Be Beauty, Fluid matujący

21:26 Pepa 71 Comments

Przeglądając poprzednie recenzje doszłam do wniosku, że ostatnio zrobiło się tu zbyt różowo. Pogrzebałam trochę w szafce i oto jest... jeden z najgorszych bubli, które przyszło mi kupić - fluid matujący Be Beauty! W jaki sposób się u mnie znalazł? Na twarzy nie lubię oszczędzać i nie kupiłam go ze względu na niską cenę. Naczytałam się pozytywnych opinii o biedronkowych kosmetykach. O tym, że produkują je znane i cenione polskie firmy kosmetyczne. Postanowiłam spróbować. O efektach poczytacie w dalszej części wpisu.
Opis producenta:
W skrócie: nowoczesny fluid, innowacyjne mikrogąbeczki, nawilżenie i młodość. Konsumentki testowały go przez tydzień i wszystkim się podobał.

Cena:
Około 9.90 zł/ 30 ml

Skład:
Aqua, Cyclopentasiloxane, Polymethyl Methacrylate, Cyclohexasiloxane , Glycerin, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, Polyglyceryl-4, Isostearate, Nylon-12, Sodium Chloride, Cera Alba (Beeswax), Magnesium Sulfate, Tocopheryl Acetate, Isopropyl Titanium Triisostearate, Ethylhexyglycerin, Phenoxyethanol, Methylparaben, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Polyaminopropyl Biguanide, Parfum, CI 77891, CI 77492, CI 77491, CI 77499, CI 77489.

Efekty:
Pokażę Wam kosmetyk na dłoni, bo boję się go nałożyć jeszcze raz na twarz.
Zacznę od tego, że fluid ma bardzo intensywny zapach. Czułam go jeszcze przez jakiś czas po umyciu rąk mydłem. Jest zdecydowanie zbyt mocno perfumowany, ale nie to jest najgorsze. Jakiś czas temu postanowiłam go przetestować i nałożyłam go na twarz. Nie wyglądał najgorzej, ale po chwili poczułam, że moja skóra się jak gdyby pod nim dusi. To było takie dziwne uczucie jakbym chodziła z zaschniętą maseczką na twarzy. Właściwie cały czas myślałam o tym, że mam na twarzy ten fluid. Po godzinie buzia zaczęła mnie szczypać w niektórych miejscach. Z początku myślałam, że mi się wydaje, ale uczucie pieczenia przybierało na sile. W końcu nie wytrzymałam i poszłam zmyć fluid z twarzy. Podczas demakijażu okazało się, że moja twarz jest cała w czerwonych plamach! Dokładnie ją oczyściłam i chodziłam cały dzień bez makijażu, żeby dać skórze odpocząć. Pomyślałam sobie jakie to szczęście, że byłam akurat w domu i mogłam w porę zmyć to coś. "Kosmetyk" był na mojej twarzy przez około godzinę, plamy schodziły przez cały dzień. Boję się pomyśleć co by się stało, gdyby został dłużej. Coś jest z nim nie tak, bo nigdy, przenigdy żaden podkład mnie nie uczulił! A miałam już ich wiele m.in. Soraya, Maybelline, Max Factor, L'oreal, Bourjois, Avon, DaX... Pierwszy raz spotkałam się u siebie z tak silną reakcją alergiczną!
Ostrzegam przed tym kosmetykiem! Zniechęcił mnie on skutecznie do kupowania innych kosmetyków z tej serii. W życiu nie użyję niczego z logiem Be Beauty! No... może z wyjątkiem gąbki. Ją akurat lubię.

71 komentarzy:

  1. ja jeszcze ani jednego produktu z BB nie miałam chyba;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja oprócz tego fluidu miałam jeszcze żel do mycia i gąbkę :). żel w porządku, ale mało wydajny a gąbkę bardzo lubię :)

      Usuń
  2. co jak co, ale na kolorówkę z biedronki bym się w życiu nie skusiła i chyba dobrze :D fajnie, że o tym piszesz, bo pewnie nie jedna kobieta zastanawia się nad kupnem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kupiłyśmy z koleżanką podczas spaceru zimą gdy rozmawiałyśmy o kosmetykach i o tym, że dla stronki produkuje wiele polskich firm. wahałyśmy się, ale w końcu wzięłyśmy. powiedziałam jej szybko co ten fluid narobił i go nie użyła

      Usuń
  3. Ten produkt podobno produkuje Lirene :) Wiele osób go chwali :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, jest taka stronka z kodami gdzie można sprawdzić producenta. tym bardziej mnie to zdziwiło ;/

      Usuń
    2. Dokładnie to samo miałam pisać, że to Lirene ;) Ale kolor ma strasznie ciemny, jak ja używam białych podkładów praktycznie to dla mnie szok:D

      Usuń
  4. Ale masakra...kolorówka z Biedronki nie jest zła-moja mama ma jakieś róże do policzków i błyszczyki ich firmy i nie narzeka. Ale po przeczytaniu recenzji tego fluidu zdecydowanie nigdy po niego nie sięgnę!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja miałam tylko żele do mycia i po peelingu miałam zaczerwienioną twarz, ale to chyba przez intensywność zdzierania...
    Z kolorówką nie chciałam się zapoznawać a i teraz sobie daruję i zostanę przy innych, sprawdzonych podkładach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. zmywacz oraz płyn micelarny bebeauty polecam ;)
    ale dzięki, że ostrzegasz przed biedrokowym bublem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. brrr mnie aż ciarki przechodzą na samą myśl, że miałabym zmywać makijaż czymś z be beauty... wiem, że wiele osób chwali, ale ja nie ufam tej "firmie"

      Usuń
    2. dużo to mało powiedziane, ogarnął on blogsferę :D
      ja też go bardzo lubię! jako jeden z niewielu nie podrażnia mi oczu :-)

      Usuń
  7. Ja bardzo lubię..żele..sole..żelo-kremy z bebeauty i właśnie byłam bardzo ciekawa jak się sprawują ich podkłady. W ogóle lubię kolorówkę z Biedronki np róże czy bronzery z bell.
    Dziękuję za tą recenzję, bo teraz będę wiedziała, że to straszny bubel. Ja niecierpię "mieć poczucia fluidu", tzn w ogóle nie chcę go czuć na sobie. Ja niestety muszę używać podkłady, ponieważ mam brzydką cerę i dodatkowo stosuję korektory by to ukryć, dlatego też szukam i próbuję wiele różnych podkładów, kremów bb. Myślałam właśnie o tym o którym tu piszesz, ale teraz wiem, ze zrobiłabym błąd z zakupem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze, że nie kupiłaś... coś z nim jest nie tak!

      Usuń
  8. fuuu, nie kupię :/
    http://mamaowszystkim.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie w ostatnim czasie praktycznie każdy podkład uczula :(

    OdpowiedzUsuń
  10. jej współczuje takiej reakcji:( ja w ogóle takich podkładów nie używam, nie tyle, że mnie uczulają, co po prostu nie mogę totalnie dobrać dla siebie odpowiedniego odcienia:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też mam z tym problem... nie znalazłam dotychczas tego idealnego... dość dobrze spisuje się u mnie podkład z Avonu o dziwo, który zakosiłam teściowej :). pokazałam go we wpisie z porządkowaniem kosmetyków :)

      Usuń
  11. Jak widzę słowo "fluid", to omijam szerokim łukiem. Nie wiem, dlaczego, ale no nie mogę przeżyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie przepadam za tym słowem. Dziwnie się kojarzy...

      Usuń
  12. Niektóre kosmetyki z Biedronki są naprawdę w porządku, ale niektóre - jak widać - to buble. Dobrze, że napisałaś tą recenzję, bo często będąc w Biedronce rzucam na niego okiem i myślę, że kiedyś w końcu wypróbuję. Teraz już na pewno nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też tak było, długo się czaiłam aż w końcu gdy dowiedziałam się kto ten podkład produkuje- przekonałam się i kupiłam. Dobrze, że nie był drogi.

      Usuń
  13. Wielokrotnie koło niego przechodziłam z zamiarem zakupienia ale coś zawsze mi mówiło może lepiej nie... i widzę że dobrze zrobiłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też miałam takie przeczucia... ;/

      Usuń
  14. też go mam ale ostatnio coś mnie swędzi skóra twarzy myślałam ze to wina kremu ale nie pomyślałam o podkładzie. Chyba muszę mu się przyjrzeć bliżej. Bo w sumie jak mam ten podkład to drapię się wcześniej nie miała takiego efektu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, odstaw ten podkład!! Ja go dziś wyrzucę do kosza. Szkoda twarzy na coś takiego! Jak widać nie tylko ja tam na niego reaguję, coś jest z nim bardzo nie tak!!!

      Usuń
  15. Ja jeszcze jakoś nic nie kupiłam z biedronkowych kosmetyków ;) Fluidów już w ogóle nie używam. Teraz króluje u mnie podkład mineralny :D

    OdpowiedzUsuń
  16. ostatnio nawet je oglądałam, nawet już miałam brać ale stwierdziłam że może jednak nie..ufff :D micelek, zmywacz, nawet krem do rąk bebeauty lubię i używam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ojej to rzeczywiście straszny bubel... Na pewno nigdy go nie kupię!

    OdpowiedzUsuń
  18. dla mnie przede wszystkim byłby za ciemny, jak wszystkie tanie podkłady płynne. Pepcia, rozważ przejście na podkłady mineralne. one Cię nie uczulą, nie zapchają... fajna sprawa. np. podkład Annabelle Minerals kosztuje 30 zł + 30 zł pędzel flat top, który będzie służył ci latami. minerały też są mega wydajne... i bardzo trwałe.
    ja z Be Beauty kupiłam płyn micelarny... ale poki co stoi w szafie i czeka na swoją kolej. troche się go boję, ale zaryzykuje.

    OdpowiedzUsuń
  19. Raczej nigdy mnie do niego nie ciągnęło, ba! nawet przyznam szczerze, że go nie widziałam!
    Moim podkładkowym No.1 jest Revlon CS.

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nigdy się na niego nie skusiłam, ale po takiej recenzji już na pewno na niego nawet nie spojrzę :( Czyli jednak nie wszystkie produkty z Biedronki są super :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie do biedronczaków jakoś nie ciągnie... polecam za to kosmetyki Biocura z Aldi, są bardzo fajne :)

      Usuń
  21. A ja go mam tylko jaśniejszy odcień i bardzo lubię :) Moze masz uczulenie na któryś ze składników w składzie, wiadomo na każdego dany kosmetyk moze działać inaczej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może... ale Gosi też on coś nie służy, więc coś jest na rzeczy...

      Usuń
  22. Już sam skład ma okropny. :/ Wolałabym już się niczym nie smarować niż biedronkowymi czy lidlowymi kosmetykami. Wypróbowałam kiedyś zmywacz do paznokci i to mi wystarczyło. :/ Mam za bardzo wrażliwą skórę żeby testować takie cuda. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam szczerze, że wtedy nie czytałam składów :(. Kupiłam go zimą...

      Usuń
  23. Ja od zawsze byłam uprzedzona do Bierdonkowych kosmetyków. Ale kiedyś dostałam płyn do demakijażu i jak na razie mi się podoba :)
    No a wracając do tematu bo się rozpisałam to współczuję, dobrze że nie wyszłam w nim gdzieś na wieczór na dłużej to by była niespodzianka dopiero.
    :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam dzień wcześniej pomysł, żeby pomalować się nim przed wyjściem na uczelnię, ale miałam jakieś przeczucie i poczekałam do weekendu. Całe szczęście...

      Usuń
  24. Masakra! Był czas, że bardzo chciałam kupić ten podkład, ale powstrzymałam się, bo póki co mam kilka w użyciu! DObrze, że w domu byłaś i mogłaś wszystko zmyć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wyobrażam sobie co by było, gdybym poszła tak rano na uczelnię ;/

      Usuń
  25. Ups! No to bubel po całości... Nie będę ryzykowała i podziękuję..

    OdpowiedzUsuń
  26. Ciekawe cóż to za składnik tak uczula. Rzeczywiście dobrze, że mogłaś go w porę zmyć i uniknąć gorszych plam... Już wiem, że go nie kupię i będę odradzała wszystkim, którym ten pomysł wpadnie do głowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia i bardzo chciałabym wiedzieć, żeby wiedzieć czego unikać...

      Usuń
  27. Powyższego produktu nie znam i nie poznam, bo nie używam takich. :-)
    Aczkolwiek ta firma chyba ma swoje zwolenniczki w blogosferze.

    Za to co do komentarzy u mnie pod postem ujawniającym całą prawdę o blogerach (zdaniem niektórych ;-P) to... My tu śmichy-chichy, a wrzuć sobie nazwę tego specyfiku, którego chciałaś być... twarzą (?)... no... ambasadorką ;-))) - ludzie go recenzują...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. faktycznie :o. ubiegli mnie, a to ja chciałam zostać królową na białym tronie! :DD

      Usuń
    2. Może jeszcze się uda? Może jakieś rozdanko będzie? ;-)
      Też mi lekko szczęka opadła...

      Usuń
    3. rozdano jak będę miała 10000 lubisiów i 10000000000000 komciów :D

      Usuń
  28. A ja lubię płyn do kąpieli Be Beauty:) Fluidu jeszcze nie miałam i może niech tak zostanie:) chociaż..kto wie?

    OdpowiedzUsuń
  29. dobrze wiedzieć, że to badziew...

    OdpowiedzUsuń
  30. o kurcze.. dobrze, że chociaż nie był za drogi.. Kolorówkę w stoncę omijam z daleka :P

    OdpowiedzUsuń
  31. a ja lubie be beauty ale podkładu ponizej 10 zl nie kupilabym z zadnej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  32. szkoda, że taka reakcja :( Ja mam krem do rąk biedronkowy i też nie jestem zadowolona :) Ale micelek był fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Przechodzę obok niego obojętnie, mam już swoj naj, nie kombinuje;)
    jednak kosmetyki w biedronie kupuje : żele , peelingi, ostatnio szampon ziołowy, lakiery, jedwab do włosów... Są ok ;) najlepiej jak mają jakieś akcje kosmetykowe , duży wybór.
    pozdr :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie kupiłabym go, odstrasza mnie.

    OdpowiedzUsuń
  35. ale ciemn. ja na razie poprzestanę na biedronkowym płynie micelarnym

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. takiej alergii jeszcze nigdy nie spowodował u mnie żaden kosmetyk, współczuję Ci :/

      Usuń
  36. słuszne miałam co do niego podejrzenia i dobrze, że nie kupiłam. Brr

    OdpowiedzUsuń
  37. Widzę, że niezły z niego 'przyjemniaczek'. A też słyszałam o nim kilka miłych słów. Widać nie wszystko dla każdego się nadaje, jednak ja, asekuracyjnie, nie zdecyduję się na jego zakup.

    OdpowiedzUsuń
  38. To dobrze, że nas ostrzegasz! Będę się trzymała od niego z dala! :)

    OdpowiedzUsuń
  39. może jest coś w składzie co Cie uczula :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Jejku! Dobrze, że skóra doszła do siebie. Dlatego nie lubię podkładów i fluidów!!!

    OdpowiedzUsuń
  41. dzięki za radę!

    zapraszam do mnie i do obserwowania:)
    takingcareofhair.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  42. Szkoda, że okazał się dla Ciebie bublem:/ Może właśnie trzeba było go stosować przez tydzień, tak jak "konsumentki" - żarcik :P Swoją drogą rzetelny opis producenta po tak krótkim czasie użytkowanie, nie ma co. Oczywiście, co innego w kwestiach podrażnień, tak jak w Twoim przypadku... Niektóre produkty z BB są fajne, więc nie uprzedzaj się do nich tylko z powodu tego jednego bubla.

    OdpowiedzUsuń
  43. straszna reakcja skóry! Dobrze, że tylko jeden dzień schodziły plamy...

    OdpowiedzUsuń
  44. Miałam z BB mleczko i płyn micelarny,ale moja przygoda również się ze specyfikami tej firmy zakończyła ;-), bo odkąd zmienili opakowania to niestety coś w składzie też jest namieszane i zaczęły mi bardzo łzawić oczy. z tej firmy preferuję tylko kremy do rąk, ewentualnie do stóp, bo krzywdy mi nie wyrządziły (póki co:P)

    OdpowiedzUsuń
  45. Kupiłam ten podkład wczoraj rano.
    W sumie tylko dlatego, że moja paczka z zakupionym Revlonem gdzieś po dzień dzisiejszy błądzi po Polsce :(
    Zanim nałożyłam ten biedronkowy fluid na twarz nałożyłam bazę pod makijaż z bareminerals.
    Konsystencja nawet spoko jak na fluid za 7 zł. mam nadzieje, że mój już dziś lub jutro trafi w moje ręce. jednak jeśli ktoś nie ma kasy na kosmetyki to ten z biedronki może śmiało kupić. Ja nie mam żadnej reakcji alergicznej, a na twarzy wygląda całkiem dobrze.
    Jednak nie kupiłabym go jako produktu na co dzień ze względów na moją cerę.

    Ogólnie to nawet polecam.

    OdpowiedzUsuń
  46. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  47. jeszcze nie miałam podkładu z tej serii, ale teraz już na pewno nie kupię:)

    OdpowiedzUsuń
  48. Moją mamę też uczula, a ja nie mam z nim żadnego problemu. (Dodam,że moja mama używa tylko kosmetyków hipoalergicznych.)
    To chyba zależy od skóry - nie powinno się rezygnować z czegoś, czego się nie testowało samemu. Ty wy testowałaś i nie sprawdził się u Ciebie, może u kogoś innego będzie w sam raz.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  49. Ja sobie go chwalę, używam od miesiąca :) To, ze Ciebie uczulił, nie znaczy, że masz go odradzac... to jakbyś była uczulona na truskawki i odradzała innym je jeść... proszę cię... zastanów się trochę...

    OdpowiedzUsuń