Le Chaterald, Savon de Marseille, Huile d'Argan (Mydło marsylskie z olejem arganowym)

19:32 Pepa 68 Comments

Jakiś czas temu nawiązałam współpracę ze sklepem Grandi.pl. Mogłam wybrać do testowania jedno z mydeł marsylskich 100 g. Trudno mi się było zdecydować, bo wszystkie mydełka wyglądały cudownie. Ostatecznie wybór padł na arganowe. Dlaczego? Miało w miarę naturalny kolor i liczyłam na to, że dodatek olejku arganowego sprawi, że będzie ono łagodne dla mojej suchej skóry. Chcecie wiedzieć, jak sprawdziło się u mnie to mydełko? Zapraszam do recenzji :)
Opis producenta:
MYDŁO MARSYLSKIE z olejem arganowym, o masie 100g. Mydło zostało wyprodukowane we Francji przez firmę Le Chatelard, która zajmuje się produkcją mydeł marsylskich od 1802 roku. W swoim składzie zawiera aż 72% olejów roślinnych, co sprawia, że posiada doskonałe właściwości odżywcze i nawilżające.
Bazę mydła stanowi olej palmowy. Mydło dodatkowo zostało wzbogacone olejem arganowym (Argania spinosa kernel oil) i olejem ze słodkich migdałów (Prunus amygdalus dulcis oil).Mydło idealnie sprawdza się w pielęgnacji skóry suchej, ze względu na zawartość dużej ilości olei roślinnych, które mają działanie natłuszczające i nawilżające. Mydło posiada działanie odmładzające i opóźniające procesy starzenia się skóry. Regeneruje naskórek i działa przeciwzapalnie.

Cena:
8 zł/100 g

Skład:
sodium palmate, sodium palmkernelate, aqua, parfum, palmkernel acid, glycerin, sodium chloride, tetrasodium editronate, tetrasodium EDTA, prunus amygdalus dulcis oil, argania spinosa kernel oil, CI77891+mica, CI77891, CI11680, CI12490, CI74160, cinnamyl alcohol, citronellol, geraniol, hydroxycitronellal, linalool
Moja opinia:
Bardzo spodobał mi się wygląd mydełka. Kształt kostki, czcionka napisów - wszystko idealnie z sobą współgrało. Dość intensywny, mydlany zapach przywołał wspomnienia z dzieciństwa. Mydło o takim zapachu z pewnością było kiedyś w domu mojej babci. Produkt testowałam przez prawie 2 tygodnie: do mycia twarzy i ciała.
Po umyciu tym mydłem moja twarz była ściągnięta, czego się spodziewałam. Znalazłam na to sposób: zaraz po umyciu smarowałam buzię olejkiem ze słodkich migdałów i czekałam chwilę aż się wchłonie. Następnie smarowałam twarz kremem na noc.
Jeśli chodzi o ciało, to bardzo przyjemnie myło mi się tym mydełkiem ze względu na zapach, który polubiłam. Mydło zostawiało na skórze aksamitną, delikatną pianę i dobrze oczyszczało. Bez problemu zmywało antyperspirant. Niestety, po tygodniu moje łydki zrobiły się bardzo suche i podrażnione. Jestem posiadaczką suchej skóry i produkt się u mnie nie do końca sprawdził. Domyślam się, że powodem może być PARFUM, który znajduje się wysoko w składzie: przed olejkiem arganowym i tym ze słodkich migdałów. Z pewnym smutkiem wróciłam do żelu pod prysznic, bo wygląd mydełka i jego zapach bardzo mnie urzekły. Teraz służy mi do mycia rąk i w tej roli sprawdza się idealnie.
Czy kupiłabym ponownie?
Jak już wspomniałam, na nieszczęście jestem posiadaczką suchej skóry i teraz wybrałabym dla siebie nieperfumowane mydło marsylskie lub łagodniejsze mydło Aleppo. Tę wersję mydła marsylskiego kupiłabym w prezencie dla kogoś, kto ma skórę normalną. Doceniam wygląd, zapach, wydajność i to, że mydełko fajnie się pieni. Niestety, nie jest dla mnie.
Dziękuję Grandi.pl za możliwość przetestowania. Polecam ten sklep internetowy ze względu na szeroki wybór różnych mydeł, nie tylko marsylskich, bardzo dobry kontakt z klientem i dobrze zabezpieczoną przesyłkę!

68 komentarzy:

  1. też mam niestety suchą skórę;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ech... nic przyjemnego :(

      Usuń
    2. A ja mam mieszaną, to dopiero utrapienie!
      Ale jaką by kto nie miał, to i tak każdy powie, że jego gorsza :P

      Usuń
  2. Szkoda że na suchej skórze tak się nie sprawdza, mam niestety bardzo suchą. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi wysuszyło tylko łydki, z nimi mam największy problem :(

      Usuń
  3. podejrzewam, ze u mnie by się sprawdziło. DO tego lubię produkty z olejkiem arganowym:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli np. nie musisz się smarować balsamem po każdym wyjściu z kąpieli to pewnie je polubisz :). mnie niestety mydła zawsze wysuszały :(

      Usuń
  4. U mnie by się za to sprawdziło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie polecam, bo jest śliczne :)

      Usuń
  5. szkoda, że olejki są dość daleko w składzie. ja właśnie zaczęłam testować mydło aleppo, jak dotąd jestem zadowolona, ale to dopiero dwa dni, więc nie chcę jeszcze zapeszać (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdyby olejki były przed zapachem, może by nie wysuszało... aleppo bardzo mnie ciekawi, może akurat by się u mnie sprawdziło

      Usuń
  6. Oj niestety suchoskórni i mydła to dość ciężki związek... Ja bardzo suchoskórna i wiecznie gdzieś suchość więc mydełka są dla mnie grzechem ciężkim :(
    ale ciekawa propozycja jak na mydełko - do rąk znów nie lubię w płynie tylko klasyczne kostki wygrywają u mnie w łazience, a do tego nie zastanawiam się nad suchością skóry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do rąk polecam! przydaje się zawsze coś silniejszego, żeby zmyć bakterie :)

      Usuń
  7. szkoda ale od czasu do czasu warto go używać :) lubię te mydełka

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja nie używam takich mydeł. Do mycia rąk wolę mydła w płynie, a pod prysznic wolę żele :) Ale ciekawa propozycja, może polecę komuś, kto nie ma suchej skóry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z mydeł do rąk w płynie polecam Green Pharmacy z rokitnikiem :). chyba najlepsze jakie miałam :)

      Usuń
  9. Nie przepadam za mydłami w kostce, a tym bardziej wysuszającymi. Żele są dużo łatwiejsze w użyciu, ale niestety trochę mniej wydajne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie akurat nie jest to minusem, bo lubię zmieniać żele :)

      Usuń
  10. szkoda,że nie do końca sie dla Ciebie sprawdził...

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam raczej normalną skórę, więc chętnie bym wypróbowała to mydełko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie polecam! powinnaś być zadowolona :)

      Usuń
  12. sama mam suchą skórę, ale jakby wybrać właśnie inne mydełko - to czemu nie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja zastanawiam się nad Aleppo. czytałam, że jest łagodniejsze...

      Usuń
  13. Szkoda, że u Ciebie to mydełko się nie sprawdziło, bo jest naprawdę bardzo fajne (wiem, bo sama też otrzymałam do testów) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi też szkoda, bo lubiłam go używać... używałabym dalej, gdyby nie te wysuszone łydki nieszczęsne :(

      Usuń
  14. moje marsylskie jeszcze czeka... na razie nie widać końca temu z Aleppo :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mydełka w kostkach są bardzo wydajne to fakt :)

      Usuń
  15. faktycznie sporo tego perfumu... ja spróbuję mydlarskim umyć twarz, choć może być podobnie. w razie czego zawsze mogę wrócić do aleppo, bo ono mimo zasadowego pH działa na mnie świetnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jestem bardzo ciekawa mydła Aleppo. chyba w końcu sobie zamówię... ale to w październiku. już kupiłam szampon Nama Rupa, więc dosyć już tych przyjemności :)

      Usuń
  16. Praktycznie w ogólne nie używam mydeł w kostce, ale z ciekawością oglądam i czytam ich recenzje :) może się kiedyś przekonam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że najlepiej spróbować samej i zobaczyć, czy Tobie odpowiada. każdy reaguje inaczej :)

      Usuń
  17. ja wybralam o zapachu maliny i jagody :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Szkoda, że się nie sprawdziło u Ciebie. Ja jestem z niego zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a masz tą samą wersję zapachową? :)

      Usuń
  19. Ja jestem z niego zadowolona ale mam inna cere:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam mieszaną w kierunku suchej jeśli chodzi o twarz, a ciało... raczej sucha, w niektórych miejscach szczególnie

      Usuń
  20. Preferuje mydełka w płynie,choć to ładnie wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też zazwyczaj kupuję w płynie, ale to do mycia rąk fajnie się sprawdza :)

      Usuń
  21. cos innego niż Dove, juz szczerze mówiąc mam go po dziurki w nosie! Wole takie pięknopści jak prezentujesz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dove raczej mnie nie wysusza, ale... strasznie się rozpływa i mnie denerwuje :(

      Usuń
  22. Pierwszy raz słyszę o takim mydełku! Jakby było gdzieś stacjonarnie dostępne... to kto wie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam różne mydełka u mnie w sklepie zielarskim :)

      Usuń
  23. Mi mydełka bardzo służą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To powinnaś polubić marsylskie :))

      Usuń
  24. Też uwielbiam takie mydełka, ale właśnie do mysia rąk, u mnie do ciała też o wiele lepiej sprawdzają się żele.
    Mi też się bardzo podoba ta czcionka i styl mydełka :)

    Ps. Dzięki za miłe słowa u mnie na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie mydełko z powodzeniem może być też dekoracją w łazience :). Gdy dorobię się własnego mieszkania, to zrobię sobie w łazience taką witrynkę i poustawiam parę takich cudów :)

      Joko, sama prawda! :)

      Usuń
  25. ja mydła stosuję tylko do rąk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zazwyczaj też, bo historia się powtarza ilekroć sięgam po mydło w kostce. Wyjątkiem jest Dove...

      Usuń
  26. super mydełko, gratuluję współpracy :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo lubię takie mydełka. Są naprawdę świetne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie wyglądają. To jest teraz mój pomysł na prezent :)

      Usuń
  28. Genialna recenzja i super pomysł z tą świnką!
    Rewelacyjny blog, ciekawe posty, magiczne zdjęcia i piękna prowadząca – czego chcieć więcej?
    Z chęciom zostaję na dłużej I czekam na więcej!


    Pozdrawiam,
    Katherine Unique


    OdpowiedzUsuń
  29. bardzo lubię takie naturalne mydełka :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo ciekawie tutaj u Ciebie :) Z pewnością nie jestem tutaj ostatni raz :) Obserwujemy ? :>

    Ps: U mnie wielka akcja pierwszego konkursu na blogu więcej informacji na blogu zapraszam ---> http://monmondeefou.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja nie mam suchej skóry, więc może dla mnie by się nadały :D to 1 zdjęcie jest genialne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że powinnaś być zadowolona. bardzo fajne są te mydełka :)

      Usuń
  32. świetny post :)
    obserwuje licze na rewanż :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie za bardzo przepadam za mydłami w kostkach :)

    OdpowiedzUsuń
  34. A ja wręcz odwrotnie, uwielbiam je :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie pomyślałaś nad tym, że mogłabyś mydełko roztopić i dodać trochę olejów? Byłoby wtedy bardziej nawilżające :)
    Ja osobiście uwielbiam mydła. Skoro masz skórę suchą, polecam Ci mydełka z Lawendowej Farmy - nie znajdziesz tam dodatku perfum, zapach jest konsekwencją dodanych olejków eterycznych, przez co z czasem (niestety) się ulatnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc nie mam ochoty się w to bawić, chociaż... mydło byłoby dla mnie lepsze gdyby miało więcej olejków. Gdy robiłam wczoraj peeling cukrowy z oliwą z oliwek zauważyłam, że później mydło sprawowało się tak jak tego oczekiwałam. Szkoda, że podali informację, że nadaje się do suchej skóry. Nie nadaje się. Przy skórze bardziej tłustej zupełnie inaczej działa.

      Usuń
  36. Ja z kolei za mydłami w kostce nie przepadam zupełnie. Mimo to mam ochotę spróbować mydła Alepp.

    OdpowiedzUsuń