Eveline, Eyeliner Celebrities (Tusz do kresek)

19:14 Pepa 40 Comments

Niewątpliwym plusem prowadzenia bloga jest bycie na bieżąco z recenzjami koleżanek po fachu i korzystanie z ich porad. Do tej pory byłam wierna eyelinerowi Wibo, którym uczyłam się malować kreski. Kupowałam go niezmiennie przez dwa lata albo nawet dłużej. Po przeczytaniu recenzji Kasiorry postanowiłam spróbować czegoś nowego - tuszu do kresek Eveline Celebrites. Dodatkowo skusiła mnie niska cena kosmetyku, szał promocji i zapewnienie Kasiorry, że gdy raz spróbuję eyelinera Eveline już nigdy nie wrócę do Wibo. Czy tak było w istocie? Zapraszam na recenzję :)

Opis producenta
Jego wyjątkowy, super cienki pędzelek stworzy na powiece idealnie cienką i równą linię.
Pozwala na skorygowanie konturu oka i nadanie mu pożądanego kształtu.
Jego dwufazowa konsystencja sprawia, że jest wyjątkowo trwały i nie kruszy się nawet w najbardziej ekstremalnych warunkach. Maksymalnie odporny nawet w bardzo wilgotną pogodę oraz na częste zmiany temperatury.


Nie rozmazuje się, dzięki czemu makijaż wygląda świeżo i idealnie przez cały dzień.
Efekty:
- głębia i zmysłowość spojrzenia,
- doskonale podkreślone oko,
- skorygowany, idealny kształt oka.
Dostępny w kolorach czarnym i brązowym. 

Cena
około 10 zł/4 ml

Skład

Opakowanie
Wykonane z plastiku. Złota farba dość szybko się ściera. Na zdjęciu poniżej pokazany jest nowy eyeliner i taki, który był używany codziennie przez ponad miesiąc.

Pędzelek
Cieniutki i precyzyjny. Wykonany z miękkiego włosia.
Zalety
  • Cienki i precyzyjny pędzelek wykonany z miękkiego włosia.
  • Łatwo rysuje się nim kreskę.
  • Można uzyskać cieniutką linię.
  • Sunie gładko i bez prześwitów.
  • Odpowiednia konsystencja tuszu - nie spływa do oka tak jak Wibo i nie powoduje pieczenia.
  • Mocny odcień czerni.
  • Nie blaknie w ciągu dnia, nie szarzeje.
  • Trwały efekt. Kreska utrzymuje się na mojej powiece w stanie nienaruszonym przez cały dzień.
  • Kreska nie ściera się, tusz na powiece się nie kruszy i nie osypuje.
  • Nie odbija się na powiece.
  • Nie rozmazuje się.
  • Łatwy demakijaż.
  • Nie uczula.
  • Przystępna cena.
  • Dostępny stacjonarnie w Rossmannie.
Wady
  • Wydajność. Po miesiącu używania tusz zrobił się gęsty i suchy, coraz trudniej się go nakładało. Swój eyeliner kupiłam na promocji -40% w Rossmannie i podejrzewam, że mogło być to powodem jego szybszego zaschnięcia. Wszystkie wiemy co się na tych promocjach dzieje - kosmetyki są cały czas "sprawdzane" i wietrzone. Mam drugą buteleczkę tego eyelinera i dam Wam znać na jak długo mi starczy.

Ocena
Czy wrócę do eyelinera Wibo? Kasiorra miała rację- nie wrócę! :) Eveline ma lepszy pędzelek, idealną konsystencję tuszu (nie ścieka do oka jak w przypadku Wibo), można nim namalować ładniejszą kreskę, która dłużej utrzymuje się na powiece. Wibo po jakimś czasie kruszył się i osypywał by pod koniec dnia całkowicie zniknąć z oka, a Eveline wytrzymuje cały dzień i niejedną imprezę. Bardzo dobra jakość w przystępnej cenie. Polecam!
4,5/5
Rewelacyjny

40 komentarzy:

  1. moja siostrzenica go miała i go chwaliła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę go wypróbować, na razie mam tylko w pisaku (:

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jakoś mam uraz do tych w pisaku. Kiedyś kupiłam i był zaschnięty, nie malował w ogóle. Przyjęli mi go w Rossmannie z powrotem na szczęście.

    OdpowiedzUsuń
  4. brzmi świetnie, ale nie widzialam go u siebie w Ross niestety

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szafy Eveline niestety nie są w każdym Rossmannie :(

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. E no niebardzo... Ostatnio mi aparat niedomaga i strasznie brzydkie zdjęcia wychodziły, sięgnęłam więc po jakieś stare. To chyba było do recenzji białego cienia do powiek.

      Usuń
  6. Chętnie go wypróbuje, zawsze używam tradycyjnych Wibo, ale czas na jakąś odmianę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, warto wypróbować. Cena podobna a jakościowo moim zdaniem jest lepszy :)

      Usuń
  7. ciesze się, że sie sprawdzil :) w eyelinerze wibo wkurzalo mnie wiele rzeczy, ale najbardziej wlasnie to, ze wlewal sie do oka i robil przeswity przy malowaniu... i jego trwalosc. w sumie chyba wszystko co sie da :D
    i chyba faktycznie trafilas na jakis zwietrzały egzemplarz. ja swoj kupilam na allegro, mam juz kilka miesiecy, uzywam codziennie.. i nic mu nie jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod tym względem zakupy przez Internet są lepsze. Mamy większą pewność, że naszego kosmetyku nie opanowały macantki drogeryjne. Jeszcze raz dzięki za polecenie tego kosmetyku, nie wiem jak mogłam tyle czasu wytrzymać z Wibo...

      Usuń
  8. miałam go i bylam zadowolona ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ciekawią jeszcze inne wersje :)

      Usuń
  9. Z pędzelkowych eyelinerów mam tylko jeden z Verony (kupiony za 3zł bodajże) i dobrze że tyle kosztował, bo pędzelki mnie nie przekonują. Nie potrafię nimi zrobić równej kreski, zawsze coś się rozmaże, ręka drgnie... Jeśli jednak kiedyś będę potrzebować takiego, będę pamiętać o tym który opisałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakich eyelinerów używasz? Ja też bałam się tych pędzelkowych i z początku kiepsko mi szło malowanie kreski. Zaczynałam od cieniutkiej, takiej bez jaskółki i teraz stopniowo wychodzą mi coraz lepsze. Te zdjęcia robiłam dość dawno temu, teraz idzie mi o wiele lepiej dzięki filmikom na youtube. Polecam maxineczkę :)

      Usuń
    2. Za czasów bycia 16-letnią pannicą miałam romans z eyelinerami w formie pisaków, ale nie powiem Ci teraz jakich firm bo zwyczajnie nie pamiętam - to było ładne kilka lat temu. W każdym razie, były raczej dolnopółkowe :D Potem długo nie używałam, a ostatnio w ShinyBoxie dali eyeliner w formie kredki automatycznej i jestem z niego bardzo zadowolona. Dzięki, zajrzę do Maxineczki :)

      Usuń
  10. U mnie było na odwrót - przez kilka lat używałam eyelinera z Eveline, tyle że trochę innej wersji. Kupowałam go regularnie i w pewnym momencie wydawało mi się, że zmienili jego formułę, a konsystencja była rzadsza i gorzej się nim malowało kreski, bo łatwo było o paćkanie po oku. Jednak nadal uważałam, że jest świetny i poza konsystencją, miał wszystkie zalety, które wymieniłaś odnośnie Celebrities. Kiedyś nie było go w drogerii i sięgnęłam po Wibo, który też bardzo przypadł mi do gustu. Jednak czasem tęsknię za Eveline. Mam ochotę wypróbować też Twoją wersję ze złotą zakrętką ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam! Ja upierałam się przy Wibo za długo... Warto testować nowe kosmetyki :)

      Usuń
  11. no to i ja się skuszę :) heheh a na mnie czeka jak na razie zużycie tego z Wibo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja swojego Wibo nie zużyłam, plącze się w pudełku z kosmetykami...

      Usuń
  12. I pewnie dlatego wysechł. Chętnie wypróbuję o ile mi ręka nie zadrga. ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Docia, mi zawsze się strasznie trzęsły ręce i dawałam radę, więc Ty też sobie poradzisz :). Podejrzewam, że to było przez papierosy bo odkąd rzuciłam jest lepiej.

      Usuń
  13. Nie używam eyelinerów choć przymierzam się do wypróbowania jakiegoś. Gdyby był dodatkowo wodoodporny to może bym się skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eveline chyba ma też wodoodporne eyelinery w ofercie, ale nie testowałam... Ja na co dzień wolę "zwykłe" eyelinery i tusze. Wydaje mi się, że są mniej agresywne dla skóry no i oczywiście demakijaż jest przyjemniejszy :)

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. Nie we wszystkich Rossmannach jest szafa Eveline niestety... Możesz wyszukać tutaj punkty sprzedaży: http://eveline.pl/1,29127,Punkty+sprzeda%C5%BCy.html

      Usuń
  15. Odpowiedzi
    1. To tylko na początku wydaje się trudne. Trochę praktyki i coraz lepiej to wychodzi :)

      Usuń
  16. Miałam inny eyeliner z Eveline i też był fajny, wydaje mi się, że też nawet całkiem wydajny ;) Ten też chętnie przy okazji wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jaka perfekcyjna kreska ;) Dużo ma zalet - gdybym nie miała uczulenia na takie eyelinery (strasznie łzawią mi od nich oczy) to na pewno bym wypróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja jeszcze nie mam wprawy z płynnym eyelinerem. Jak na razie używam czarnej wodoodpornej kredki. Muszę przyznać, że twoja kreska jest bardzo perfekcyjna :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja też mam liner z wibo, ale denerwuje mnie to, że się kruszy i dość długo wysycha :/ Tego z Eveline nie stosowałam, ale jeśli chodzi o trwałość, to najlepiej się u mnie sprawdzają linery żelowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam kiedyś liner Eveline, ale w innym opakowaniu i też byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Dość ciekawy, ale ja nie mam wprawy w kreskach i chyba bym sobie nim nie poradziła :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mówię to jako wierna fanka Wibo - zaciekawiłaś mnie na tyle, że przy najbliższej okazji wymienię swój standardowy eyeliner na ten :) Szkoda, że w moim Rossmannie nie ma szafy Eveline, ale będę szukać w innych miejscach :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ten eyeliner miałam dwa razy, z tych tańszych wyróżnia się jakością. Byłam zadowolona z kresek, pędzelek pozwalał na bezproblemową aplikację. Teraz jednak testuję ten żelek w słoiczku od Maybelline. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. nie znam :) nigdy nie używałam eyelinerów :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Zastanawiałam się nad nim ostatnio :D Jak wykończę swój obecny to ten będzie następny :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Wyglada świetnie, szkoda, ze szybko wysycha

    OdpowiedzUsuń