Rimmel, Glam Eyes Mono Eye Shadow, 100 Glam Ice

15:00 Pepa 49 Comments

Was też dzisiaj rano zaskoczył widok śniegu za oknem? :) U mnie już właściwie całkiem się stopił i pozostały tylko resztki na dachach, ale jakoś tak natchnęło mnie na recenzję białego cienia do powiek Rimmela z serii Glam Eyes Mono Eye Shadow. Poza tym dalej trwają promocje na kolorówkę i może dla kogoś ten wpis będzie przydatny.
Co o cieniach mówi nam producent?
Jedwabiście gładka formuła o nasyconym kolorze. Bardzo trwałe, odporne na ścieranie i osypywanie. Nie osadzają się w załamaniu powieki. Idealne do mieszania z innymi odcieniami.



Cena:
około 18 zł

Kolor:
100 Glam Ice
Pasuje do wszystkich kolorów oczu.
Dzienny look: użyj go jako cienia roświetlającego.
London look: spróbuj wymieszać go z innymi kolorami, aby nadać im delikatny połysk.
Cień zamknięty jest w plastikowym opakowaniu, do którego dołączony został piankowy aplikator. Kupiłam kolor Glam Ice z myślą o rozświetlaniu wewnętrznego kącika oka i przestrzeni pod łukiem brwiowym. W tej roli sprawdza się bardzo dobrze. Jak widzicie na zdjęciu powyżej, po nałożeniu na palce wydaje się matowy i dopiero po roztarciu zaczyna się delikatnie błyszczeć. Daje subtelny efekt rozświetlenia, na którym mi zależało. Nie zawiera wielkich, brokatowych drobin i nie jest przesadnie perłowy. Na zdjęciu poniżej cień nałożyłam tylko na wewnętrzny kącik oka i na przestrzeń pod łukiem brwiowym. Resztę pomalowałam jasnofioletowym kolorem z paletki Astor Everyday Poetry (niestety słabo to widać), który dość mocno się błyszczy. Sam cień Rimmela daje bardzo delikatny efekt rozświetlenia.
Do czego jeszcze używam cienia Glam Ice? Do rozświetlania twarzy nad kościami policzkowymi :). Ze względu na to, że cień nie zawiera wielkich, brokatowych drobin i jest delikatny, bardzo dobrze sprawdza się w roli rozświetlacza.
Plusy:
  • Delikatnie rozświetla, bez dyskotekowego efektu. Nie zawiera wielkich, brokatowych drobin.
  • Jako rozświetlacz nie bieli policzków.
  • Nie jest mocno perłowy, przez co dobrze wygląda nałożony pod łukiem brwiowym.
  • Delikatny odcień, który możemy stopniować w zależności od potrzeb.
  • Cień jest trwały, długo się utrzymuje i nie wędruje po twarzy.
  • Nie osypuje się i nie zbiera się w załamaniu powieki.
  • Aplikator dołączony do opakowania jest całkiem dobry.
  • Podoba mi się konsystencja cienia. Nie jest zbyt twardy ani zbyt miałki, taki aksamitny.
  • Dużo cienia w opakowaniu.
  • Bezproblemowa dostępność.
Minusy:
  • Jeżeli miałabym się do czegoś przyczepić, to do nazw "Glam Eyes", "Glam Ice", które sugerują nam, że cień aż iskrzy się blaskiem. Nic z tych rzeczy.
  • Producent deklaruje, że cienie są mocno nasycone. Nie wiem jak jest z innymi kolorami, ale ten kryje bardzo delikatnie.
Ocena:
Cieszę się z zakupu tego cienia. Tym bardziej, że był wtedy na promocji i kupiłam go za jakieś 10 zł. Dobrze spisuje się jako rozświetlacz. Z początku byłam trochę zaskoczona, że cień nie jest mocno napigmentowany, ale bardzo spodobał mi się subtelny efekt jaki daje i stwierdziłam, że to nawet lepiej. Co ważne, kosmetyk jest trwały, długo się utrzymuje i nie wędruje po twarzy. Oceniam tylko ten jeden kolor i to w dodatku jako rozświetlacz. Gdyby był to np. fioletowy cień, to oczekiwałabym większego nasycenia i połysku, więc ocena byłaby niższa.
4/5

49 komentarzy:

  1. U mnie na szczęście śniegu nie było ;) A cienie niezłe!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny delikatny kolor! U mnie śniegu nie było - tylko błękitne niebo i słońce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie ponoć ma być tak jutro. Mam taką nadzieję, bo tęsknię już za słoneczkiem :)

      Usuń
  3. Fajny kolor :)
    U mnie jest biało za oknem a jeszcze sypie :)
    czarnamyszka1994.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. dość ciekawie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ale wykorzystanie go jako rozświetlacz to fajna opcja;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam sobie kupić jakiś rozświetlacz ale stwierdziłam, że po co mi skoro mam ten cień :)

      Usuń
  6. Całe szczęście, że nie ma zbyt dużej pigmentacji, bo efekt mógłby być trochę zbyt przerysowany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt. Zanim kupiłam ten cień, używałam do tego celu białego cienia z Essence (też ok, tylko za duże drobiny), a później takiego kremowego koloru z paletki Sahara Gold z Astora. A tam kolory są bardzo perłowe i dobrze napigmentowane. Wyglądało to pod brwią dziwnie :P

      Usuń
  7. u mnie śniegu nie ma, ale za to wieje bez przerwy... Ja już sobie kupiłam cień w różnych odcieniach szarości i srebra, więc raczej tego nie kupię, ale dobrze wiedzieć, może kiedyś... ;]

    OdpowiedzUsuń
  8. Ładnie się prezentuje, choć bardzo delikatnie, rzeczywiście akurat ten odcień nie jest mocno nasycony ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zawsze kojarzyłam Cię z kreskówkową świnką, a teraz w końcu zamiast niej będę pamiętała piękną i uroczą blondynkę:)
    cień ładnie rozświetla, choć jest bardzo delikatny:) nie miałam go nigdy..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa :). Niestety na stare lata mam coraz większe problemy z cerą i mam opory, żeby się tu pokazywać. Jako nastolatka w ogóle nie miałam żadnych pryszczy i teraz gdy osiągnęłam swoje ćwierćwiecze los się na mnie odgrywa chyba :P. Wczoraj jeszcze jako tako było i dobrze, że zrobiłam zdjęcia, bo dziś znowu róg na środku czoła i dwie diody na policzku :/

      Usuń
  10. Mam podobny cień mineralny! Kojarzy mi się z takim roziskrzonym śniegiem.

    Czasem używam go jako rozświetlacza nie tylko do powiek. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już się przyzwyczaiłam do cieni w roli rozświetlacza :). Kiedyś widziałam jakiś makijaż, w którym użyto rozświetlacza, którego ja nie miałam... wzięłam biały cień i fajnie się spisał. Już mi tak zostało :P

      Usuń
  11. bardzo ładny i taki delikatny...:))

    OdpowiedzUsuń
  12. u mnie śniegu nie było i niech nie przychodzi :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię takie delikatne cienie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. szczerze? znam lepsze i niebawem o nich napiszę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. O widzisz Tobie zalezało na delikatnym cieniu i dostałaś a ja też chciałam je ostatnio kupić właśnie z myślą o tym że będą dobrze napigmentowane. Nawet też jasny odcień bladego różu i pewnie ja bym się zawiodła. Rozmyśliłam się jednak w ostatniej chwili :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bym się wkurzyła gdybym wzięła np. fiolet. Wtedy by poleciały dwie gwiazdki a raczej świnki. Jeśli chodzi o takie tam róże i jasne kolorki, to z błyszczących mogę polecić paletki Astor - Sahara Gold i Everyday Poetry.

      Usuń
  16. Mam 2 paletki z Rimmela z tej serii, ale pigmentację mają tragiczną :P jeśli komuś zależy na mocniejszym podkreśleniu to może być zawiedziony. Ten Twój kolorek piękny, zimowy taki ;-) do stylizacji na Królową Śniegu jak znalazł :D tym bardziej, że Ty taka jaśniutka blondyneczka. Co do ceny to zdecydowanie jest zawyżona, Rimmelki często pojawiają się w Pepco (tam kupowałam 3 i 4 kolorowe palety za 7 zł).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę się przejść do Pepco, bo wieki nie byłam :D

      Usuń
    2. dokładnie, w pepco są te i często z Astor cienie i lakiery :)

      Usuń
  17. bardzo fajna ta promocyjna cena ;D

    OdpowiedzUsuń
  18. Jako rozświetlacz, bym chciała :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajny, fajny, dobrze to wymyśliłaś z rozświetlaczem!

    OdpowiedzUsuń
  20. Podoba mi się, że jest delikatny :) Nie lubię takiej perły białej - kojarzy mi się ze starszymi paniami ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. bardzo ladny ale drogi wole 2 ingloty za to;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajnie wygląda , taki delikatny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetne recenzje :) Bardzo podoba nam się blog :) Na pewno jeszcze nie raz tu zajrzymy :)
    Obserwujemy?
    http://jakdwiekroplewody.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. widziałam te cienie gdzieś w internecie i cieszą oko :)
    ale nie mam co się oszukiwać, za dużo cieni już mam, za mało używam :<

    OdpowiedzUsuń
  25. Masz piękne blond włosy tak btw. chodzi mi o kolor ;P
    co do cienia to mnie średnio się podoba, ale pomysł z użyciem go na policzki super :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Też mam podobny z Essence, ale jego trwałość jest kiepska :/

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja mam też gdzieś w moich malutkich zbiorach jedną biel ,ale nawet jej nie używam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Wolę paletki, niż pojedyncze cienie :) Ale nie powiem, ciekawie prezentuje się jego mnogość zastosowania :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Dobrze wiedzieć, że sprawdza się także w roli rozświetlacza no i że nie bieli, bo jakbym nie przeczytała Twojego postu to pewnie bym założyła, że tak właśnie robi :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja mam swojego ulubieńca z tej serii, jest to kolor Precious Rose - też bardzo perłowy ale delikatny róż. Choć ten chętnie kupiłabym do rozświetlenia kącików na przykład.

    OdpowiedzUsuń
  31. super, wysoka nota zachęca do wypróbowania na własnej skórze : )

    OdpowiedzUsuń
  32. Witam Cię serdecznie. :)
    Chciałabym Cię powiadomić, iż do tej pory byłaś obserwatorka mojego bloga http://beauty--corner.blogspot.com/ jednakże, zgubiłam hasło do niego i dlatego tez postanowiłam po dłuższym czasie założyć kolejnego aby kontynuować swoja działalność. Dlatego też zapraszam Cię na http://mrs--beautiful.blogspot.com gdzie będę zamieszczać teraz nowe posty.! Oczywiście będzie mi miło jeśli zechcesz w dalszym ciągu mnie obserwować. Ja już dodałam Cię do swoich obserwatorów :)

    Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru oraz weekendu.
    Cam.

    OdpowiedzUsuń