beauty i krzywdy mi nie zrobił.

      Usuń
    3. mnie podkusiło kiedyś i kupiłam podkład Be Beauty i musiałam od razu zmywać, bo myślałam że mi twarz wypali tak piekło. później miałam czerwone placki przez pół dnia

      Usuń
    4. Nie bój się, jest spoko.

      Usuń
    5. kosmetyki BeBeauty produkuje dobra apteczna firma Tołpa. dlatego ja jednak tym kosmetykom dam szansę :)

      Usuń
    6. słyszałam o tym, ale... kupiłam podkład Be Beauty, bo był wyprodukowany przez dr Irenę Eris, a spowodował koszmarną reakcję alergiczną

      Usuń
  13. oj tego płynu jeszcze nie miałam, ale raczej podobnie jak ty wolę coś tłustszego jak mleczka tyle, że ja takim specyfikiem tylko oczy zmywam ;) bo twarz załatwia mi żel effaclar.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mimo jego szalonej popularności, nigdy go nie zakupiłam.

    OdpowiedzUsuń
  15. a miałam go zakupić w najbliższym czasie :/ dobrze, że nie kupiłam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam go i co najbardziej mnie w nim denerwowało to nieszczelne opakowanie, już w torebce mi się rozlał. Co do stosowania, zużyłam i zapomniałam, szału nie było ale nic złego mi nie zrobił. Nie chcę demonizować gliceryny dla zasady, ale może to ona cię zapchała, bo jest na początku składu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój tonik Biocura też ma glicerynę od razu na początku składu tak jak ten a nic takiego nie zrobił! To nie gliceryna, to inne świństwo- być może PEG 7, nie mam pojęcia...

      A opakowanie faktycznie dziwne...

      Usuń
  17. O ja, to nie przyjemnie ;/ Dobrze, że już wszystko ok :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Byłam wczoraj w Rossmannie i już miałam go w dłoni, prawie wkładałam go do koszyka, ale jakoś tak zainteresowało mnie coś innego. I może dobrze, bo jeszcze i u mnie zdarzyłaby się przykra niespodzianka.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  20. współczuję Ci tych bolących pryszczy. ja płyny do demakijażu używam tylko do oczu a resztę zmywa mój żel razem z wodą

    OdpowiedzUsuń
  21. używałam ten płyn do demakijażu :)
    OBSERWUJE I LICZE NA REWANŻ :) http://linka-kattalinka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. jestem zaskoczona, bo ja jestem wrażliwcem a mi nic złego nie zrobił, szkoda,że się meczysz przez niego..

    OdpowiedzUsuń
  23. polubiłam płyny micelarne, chociaż żaden póki co nie został moim KWC...ciągle szukam ideału w tej kategorii
    tego jeszcze nie miałam, ale jak do tej pory czytałam o nim w samych superlatywach...szkoda, że aż tak cie uczulił

    OdpowiedzUsuń
  24. Bolące pryszcze to katastrofa! Sama mam bardzo wrażliwą skórę, więc lepiej będzie, żebym nie próbowała tego specyfiku, skoro Ciebie tak urządził ;( Współczuję ;*

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam, ale obecnie czeka na swoją kolej bo kończę micela z Biodermy i mam jeszcze w zapasie dwa z Biodermy, dwa z BeBeauty i właśnie ten z Bourjois

    OdpowiedzUsuń
  26. Szkoda, że Cię uczulił. Wysyp na twarzy to najgorsze co może być :( Próbowałaś może micela Biodermy? ;>



    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie próbowałam, ale chcę kupić :))

      Usuń
  27. Po twoich przeżyciach nawet po niego nie sięgnę ;)

    http://for-a-beauty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. nominowałam Cię do Libster Blog, więcej tutaj http://adziaem.blogspot.com/2013/07/libster-blog-award-2.html :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Kiedyś też kupiłam chyba z tej serii coś do demakijażu i miałam podobnie, objawy uczulenia, pieczenie. Odstawiłam i NIGDY WIĘCEJ ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Jaka świnka<3 Skąd Ty je bierzesz?

    Do płynu mnie zniechęciłaś, nie spróbuję na pewno!

    OdpowiedzUsuń