Olejek eukaliptusowy i kilka słów o naturalnych olejkach eterycznych

15:22 Pepa 46 Comments

Jakiś czas temu pisałam Wam o olejku z drzewa herbacianego, który pomaga mi w walce z niedoskonałościami cery KLIK. Do olejku dołączona była ulotka, na której rozpisane zostały inne olejki eteryczne i ich właściwości. Tymczasem na blogach zapanowała moda na woski Yankee Candle, pokazywane były różne warianty zapachowe i... kominki aromaterapeutyczne! Pewnego dnia wybrałam się na zakupy i w pewnym markecie spożywczym, tuż przy kasach natknęłam się na cały regał olejków eterycznych Etja. Były w bardzo przystępnej cenie 6 zł za każdy i teraz trochę żałuję, że wzięłam tylko dwa :). Zajrzałam jeszcze szybko do Rossmanna i kupiłam kominek aromaterapeutyczny za niecałe 10 zł. Tak zaczęła się moja mania na aromaterapię!
Kilka słów o naturalnych olejkach eterycznych:
(źródło: etja.pl)
  • Naturalne olejki eteryczne są skoncentrowaną esencją ekstraktów pozyskiwanych z drzew, krzewów ich liści, korzeni, kłączy, nasion, owoców, kory i kwiatów z różnych zakątków świata. 
  • Olejki znane i używane są od najdawniejszych czasów do pielęgnacji urody i zdrowia, wywierając przy tym korzystny wpływ na skórę, samopoczucie fizyczne, umysłowe i emocjonalne.
  • Aktywne składniki olejków eterycznych stymulują naturalne funkcje skóry, a ich magiczne działanie obejmuje w równym stopniu fizyczną stronę funkcjonowania organizmu człowieka, jak i jego wnętrze emocjonalne i duchowe. 
  • Terapia z udziałem olejków jest procesem długofalowym, nie działa natychmiastowo tak jak syntetyczne chemikalia, które łykamy bez zastanowienia, gdy coś nas boli. Dlatego jednorazowe i przypadkowe użycie nie przyniesie nam natychmiastowych widocznych efektów. Nie żałuj poświecić czasu na kurację olejkami, ziołami, bo powrót do naturalnych źródeł leczniczych, zdrowego stylu życia na przestrzeni czasu, pozwoli zachować Ci zdrowie i dobre samopoczucie.
  • Naturalne olejki eteryczne mają swój unikalny skład chemiczny jak roślina, z której został sporządzony. Uważaj na podane nazwy na opakowaniach, np.: olejek jaśminowy, olejek kompozycja neroli, albo kompozycja zapachowa leśna. Są to olejki syntetyczne, nie posiadające żadnych właściwości terapeutycznych i nie mają nic wspólnego, oprócz zapachu, z naturalnymi olejkami eterycznymi.

Jak odróżnić olejek eteryczny od syntetycznego, który nie ma dobroczynnych właściwości? Wystarczy spojrzeć na skład. Mój olejek eukaliptusowy to sama esencja, bez dodatkowej chemii. Jest naturalny. W Rossmannie sprzedawane są olejki w niemal identycznych buteleczkach, ale mają bardzo długi skład i są napakowane chemią. Nie mają wiele wspólnego z naturalnymi olejkami eterycznymi, które możemy kupić w aptekach i sklepach zielarskich.

Dziś chciałabym Wam przedstawić olejek eukaliptusowy, w który zaopatrzyłam się z myślą o jesieni i czyhających choróbskach, ponieważ pobudza mechanizmy odpornościowe i pomaga przy przeziębieniach: łagodzi kaszel i katar. Poza tym ma działanie uspokajające, wspomaga usuwanie cellulitu, antydepresyjne, przeciwzakaźne, antyseptyczne, grzybobójcze, przeciwzapalne, tonizujące i łagodzi bóle napięcia przedmiesiączkowego.

W jaki sposób go używać?
Olejek eukaliptusowy może być wykorzystywany do masażu, kąpieli, sauny, inhalacji, parówki twarzy, na ukąszenia owadów. W dodatku skutecznie odkaża pomieszczenia, więc używany jest do aromatyzacji.
W tym celu potrzebujemy kominka (ja swój kupiłam w Rossmannie za 9.90 zł), tea lighta, trochę wody i oczywiście olejek. Najpierw wlewamy na górę wodę (ja do tego celu - i nie tylko :P - używam kieliszka). Do wody wlewamy 3-4 krople olejku eukaliptusowego i możemy zapalić świeczkę :)
Ważne, żeby nie dopuścić do całkowitego wyparowania wody, bo stanie się to, co z moim kominkiem. Kilka razy się zagapiłam i trochę mi się przypalił. Gdy woda wyparuje całkowicie, nie można jej już dolewać, bo naczynie popęka. Wtedy najlepiej zgasić świeczkę i poczekać, aż kominek ostygnie. Aromat eukaliptusa wypełnia całe mieszkanie, zapach relaksuje i odpręża. Można poczuć się trochę jak w saunie z tą różnicą, że nie jest tak gorąco :).

Olejku eukaliptusowego używam także do inhalacji gdy boli mnie gardło albo czuję się średnio. Na drugi dzień czuję się już dobrze. Do inhalatora wlewam gorącą wodę z czajnika i dolewam około 3-4 krople olejku.
Jeśli nie macie inhalatora ani kominka, olejek można dolać do kąpieli w ilości 10-15 kropli na 1/3 wanny wody. Wytwarzana para eukaliptusowa podczas aromaterapeutycznej kąpieli, unosząc się do góry z nad wanny ma dobroczynne działanie przy katarze i przeziębieniu. Nie wspominając już o tym, jaka kąpiel jest przyjemna! :)

Na koniec pokażę Wam moje skromne zapasy olejków. W najbliższym czasie planuję je uzupełnić o nowe.
Używacie olejków eterycznych? Chciałybyście jeszcze kiedyś o nich u mnie poczytać? :)
Oto link do strony, na której zostały wyszczególnione dolegliwości i poszczególne olejki eteryczne pomocne przy ich zwalczaniu: KLIK

46 komentarzy:

  1. ale uroczy ten kominek masz;)ja nie mam i tak jak piszesz czasem dodaję do kąpieli:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do kąpieli też są świetne :D

      Usuń
    2. zgadzam ię z Marysią, ja też olejki dodaję do kąpieli i masz świetny kominek

      Usuń
  2. Używam, od dawna. Jakoś bardziej mi przez to pasują do kominków niż woski, ale wiem,że wiele osób nie słyszało, że w kominkach można palić coś innego niż te woski.
    Własnie wczoraj porobiłam zdjęcia, żeby o tym napisać. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wolę olejki. Są tańsze i wydajniejsze, dostępne stacjonarnie i w dodatku mają właściwości lecznicze :)
      Właśnie robiłam maraton teraz po blogach i zobaczyłam, że też ktoś dodał wpis o olejkach. Taka pora roku :D

      Usuń
  3. Do olejków eteryczny jakoś nie mogę się przekonać. U mnie kominek służy tylko do palenia wosków ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do tych wosków nie jestem jakoś przekonana...

      Usuń
  4. Ja kiedyś miałam kilka różnych olejków, pasowałoby odświeżyć zapasy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też będę kupować kolejne :). Czytałam już o cedrowym i pachnie ponoć tak balsamicznie, jak drewno. Muszę go mieć! :D

      Usuń
  5. Kiedyś chyba jakiś miałam, ale ogólnie wole woski chyba :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie używałam jeszcze wosków i nie mam porównania...

      Usuń
  6. Ojej... Miałam taki inhalator! :) zachorowałam na kominek i woski, nie pomyślałam, że olejek też można podgrzewać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dostałam go od teściowej, chyba pamięta czasy PRL. Znalazłyśmy na strychu :D

      Usuń
  7. Ja właśnie czasem do kąpieli dodaję kilka kropelek olejku z drzewa herbacianego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tak robiłam latem, ale ostatnio dolewam eukaliptusowego... :)

      Usuń
  8. Etja ma bardzo fajne olejki i oleje ;) ich aroma oil na przeziębienie jest najlepszym rozwiązaniem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tej mieszanki też jestem ciekawa! I zastanawiałam się właśnie nad olejami nośnikowymi. Wybór mają duży i ciężko się zdecydować :)

      Usuń
  9. olejek z drzewa herbacianego używam inaczej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja z herbacianego używam tylko punktowo na wypryski, bo do aromatyzowania pomieszczeń zapach jest dość specyficzny :P

      Usuń
  10. Chyba muszę kupić sobie taki kominek.<3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm nie wiem czy polecać ten z Rossmana, bo jest taki dość delikatny i szybko się przypalił, ale widziałam w różnych innych sklepach solidniejsze kominki :)

      Usuń
  11. Takie olejki to naprawdę świetna sprawa ;) Dodatkowo wspaniale wygląda taki kominek ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zaciekawiłaś mnie tym postem o olejkach. Bardzo fajny masz kominek. Ja musiałabym sobie dopiero jakoś sprawić. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, bo wychodzą dużo taniej niż woski i można je łączyć i tworzyć własne kompozycje. 6 zł za olejek to niedużo, a ta mała buteleczka starcza na długo. Tylko tak niepozornie wygląda ;)

      Usuń
  13. Można by mnie torturować eukaliptusowym olejkiem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są gusta i guściki. Ja uwielbiam eukaliptus!

      Usuń
  14. Używam olejków eterycznych właśnie w kominku :) Obecnie mam 5 różnych zapachów i też przypalony kominek :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo a jakie masz? :D Mój przypalił się już pierwszego wieczoru, trochę mi smutno było.

      Usuń
  15. no co ty, serio taki tani kominek?;o już wiem co jutro kupię..:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem tylko jak z jego jakością, bo to mój pierwszy kominek... od razu mi się przypalił :P

      Usuń
  16. pamietam, że jak byłam mała i jezdziłam do mojej babci , która ma bzika na punkcie wszelkich zapaszków do domu ZAWSZE u niej bolala mnie głowa i było mi niedobrze , dlatego chyba do teraz mnie to trzyma i jakoś nie przemawiają do mnie olejki ;d

    OdpowiedzUsuń
  17. Muszę sobie kupić parę olejków, mam jakiś w domu zobaczę co to za jeden. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Olejki eteryczne to fajna sprawa, sama z nich korzystam:)

    OdpowiedzUsuń
  19. uwielbiam aromaterapię olejkami eterycznymi... mam w domu taki sam inhalator... pamiętam jak moja mama mnie męczyła przy jego pomocy gdy w dzieciństwie miałam problemy z zatokami... ale fakt, zawsze pomagało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Tobie je poznałam. Poleciłaś mi olejek z drzewa herbacianego i teraz mam prawdziwą manię na te małe buteleczki :D

      Usuń
    2. hehe. ciesze sie, że mogłam pomóc ;) koniecznie musze kupic lawendowy... na jesienną chandrę będzie idealny.

      Usuń
  20. Chętnie bym jeszcze poczytała o nich u Ciebie :)
    Zdecydowanie zachęciłaś mnie do ich zakupu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam jeszcze lawendowy, ale niedługo planuję poszerzyć zapasy :D

      Usuń
  21. Świetne są a kominek najbardziej mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  22. ładny kominek ;] Ja kiedyś kupiłam sobie kominek w jakiejś promocji wieki temu w markecie i mam go do dziś. Używam zamiennie z zapachowymi świeczkami, albo kadzidełkiem. Do kominka miałam olejek cytrynowy, ale na pewno to był syntetyk. Miałam też jabłkowy i jakiś o nazwie "letni wiatr"

    OdpowiedzUsuń
  23. moja mama ma ich dużo i jakiś czas temu mnie nimi zaraziła :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja obecnie używam olejek lawendowy (kominek). Kupując go nie byłam do końca pewna czy dobrze robię, ale już po pierwszym użyciu przekonałam się, że to był dobry pomysł. Olejek ładnie pachnie, odstrasza muchy i poprawia zasypianie (a z tym mam problem) :)

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!
    http://kosmetycznyocean.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. ja ostatnio widziałam całą gamę olejków eterycznych w markecie ALDI za niecałe 7 zł, ale jakoś się powstrzymałam, bo nigdy nie zagłębiałam się w ten temat, czuję że we wtorek tam wrócę, ogarnę skłąd i jak będzie dobry to kupię ten z drzewa herbacianego ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja bym bardzo chętnie poczytała jeszcze o olejkach u Ciebie, ostatnio palę woski zapachowe ale olejki też za mną chodzą, pewno niedługo wypróbuję. :)

    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam kominek, trochę inny ale jest. Dostałam parę lat temu na urodziny, parę razy się zbierałam, żeby kupić olejek i użyć ale jakoś nigdy mi się nie udało. A że męczę się właśnie z paskudnym przeziębieniem to chyba kupię taki eukaliptusowy i będę się inhalować. :) Zawsze to lepsze niż te psikacze do nosa za które tak w aptekach zdzierają.
    PS: Dobrze, że napisałaś, że to się do wody dodaje, bo ja zawsze chciałam sam olejek tam wlewać. :P

    OdpowiedzUsuń