Sylveco, Tymiankowy żel do twarzy

15:36 Pepa 80 Comments

Jakiś czas temu pisałam Wam o rumiankowym żelu do twarzy Sylveco, do którego przekonałam się dopiero za drugim podejściem. Koniec końców kosmetyk bardzo polubiłam i zamówiłam kolejne opakowanie przez Internet, a przy okazji dorzuciłam do koszyka żel w wersji tymiankowej. Czy sprawdził się równie dobrze?

Tymiankowy żel do twarzy
Hypoalergiczny, oczyszczający żel do mycia twarzy z kwasem jabłkowym o aktywnym działaniu wygładzającym i rozjaśniającym. Zawiera bardzo łagodny, ale jednocześnie skuteczny środek myjący, który nie podrażnia nawet najbardziej wrażliwej skóry.
Usuwa zanieczyszczenia i nadmiar sebum, delikatnie złuszcza martwy naskórek i reguluje procesy odnowy jego komórek. Żel został wzbogacony olejkiem i ekstraktem z tymianku, które posiadają właściwości przeciwzapalne i kojące. Systematyczne stosowanie pozwala zachować gładką, zdrową skórę o równomiernym kolorycie.

Cena
16,48 zł/ 150 ml

Co obiecuje nam producent?
  • skuteczne oczyszczenie
  • rozjaśnienie i wygładzenie skóry
  • łagodzenie podrażnień

Skład
Woda,  Glukozyd laurylowy,  Gliceryna,  Ekstrakt z tymianku pospolitego,  Panthenol,  Kwas jabłkowy,  Wodorowęglan sodu,  Benzoesan sodu,  Olejek tymiankowy  

Substancją myjącą wykorzystaną w tym kosmetyku jest glukozyd laurowy - łagodna substancja myjąca, która jest rozpuszczalna w wodzie i bezpieczna dla środowiska. Żel zawiera ekstrakt z tymianku pospolitego, kwas jabłkowy i olejek tymiankowy. Skład jest krótki i według mnie bardzo dobry, nie znajdziemy tu SLSów i betainy kokamidopropylowej, alkoholu denat, PEGów.

Zapach i konsystencja
Jeśli zastanawiacie się, czy spodoba Wam się zapach żelu, poszukajcie w kuchni saszetki z tymiankiem i wsadźcie w nią na dłużej nos. Zapach przyjemny, ziołowy, ale bardziej kojarzy mi się z niedzielnym obiadkiem u mamy niż z kosmetykami. No i gdy tak myję wieczorem twarz zawsze czuję się jak ziemniaczana łódeczka z piekarnika.
Konsystencja żelowo-syropowa, nie pieni się ale dobrze oczyszcza.
Opakowanie
Jest przezroczyste dzięki czemu widać, ile żelu jeszcze nam zostało. Malutkie... szkoda, że nie można kupić wersji o większej (normalnej) pojemności, chociażby te 300 ml. Wtedy buteleczka starczyłaby mi na dłużej niż miesiąc i byłoby to rozwiązanie bardziej ekologiczne. Dlaczego o tym piszę? Firma w logo wykorzystuje słowo "ecologia" i powinno to do czegoś zobowiązywać, bo nie od dziś wiadomo, że nadmierne zanieczyszczenie środowiska odpadem opakowaniowym jest jednym z poważniejszych problemów ekologicznych. Jeżeli już kupuję kosmetyk ponownie, wybieram większą wersję opakowania, żeby mniej szkodzić środowisku - do produkcji dużej butelki zużywa się mniej materiału i energii niż w przypadku dwóch małych. Wróćmy jednak do żelu, który dozowany jest przy pomocy pompki. No właśnie... wszystko by było dobrze, gdyby połowa kosmetyku nie marnowała się wyciekając przez uszczelkę przy naciśnięciu pompki. Buteleczka była wiecznie obklejona i brudziła wszystko wokół. Na zdjęciach 2 i 3 możecie same zobaczyć, co dzieje się po jednym "kliknięciu" pompką.
Z początku nie zauważyłam wady opakowania i myślałam, że to ja niedbale dozuję żel. Myłam buteleczkę, ale za chwilę znowu była tak samo obklejona. Zanim bliżej się temu przyjrzałam i zobaczyłam co się dzieje, zmarnowało się trochę kosmetyku.

Zalety
  • Dobrze oczyszcza.
  • Genialnie zmywa makijaż z twarzy, po przemyciu tonikiem wacik jest czysty. Mówi się, że żele powinny być wykorzystywane tylko do oczyszczania po uprzednim demakijażu innym środkiem. Ja wykonuję demakijaż oczu łagodnym mleczkiem, a resztę zmywam już żelem. Dlaczego? Bo taki sposób jest najlepszy dla mojej cery i zamierzam się tego trzymać! W dodatku demakijaż zajmuje mi dosłownie chwilkę :)
  • Nie wysusza i jest łagodniejszy dla skóry od rumiankowego żelu ale możliwe, że moja twarz już się zahartowała (patrz: recenzja rumiankowego żelu)
  • Nie uczulił i nie podrażnił mi skóry.
  • Krótki, naturalny skład - nie zawiera SLSów, Cocamidopropyl Betaine, alkoholu, PEGów i sztucznych barwników.
Wady
  • Kiepska dostępność. Nie widziałam jeszcze u mnie nigdzie tych żeli, więc zostaje zamawianie przez Internet.
  • Brak opakowania w większej pojemności.
  • Nie pieni się. 
  • Przy nakładaniu ciągle wydaje się, że jest go za mało i trzeba jeszcze dobierać, przez to jest bardzo mało wydajny!
  • Cena w stosunku do małej pojemności buteleczki i słabej wydajności kosmetyku jest moim zdaniem zbyt wysoka.
  • W moim przypadku wadliwe opakowanie z przeciekającą uszczelką przy pompce.
  • Zapach. Ziołowy, niby przyjemny, ale bardziej kojarzy mi się z kuchnią i pieczonym ziemniaczkiem niż z kosmetykiem do mycia twarzy. W efekcie nie czuję takiej przyjemnej świeżości po umyciu nim buzi.
Co do pozostałych obietnic producenta, czyli wygładzenia i rozjaśnienia skóry, a także łagodzenia podrażnień, nie mogę się wypowiedzieć. Moja twarz rzeczywiście była wygładzona i jaśniejsza, ale myślę, że to raczej zasługa kremu z kwasem migdałowym, który zaczęłam stosować w tym samym czasie.
Ocena
Kosmetyk pełni swoją podstawową funkcję - bardzo dobrze oczyszcza twarz i przy tym nie wysusza. W dodatku doskonale zmywa makijaż i nie szkodzi cerze. To dla mnie bardzo ważne, bo po płynach micelarnych i mleczkach pojawia się u mnie więcej niedoskonałości. Mimo, że produkt ma kilka wad, jego działanie oceniam na bardzo dobre. W dodatku ma naturalny, przyjazny skład. Tylko ten zapach tymianku. Niby ładny, ziołowy, ale myjąc twarz tym żelem zamiast przyjemnego odświeżenia czuję się jak pieczony ziemniaczek. Mimo tego myślę, że jeszcze kiedyś do niego wrócę, bo spełnia większość moich oczekiwań.
4/5
Bardzo dobry
Zobacz także:

80 komentarzy:

  1. Dostępność tych produktów jest okropna i skutecznie zniechęca mnie do zakupów. Chociaż nie powiem, mam chrapkę na ten cudowny brzozowy, krem do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam brzozowo-nagietkowy i nie używam, bo efekt jest taki jakbym posmarowała twarz olejem. Może niektórzy tak lubią, ale ja wolę gdy krem jednak się wchłania.

      Usuń
  2. Mam oba te żele, na razie rumiankowy (pisałam o nim u siebie :) mi przypadł do gustu, nie wysusza, a skóra jest mięciutka, tymiankowy czeka aż skończę rumiankowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w takim razie będę czekała na Twoją recenzję. Lubię czytać na innych blogach opinie o produktach, które też używałam :)

      Usuń
  3. Hmm, chyba jednak wolę tymianek do ryby :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardziej przyzwyczajona jestem do tymianku w kuchni.

      Usuń
  4. Nigdy nigdzie nie mogę trafić na żele Sylveco, ale z dwojga możliwych chyba wybiorę rumiankowy - zapach pieczonego ziemniaczka jakoś mi się nie widzi. Tylko robiłabym się głodna wieczorami! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaak, mi ślinka cieknie i widzę te chrupiące półksiężyce maczane w różowym sosiku, który robiłam z majonezu, musztardy i keczupu mmmmmmmmniam!

      Usuń
    2. Mam tymiankowy i bardziej kojarzy mi się tymiankowymi cukierkami :))) mnie osobiście bardzo ten zapach przypadł do gustu/ nosa ;)

      Usuń
  5. Musiałabym poznać ten zapach żeby stwierdzić czy jest do zniesienia czy nie:) ale produkt ma dla mnie tyle pozytywnych zalet, że warto go nabyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powąchaj tymianek, zapach jest identyczny :)

      Usuń
  6. gdyby nie wydajność to już bym go szukała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie już po miesiącu się kończy, ale dużo wyleciało przez tą wadliwą pompkę, więc nie wiem tak naprawdę na ile starcza.

      Usuń
  7. wiesz co powiem Ci,że ten zapach ziemniaczków to dla Ciebie minus,ale dla osoby na wiecznej diecie(czyt. mnie) wszystkie zapachy kulinarne to wybawienie:D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też teraz jestem na diecie i dlatego mnie to wkurza, bo robię się wieczorem głodna :P

      Usuń
  8. szkoda, że taka cena w stosunku do wydajności i ilości, no i ciężkodostępny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, nawet wybierając opcję "paczkomat" trzeba do tej ceny doliczyć 8 zł :/. Opłaca się tylko go zamówić przy większych zakupach. Mnie akurat mama bardzo prosiła o balsam propolisowy Babuszki Agafii no i dorzuciłam sobie przy okazji te żele.

      Usuń
  9. U mnie dostępność nie jest zła - kremy Sylveco są praktycznie w każdym zielarskim a żele z tego co widziałam można dostać w Hebe. Niestety cena tych żeli, rzeczywiście jest trochę wygórowana, zwłaszcza, że słabo się pienią i trzeba dobierać. Raczej się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo nie wiedziałam, że są w Hebe! Dawno tam nie byłam, bo ostatnio czaiłam się w Superpharmie na dermokosmetyki.

      Usuń
    2. Mnie brak pienienia nie przeszkadza, może dlatego mi spasował :) zawsze mi piana ląduje w oczach. Jeśli chodzi o wydajność to jednym psiknięciem zmywam cały makijaż (wiadomo, rzęsy osobno).

      Usuń
  10. W moim przypadku jest słabszy od rumiankowego kolegi, pewnie przez brak kwasu salicylowego. Moja skóra nie zareagowała na ten kwas przy pierwszym kontakcie pewnie dlatego, że stosuję kwasy na co dzień, za to jego brak wyraźnie odczuwa - nie walczy tak dobrze z moimi zaskórniakami, chociaż z większymi wypryskami radzi sobie bardzo dobrze, zauważyłam nawet, że goją się szybciej :) Chociaż to też może być zasługa kwasu migdałowego, bo rzuciłam się na peelingi kwasowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak jak koleżanka wyżej, zaopatruję się w zielarni, więc dostępność nie jest taka zła :) W Hebe byłam w zeszłym miesiącu i nie widziałam, ale wiele mogło się zmienić, bo Sylveco jest stosunkową firmą.

      Usuń
    2. Ooo peelingów kwasowych jestem bardzo ciekawa! Ja też widzę u siebie poprawę po kwasach (stosuję Pharmaceris T 5% i La Roche Posay Effaclar Duo), cera się trochę uspokoiła na szczęście... teraz tylko żeby te brzydkie blizny zniknęły...

      Usuń
  11. kusi mnie, bo jego rumiankowy brat sprawdził się u mnie wspaniale ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto wypróbować i samej porównać, który skóra bardziej lubi :)

      Usuń
  12. Nie dla mnie jednak. nie lubię ani takich zapachów, ani niewygodnych opakowań, wolę mleczko czy sprawdzony micelek. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie akurat mleczko na całą twarz jest za tłuste, a po micelu wyskakują mi krosty :/

      Usuń
    2. Rozumiem, każdej z nas co innego dolega. ;)

      Usuń
  13. oj nie, zapach całkowicie nie dla mnie :)
    lubię ziołowe zapachy, ale pachnieć "jak ziemniaczana łódeczka z piekarnika" nie chcę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego wszystkiego zrobiłam się głodna i chyba zaraz sobie upiekę takie łódeczki :P

      Usuń
  14. A mi niesamowicie odpowiadał :) Opakowanie działało jak należy, a żel wystarczył mi na ponad 2,5 miesiąca używania :) Mam ochotę do niego wrócić, nawet zapach mi już niestraszny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam chyba jakiś wadliwy egzemplarz... Mi też żel bardzo odpowiada :)

      Usuń
  15. Dostępność akurat mnie nie odstrasza gdyż większość zakupów kosmetycznych ostatnio robię przez Internet ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zaczynam się powoli przekonywać, ale powoli... Dalej lubię stracić się w drogerii i wszystko pooglądać na żywo.

      Usuń
  16. Słyszałam pozytywne opinie, ja nie spotkałam nigdzie żelu, oprócz internetu..
    Podoba mi się opakowanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze też na niego nie trafiłam, bo nie mam na dzielnicy żadnego sklepu ziołowego i w sumie jak mam już specjalnie jechać i szukać po mieście, to wolę zamówić przez Internet.

      Usuń
  17. Mnie jakoś bardziej przekonuje wersja rumiankowa i to chyba na nią się w końcu skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do Twojej cery lepsza będzie rumiankowa na pewno. Ja też już się cieszę, że lada dzień wrócę do rumianku :)

      Usuń
  18. Dzisiaj byłam na akcji promocyjnej w sklepie, który wprowadzał tą markę. Właśnie na żel się skusiłam. Na stronie producenta można sprawdzić, gdzie produkty Sylveco są sprzedawane stacjonarnie. Zawsze można zaoszczędzić na wysyłce :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kupiłaś tymiankowy czy rumiankowy? Dobra decyzja, spośród wszystkich kosmetyków Sylveco jakie testowałam żele spisały się najlepiej.

      Usuń
  19. chyba mam go gdzies w zapasie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w takim razie czekam na Twoją recenzję :)

      Usuń
  20. Liczyłam na coś lepszego, czuję się trochę rozczarowana i nie wiem czy po niego sięgnę :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eee moim zdaniem to bardzo dobry żel! Gdy testuję produkt i piszę recenzję staram się zawsze wyłowić jak najwięcej wad i zalet produktu.

      Usuń
  21. szkoda, że nie można kupić go w sklepach :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na stronie Sylveco można sprawdzić czy da się gdzieś kupić w Twoim mieście. Jak już pisały dziewczyny, często są w sklepach zielarskich. Tylko, że mnie się nie chce jechać specjalnie do centrum i z lenistwa przez Internet zamówiłam.

      Usuń
  22. Chyba trafiło Ci sie uszkodzone opakowanie

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak żel się nie pieni to też dokładam go ciągle więcej i więcej, podobnie z szamponami do włosów. Jak wykończę moje obecne żele to spróbuję ten z Sylveco albo rumiankową wersję. Ciekawe jak się u mnie sprawdzi. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z szamponami też tak mam. Johnson's Baby słabo się u mnie pieni i jest strasznie niewydajny przez to... Ja mam ogólnie twardą wodę w kranie i o pianę ciężko.

      Usuń
  24. Miałam rumiankowy, ale spostrzeżenia mam bardzo podobne, u mnie najlepiej sprawdza się rano, albo w dni kiedy nie mam makijażu - wtedy taki delikatny produkt jest w sam raz. Na prawdę dobrze oczyszcza, ale przy ciężkim podkładzie, jest nieco niewydajny, trzeba go dokładać i dokładać jak pisałaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do opakowania, to u mnie nie przeciekało nic a nic :)

      Usuń
    2. Ja używam lekkiego podkładu (Avon Calming Effects) i nawet szybko mi to zmywanie idzie. Rach ciach ciach i po makijażu, a tak bym musiała się bawić wacikami, więc pod względem zmywania nie mam mu nic do zarzucenia. No ale ta mała pojemność i marna wydajność... Ech, starcza maks na miesiąc :(

      Usuń
  25. Nie znałam go wcześniej, ale mam chęć wypróbować :) Teraz mam żel z Kolastyny i jestem zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Kolastyny jeszcze nie miałam :). Sylveco polecam, coś innego ale warto spróbować :)

      Usuń
  26. na pewno predzej czy pozniej bedzie moj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbuj, warto się przekonać na własnej skórze :)

      Usuń
  27. Ja mam to szczęście że sklep z tymi produktami mam dwa kroki od domu ale nie wiem czy bym się na niego skusiła, jakoś nie przekonywałby mnie jego zapach i to, że się nie pieni :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rumiankowa wersja jest moim zdaniem lepsza zapachowo, ale i też się nie pieni...

      Usuń
  28. Ja zamierzam wypróbować tą wersję tymiankową ale na wszelki wypadek zostawię sobie opakowanie do mojego rumiankowego żelu. Trafiła Ci felerna butelka. Zgadzam się co do opakowania, zdecydowanie za małe. Stoi obok mojej prawie 600 ml butelki cetapchilu i wygląda mizernie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry pomysł, ja zamieniłam też tą pompkę gdy zobaczyłam o co chodzi. Na szczęście butelka po rumiankowym była w reklamówce ze styczniowymi denkowcami :P

      Usuń
  29. ja generalnie lubię tylko takie żele, które się pienią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi brak piany nie przeszkadza o ile żel dobrze oczyszcza i tu tak jest :)

      Usuń
  30. Mam wersję rumiankową i mam ogromną nadzieję, że nie trafiłam na wadliwą pompkę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby bo takie ustrojstwo to szału może doprowadzić :P. Cała łazienka obklejona, nie no dobra przesadzam, ale denerwowało mnie to.

      Usuń
  31. kuszą mnie bardzo te żele i w sumie nie wiem, na który bym się miała zdecydować, bo i rumiankowy i tymiankowy mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz bardzo suchą skórę, to polecałabym tymiankowy. Zapachowo bardziej odpowiadał mi rumianek.

      Usuń
  32. Mnie kusi ten żel, bardzo możliwe, że się w niego zaopatrzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeśli miałabym teraz polecać chyba skłaniałabym się bardziej ku wersji rumiankowej

      Usuń
  33. P.S zostałaś nominowana do Walentynkowego Konkursu - Serdecznie zapraszam :)))
    mybeautyjoy.blogspot.co.uk/2014/02/walentynkowy-konkurs-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  34. Mogę być jak pieczony ziemniaczek, byleby dobrze oczyszczał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To robi bardzo dobrze, chociaż ja dla pewności i tak gdy zmywam makijaż myję buzię 2 razy

      Usuń
  35. świetnie,że dobrze oczyszcza skórę :) musze poczytać więcej o tych żelach :) chociaż wolę ogólnie pianki :D

    OdpowiedzUsuń
  36. widzę, że dobrze się sprawuje chętnie wypróbuję ;3
    zapraszam
    justsayhei.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  37. Oj Pepa wracaj szybko i pisz coś tu. :))

    OdpowiedzUsuń
  38. Długo Cię nie ma... Mocno się obrazisz za nominację do Liebster Award? :) Szczegóły tutaj: http://rubinowy-kot.blogspot.com/2014/02/liebster-award-po-raz-drugi.html :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Wygląda bardzo fajnie- szkoda, że ma tyle minusów :(

    Pozdrawiam,
    testowanko24.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  40. chętnie wypróbuje, zaciekawił mnie jakoś zniosę zapach tymianku:)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja raczej się nie skusze, ale pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Kurcze ja dalej nie miałam nic z Sylveco muszę się w końcu skusić.
    Chociaż ten zapach faktycznie musi być fuj ;P

    OdpowiedzUsuń