Wielkie rozczarowanie: Maybelline, Affinitone Mineral (Podkład do skóry wrażliwej)

16:31 Pepa 64 Comments

Affinitone Mineral jest moim pierwszym podkładem z firmy Maybelline. Dlaczego go kupiłam? Za namową koleżanki. Wybrałyśmy się na zakupy i przypomniało mi się, że mam dosłownie resztkę podkładu i wypadałoby kupić coś nowego na jesień. Koleżanka chwaliła go za to, że daje naturalny efekt i nie podkreśla suchych skórek i rozszerzonych porów. Gdzieś w głowie kołatała mi się myśl, że nie powinnam sugerować się czyjąś opinią i poszukać innego podkładu. Sprawdziłam jeszcze kilka na dłoni, ale w sztucznym świetle drogerii ciężko było cokolwiek zobaczyć. Dlaczego w drogeriach nie ma próbek podkładów? Takich w saszetce! Ilu dziewczynom ułatwiłoby to życie. Zniecierpliwiona poszłam do kasy zapłacić za Affinitone Mineral. Oczywiście okazał się on wielkim rozczarowaniem. Jeśli jesteście ciekawe dlaczego, zapraszam do przeczytania tej recenzji.
Z góry przepraszam za jakość zdjęć. Im mniej słońca, tym gorzej sfotografować cokolwiek w mieszkaniu.

Opis producenta:
Ekskluzywna mineralna formuła idealnie dopasowuje się do wszystkich odcieni skóry. Perfekcyjnie pokrywa skórę, nadając jej nieskazitelny, naturalny wygląd. Wygładza i rozpromienia. Doskonały do każdego rodzaju cery, nawet wrażliwej.
Dostępny w 6 odcieniach.
Składniki - pigmenty w 100% mikromineralne:
- 0% talku,
- 0% zapachu,
- 18 SPF.
Efekt: zdrowy i naturalny wygląd skóry.
Widoczny efekt udowodniony już po 8 tygodniach stosowania*:
+ 51% bardziej wygładzona skóra,
+ 33% bardziej promienna skóra,
+ 17% lepiej nawodniona skóra,
* Badanie kliniczne po 8 tygodniach stosowania – ocena skóry bez makijażu. 



Cena:
około 30 zł/30 ml


Skład:
Acqua/Water, Cyclopentasiloxane, Dimethicone, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Glycerin, Isotridecyl Isononanoate, PEG-9, Polydimethylsiloxyethyl Dimethicone, Disteardimonium Hectorite, Dimethicone / Polyglycerin-3 Crosspolymer, Sodium Chloride, Phenoxyethanol, Methylparaben, Disodium Stearoyl Glutamate, Chlorphenesin, Disodium EDTA, Acrylates Copolymer, Propylparaben, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Aluminium Hydroxide, PEG-9, Ethylparaben, Isobutylparaben, Butylparaben.
May contain: CI 77891, Titanium Dioxide, CI 77499, CI 77492, CI 77491, Iron Oxydes.

Opakowanie:
Szklane z pompką. Pompka wykonana z cienkiego plastiku sprawia wrażenie niesolidnej. Opakowanie strasznie się brudzi. Zawsze przed zrobieniem recenzji czyszczę opakowania kosmetyków, ale tym razem chciałam Wam pokazać o czym mowa. Mimo moich starań zatyczka za każdym razem brudzi się podkładem, który jest wodnisty i wycieka, by później zaschnąć.
Konsystencja:
Jak już wspomniałam, konsystencja jest wodnista i rzadka. Gdy nałożymy podkład na wierzch dłoni, to z niej ścieka, co widać na zdjęciu poniżej. 

Zdjęcia nie były edytowane, skleiłam je tylko razem i dodałam podpis. Różnice w kolorach wynikają z trudności z uchwyceniem światła.

Efekt:
Na dłoni podkład nie wygląda tak tragicznie jak na twarzy. To tylko dowodzi, że sprawdzanie podkładów w drogerii za wiele nie daje. Spójrzcie teraz na zdjęcie poniżej. Pierwszym zasadniczym problemem jest fakt, że kosmetyk ma bardzo lejącą konsystencję i pozostawia widoczne smugi, których trudno się pozbyć. Bardzo podkreśla suche skórki, włoski i rozszerzone pory. Mam niestety bardzo jasną oprawę oczu i na zdjęciach widać, jak podkład zebrał się przy brwiach.Starałam się go równomiernie nałożyć, ale on w ogóle nie chciał współpracować. Miałam w planach dzisiaj z nim dłużej pochodzić. Zawsze testuję na świeżo kosmetyk przed napisaniem recenzji, bo a nuż jeszcze coś zauważę. Mimo szczerych chęci, musiałam zbyć to paskudztwo z twarzy, bo wyglądałam okropnie. Pomijając brwi, z których nadmiar mogłabym usunąć wacikiem, ale te okropne smugi! Podkład w ogóle nie wyrównał kolorytu moje cery, wręcz przeciwnie- sprawił, że moja twarz wyglądała bardzo dziwnie i niezdrowo. Affinitone w ogóle nie kryje, nie poradził sobie nawet z moimi przebarwieniami, więc co tu mówić o kryciu większych niedoskonałości. Zero krycia i w dodatku przez to zbieranie się w niektórych miejscach wygląda to bardzo nienaturalnie, jakbym nałożyła kilogram tapety na twarz.
Dwa razy udało mi się wytrzymać z tym podkładem na twarzy cały dzień. Oczywiście, musiałam trochę zebrać wacikiem, kolor wyrównać pudrem i wtedy wyszłam z domu. Po godzinie moja twarz świeciła się jak żarówka. Wyglądało to tak, jakbym wysmarowała się olejem. Na co dzień używam tylko kremu nawilżającego i pudru, moja twarz się nie błyszczy. No, może trochę pod wieczór, ale nie tak jak po godzinie z tym podkładem. Kosmetyk szybko znika z twarzy, ściera się czy też spływa z tym tłuszczem. Ciężko powiedzieć. Na drugi dzień obudziłam się z nowymi niedoskonałościami na twarzy. Może to przypadek.

Ocena:
Uwierzcie mi, wiele razy podchodziłam do tego podkładu. Zmieniałam kremy, sposoby aplikacji i za każdym razem efekt był beznadziejny. Oczekiwałam naturalnego efektu i wyrównania kolorytu, czyli niewiele! On nie robi nawet tego. O wiele lepiej wyglądam nie nakładając niczego na twarz, niż smarując ją Affinotone. Totalna porażka i rozczarowanie. Nie doszukałam się w nim żadnych plusów. Jest mi smutno, że straciłam na niego 30 zł.
0/5

64 komentarze:

  1. tez go kupiłam, ale w wakacje na promocji jakoś za 18 złoty, zgadzam się z Tobą w stu procentach, nie jest idealny. OStatnio jeszcze raz go użyłam na innym kremie z Barwy siarkową mocą to lepiej mi się trzymał na twarzy. Minusem jego też jest to, że szybko schodzi i zaraz go nie ma ;/ nawet ten najjaśniejszy kolor nie jest wcale taki jasny jak dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie on w ogóle ma jakiś dziwny kolor, który nie pasuje. U mnie znikał po godzinie :/

      Usuń
  2. Ojej, faktycznie nie wygląda najlepiej na twarzy. Nienawidzę jak podkłady podkreślają każdą niedoskonałość cery. Przykro mi, że się nacięłaś :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyglądam z nim, jakby zaatakowała mnie jakaś choroba skóry :P

      Usuń
  3. Kiepsko :/ Ja bardzo lubię klasyczny Affinitone w tubce, ale że także jest lejący, to przelewam go do opakowania z pompką po innym podkładzie.
    Także ubolewam nad brakiem próbek, to strasznie zniechęca do zakupów :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby je sprzedawali tak po złotówkę... To byłby raj na ziemi. Nawet gdybym kupiła 30, to w końcu znalazłabym swój podkład, a tak to tylko wyrzucone pieniądze i dalej nie wiem co kupić :/

      Usuń
  4. Faktycznie kiepsko to wygląda. Zazwyczaj takie rzadkie konsystencje dobrze nawilżają dając bardzo delikatne krycie, więc nadają się dla osób, które mają idealną cerę. Szkoda tych 30 pln.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam trochę lekkich podkładów i dobrze się spisywały. Nie lubię tych mocno kryjących, bo muszę uważać z takimi kosmetykami żeby nie wyglądać dziwnie - jasna ogólnie jestem :P. Ten to jakiś ewenement i kompletna porażka :/

      Usuń
  5. też go miałam i bardzo szybko znienawidziłam;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się, bo jest do niczego :(

      Usuń
  6. okropny, nie lubię takich wodnistych lejusów.

    OdpowiedzUsuń
  7. O kurcze rzeczywiście z tego co opisujesz to też nie wiem jakie ten podkład może mieć plusy. Powiem Ci że ostatnio poszłam do ross wybrać sobie podkład żeby go potem kupic jak bedzie -40 promocja. Wypróbowałam masę testerów na ręce i wszystkie te podkłądy dla mnie tam miały identyczną konsystencję. Też jestem za tym że powinni gdzieś dawać próbki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też wszystkie wyglądają tak samo. Na dłoni się podkładu nie przetestuje... Ja nawet mogę płacić za te próbki, wszystko jedno byle byłyby w jakiejś rozsądnej cenie.

      Usuń
  8. dobrze wiedzieć bendę go unikać szerokim łukiem:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam go, bo jakoś jak sprawdzałam na testerze (którego o mało nie wylałam pół) to się zniechęciłam...
    W moim przypadku również ma go koleżanka i zachwala, ale i na niech czasem widać prześwity.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie są tylko takie smużki podkładu, to nawet prześwitami nie można nazwać :D

      Usuń
    2. Haha, no czyli na opak :D

      Usuń
  10. Praktycznie wszystko podkreśla co złe. Szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jeszcze jak :(. Wygląda jakbym miała pryszcze na środku nosa :D

      Usuń
  11. Już sama konsystencja mi się nie podoba. Chociaż przyznam, że nie spodziewałam się po nim aż takiej tragedii:(

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda, że się nie sprawdził ;( Dobry pomysł z tymi próbkami, powinny takie być bo po pierwsze na ręce mamy inny kolor niż na twarzy a po drugie jak po minucie mamy stwierdzić, że wytrzyma u nas na twarzy np. cały dzień?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jeszcze dodatkowo to sklepowe światło, w którym wszystko ma inny kolor :(

      Usuń
  13. Dobrze, że o tym piszesz, bo sie zastanawiałam nad Afiinitonem. Ale rzeczywiście zebrał się między włoskami, strasznie tego nie lubię.. A co do próbek, ja bym chętnie nawet zapłaciła na próbkę, byleby w domu nałożyć podkład na całą twarz i widzieć jaki jest, a nie na ręce..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bym chętnie je kupiła. Piszę teraz o kolorówce, bo zbliża się promocja i może ktoś dzięki tej recenzji nie będzie żałował zakupu.

      Usuń
  14. Ja już od dawna nie używam zwykłych podkładów, tylko mineralne, bo wszystkie inne mi krzywdę robią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba też w końcu się przełamię i zamówię mineralne, bo mam dość bubli.

      Usuń
  15. Pisałam u siebie o zwykłym Affinitone i o Affinitone Mineral, oceniłam je jako średnie. Używałam latem ze względu na lekką konsystencję. U mnie najlepiej sprawdziły się po wcześniejszej aplikacji kremu matującego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja latem nie używam podkładów. Szkoda mi skóry... Kremów matujących też już nie używam na szczęście.

      Usuń
  16. jakiś koszmar o.O Affinitone w tubce jest o niebo lepszy .. najlepiej brać mały pojemniczek i z testera sobie przelać i zabrać do domu ...

    OdpowiedzUsuń
  17. Też uważam że brak próbek to tragedia. Mnie to skutecznie zniechęca do jakichkolwiek zakupów, bo na dłoni to zupełnie inna bajka. Też muszę kupić podkład ale do drogerii się nie wybiorę bo najzwyczajniej szkoda mi kasy. Z tym peelingiem to masz rację, choć to też trochę kosztowne ale wypróbuję bo na pewno warto. ;) Dziękuję. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby były dostępne próbki, to ludzie by nie kupowali tych bubli :P. Chociaż co im po 30 zł, jak już niczego do twarzy z Maybelline nie kupię.

      Usuń
  18. dobrze wiedziec czego nie kupowac... te smugi sa koszmarne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie miałam podkładu, który by tak smużył!

      Usuń
  19. slyszlama ze to bubel, ale jego brat affiniton zwykły w płynie (nie mineral) jest bardzo dobry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się raczej nie skuszę na podkłady tej firmy. Jakość beznadziejna.

      Usuń
  20. O jaaa, masz rację. To jakaś masakra. U mnie ten w tubce się nie sprawdził, to nawet na ten nie patrzyłam. Dobrze robiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh ja też już nic nie kupię z Maybelline. I nie słucham koleżanek więcej :P

      Usuń
  21. Fajna recenzja ;-)

    Choć ja i tak nie używam takich podkładów. Polecam prawdziwe minerałki. ;-D

    OdpowiedzUsuń
  22. Ze standardowej wersji byłam zadowolona i dobrze, że nie skusiłam się na wypróbowanie tego ;) Ogólnie jak widzę, jest okropny :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również z tej standardowej byłam zadowolona i dobrze się u mnie sprawdziła, miałam ochotę na wypróbowanie tej ale widzę ze dobrze ze jednak się nie skusiłam :)

      Usuń
  23. nie miałam i z pewnością się nie skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Na ręku faktycznie prezentuje się fajnie ; )) Szkoda, że niewypał :(

    OdpowiedzUsuń
  25. Szkoda, że się nie spisał, bo nie ukrywam, że był jednym z moich typów podczas -40%... cóż, zakupię chyba co innego;)

    OdpowiedzUsuń
  26. o tym podkładzie są tak skrajne opinie, że to jakiś absurd. nie znam drugiego takiego kosmetyku, o którym naczytałabym się tyle złego i dobrego jednocześnie. nie mialam z tym styczności ale można go określić "albo się go kocha, albo nienawidzi". i po raz kolejny namawiam Cię na podkład mineralny ;) planowalam kupic jakis plynny na zime, ale raz użyłam jakiś ostatek z szuflady i stwierdzilam ze bez sensu. mineralow nic mi już nie zastąpi. dobrze kryją, wyglądają mega naturalnie, są trwałe, wydajne, zdrowe, multum odcieni... niczego więcej nie potrzebuję :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie kupiłabym go, bo to L'orealowskie dziecko. Co do próbek podkładów, zawsze możesz iść do drogerii z małym słoiczkiem na odlewki i poprosić panią o odlanie odrobiny z testera :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Kochana dobrze ze o tym piszesz bo faktycznie konsystencja tego czegoś dużo mówi. Nie ładnie w każdym razie to wygląda. Najlepiej celnie nim trafić do kosza. Masz racje że powinny być podróbki dostępne podkładów dużo by to zmieniło na lepsze.

    OdpowiedzUsuń
  29. szkoda, że Cię zawiódł. nie miałam tego podkładu. Na dłoni wygląda naturalnie i ładnie a do tego jest jaśniejszy niż w opakowaniu

    OdpowiedzUsuń
  30. Jak przeczytałam w tytule "do skóry wrażliwej" pomyślałam, że znalazłam coś dla siebie, a tu się nie sprawdził... Szkoda, bo ogólnie fajnie wygląda...

    OdpowiedzUsuń
  31. Dziękuję za takie miłe słowa :)
    W Turcji też byłam, coś wspaniałego :) Ja w ogóle przez Turcję pokochałam upalne powietrze. Wcześniej nie byłam fanką.
    No i Harry Potter, dał mi wspaniałe emocje, jak kiedyś będę miała dziecko zmuszę je do przeczytania hah :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja po aferze z kradzieżą zdjeć od jednej blogerki przez tą firmę nie chcę mieć z nimi nic do czynienia :P A co do próbek podkładów- może i by były, ale założę się, że szybko by zniknęły, bo przyszłaby jakaś pazerna baba i zabrała wszystkie próbki dla siebie...bo przecież ZA DARMO są :P

    OdpowiedzUsuń
  33. Oj, to porażka na całej linii... Nie chciałabym trafić na takiego bubla :(

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja używam Maybelline Affinitone 24h i jestem zadowolona. Używam już trzeciego opakowania. Nie mam jakiejś bardzo problematycznej cery, zależy mi głównie na wyrównaniu kolorytu i z tym dobrze sobie radzi. Na mojej buzi dość trwały. Chociaż cena regularna jest troszkę za wysoka ale często można dostać w promocji. :) Tego mineral nie miałam, ale po przeczytaniu twojej recenzji raczej nie kupię. :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Uuu, ale beznadzieja ;/ Smug jeszcze idzie się jakoś pozbyć, ale to co robi przy brwiach... masakra.

    OdpowiedzUsuń
  36. Kochana mam ten podkład ale nie Mineral tylko zwykły i to mój ulubieniec :P jest genialny, świetnie współgra z moją cerą, delikatny, nie zapycha, ma ładny kolor, świetnie kryje, jest wydajny i leczniczy, tak więc na każdego widocznie inaczej działa, albo po prostu trafił Ci się taki felerny egzemplarz :P

    OdpowiedzUsuń
  37. Mam go, faktycznie na dłoni prezentuje się bardzo ładnie. Na twarzy wygląda ok pod warunkiem, że cera jest wypoczęta, bez większych niespodzianek. U mnie się nie sprawdził tak samo jak u Ciebie..

    OdpowiedzUsuń
  38. Miałam podkład 24H coś tam coś tam :P I chwilę go nie używałam (ale ciągle nie minęło tam te 6mies. od otwarcia...) a ściemniał mi... Używałam go normalnie w zimie i był ok, a potem miesiąc przerwy na inny i jak wróciłam to pomarańcza... No i kosz ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Szkoda, że się nie bardzo sprawdził u Ciebie bo "Mineral" i "do skóry wrażliwej" brzmią obiecująco :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Ale lipa, myślałam, że jest lepszy.

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja miałam Affinitona w tubce. Średnio byłam zadowolona. Kolor nie całkiem chciał się dopasować i produkt zasychał w połowie drogi przy rozprowadzaniu. No i potem na buzi zostawał jakis taki gumowo kleisty film. Okropnie podkreślał wszystkie skórki, niedoskonałości. Wyrzuciłam 1/3 opakowania gdy juz był po terminie. Podobno takie polskie podkłady Ingrid są już o niebo lepsze a kosztują ok 9 zł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dużo dobrego o Ingrid słyszałam, ale jeszcze nigdy nie miałam. Mój ulubieniec to zdecydowanie Avon Calming Effects :)

      Usuń