Get Ready With Me - moja poranna pielęgnacja i makijaż!

11:11 Pepa 46 Comments

W poprzednim wpisie, Get UNready With Me, pokazałam Wam jak wygląda moja wieczorna pielęgnacja skóry twarzy. Tym razem napiszę o produktach, których używam rano. Są to kosmetyki do pielęgnacji twarzy i kolorówka. Jeśli jakiś produkt zainteresuje Was na tyle, że będziecie chciały przeczytać o nim więcej, na końcu tekstu podałam linki do recenzji :).
To produkty, których używam najczęściej. Selekcja była ułatwiona, bo sfotografowałam to, co wrzuciłam do kosmetyczki pakując się na wieś. Zapomniałam tylko dorzucić do wspólnego zdjęcia tint Bell, który zawieruszył się w torebce.

Kosmetyki do pielęgnacji twarzy
  • Myję buzię rumiankowym żelem Sylveco.
  • Następnie przemywam bezalkoholowym, łagodnym tonikiem Biocura.
  • Nakładam krem matująco-normalizujący AA.

Krem matująco-normalizujący AA
Kosmetyki kolorowe
  • Rozprowadzam podkład Avon Calming Effects przy pomocy lekko wilgotnej, wcześniej wyparzonej gąbeczki.

Avon Calmig Effects, odcień Cream - przed i po nałożeniu podkładu
  • Dodatkowo nakładam korektor Catrice na większe niedoskonałości. Najpierw zielony dla ukrycia zaczerwienienia, a następnie mieszam na pędzelku odcienie beżowe i tuszuję w ten sposób stan zapalny lub ślad po nim.

Catrice, Allround Concealer (Paleta 5 korektorów)
  • Całość utrwalam pudrem Rimmel Stay Matte. Aktualnie używam odcienia 003 Peach Glow.
  • Od niedawna dodatkowo spryskuję twarz mgiełką wody termalnej, żeby makijaż lepiej wtopił się w skórę. La Roche Posay już mi się skończyła i przyszła kolej na Uriage.
  • Rozcieram palcem na powiece cień Maybelline Color Tattoo, który od niedawna służy mi jako baza. 
  • Następnie w zewnętrzną połowę powieki wklepuję cień Infallible, który dosłownie przylepia się do Color Tattoo i  świetnie się z nim komponuje.

Od prawej: L'Oreal Infallible 004 Forever Pink, Maybelline Color Tatto 45 Infinite White oraz miks tych dwóch cieni
  • Dodatkowo wewnętrzne kąciki i łuk brwiowy rozświetlam cieniem Rimmel Glam Ice. Używam go także jako rozświetlacza i na większe wyjścia nakładam odrobinę nad kości policzkowe.

Tak prezentuje się sam tylko Rimmel 100 Glam Ice na powiece
  • Cienie lekko blenduję pędzelkiem.
  • Na dolną powiekę czasem nakładam trochę czekoladowego cienia Marizy. Najczęściej jednak mieszam go z cieniami z paletki Astor Sahara Gold.
  • Maluję kreskę eyelinerem Eveline, który kupiłam zachęcona recenzją Kasiorry i nie żałuję! Tani i dobry!
Eyeliner Eveline Celebrities Black
  • Tuszuję rzęsy. Ostatnio używam maskary Yves Rocher Sexy Pulp, ale nie jestem z niej zadowolona, bo w upały rozmazuje się na potęgę pod oczami i w zewnętrznych kącikach. Udało mi się jednak w perfumerii internetowej upolować mojego starego ulubieńca jeszcze z liceum - tusz Elizabeth Arden, Double Density Maximum Volume. Jestem ciekawa czy teraz spisze się równie dobrze jak kiedyś. Czekam z niecierpliwością na przesyłkę.
  • Makijaż oka kończę podkreśleniem brwi jaśniejszym cieniem z paletki Catrice.
Brwi podkreślone cieniem Catrice - dopiero teraz widać, że je mam!
  •  Policzki podkreślam różem Ladycode by Bell, który kupiłam kiedyś za 5 zł w Biedronce. O dziwo wolę malować się nim niż osławionym różem Bourjois, który został w domu.

  • Na koniec maluję usta tintem Ladycode by Bell, który kupiłam w Biedronie razem z różem. Nigdy nie malowałam ust, bo denerwuje mnie warstwa szminki lub klejącego blyszczyku. Fe! Wynalazek Bell to coś zdecydowanie dla mnie. Nie czuję go na ustach i w dodatku kolor długo się utrzymuje. Rewelacja i to za niewielkie pieniądze.

I to by było na tyle. Oczywiście w tym codziennym rytuale zachodzą zmiany. Używam różnych cieni, ale właściwie w makijażu dziennym zawsze trzymam się kolorów stonowanych, cielistych, delikatnych brązów lub jasnych róży i zgaszonych fioletów. Na zdjęciach zostały przedstawione moje starsze makijaże, bez wykorzystania cieni Color Tattoo i L'Oreal Infallible. Na wieczór lubię bardziej poszaleć i robię smoky eyes cieniami z paletek Sleek Au Naturel i Astor oraz czarną kredką Max Factora. Do makijażu wieczorowego używam dodatkowo korektora pod oczy, bronzera i rozświetlacza. Jeśli będziecie tylko chciały, to mogę kiedyś pokazać jak to u mnie wygląda :)

W zależności od temperatury panującej na dworze ograniczam ilość kolorowych kosmetyków. Latem praktycznie całkowicie rezygnuję z podkładu, używam tylko na wieczorne wyjścia i też nie zawsze. W upalne dni ograniczam się do minimum: troszkę pudru na powiekę, kreska, tusz i cień do brwi, a wieczorem matuję strefę T dosłownie odrobinką pudru. Na plażę używam tylko tuszu, z którego nie potrafię zrezygnować. Mam bardzo jasną oprawę oczu i straszne kompleksy na tym punkcie. Z podkładu rezygnuję jednak bez żalu i daję skórze oddychać latem. Poza tym podkład przy wysokiej temperaturze spływałby z twarzy i nie wyglądałoby to ładnie. Nie wspominając już o tym, że w upale pory się rozszerzają i skóra niepotrzebnie zapychałaby się tymi wszystkimi silikonami. Na początku gdy odstawiam po wiośnie podkład moja twarz nie wygląda za dobrze, ale po tygodniu odpoczynku cera sama się poprawia, buzia lekko się opala i staje się bardziej promienna. Dodatkowa warstwa tapety jest wtedy już zbędna.

Używacie któregoś z tych kosmetyków? Czy latem też ograniczacie makijaż do minimum i dajecie odpocząć cerze?

Rumiankowy żel Sylveco Tonik Biocura Krem matująco-normalizujący AA Woda termalna LRP Podkład Avon Calming Effects Puder Rimmel Stay Matte Paletka korektorów Catrice Paletka cieni do brwi Catrice Cienie Mariza Cień Rimmel Glam Ice Eyeliner Eveline

46 komentarzy:

  1. Używałam kiedyś Rimmel Stay Matt w odcieniu Transparent. Bardzo go lubiłam.
    Mój codzienny makijaż również zawsze jest w stonowanych kolorach, ewentualnie decyduję się, jak dzisiaj, na mocniejszą kreskę w kolorze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupiłam sobie kiedyś niebieską kolorową kredkę, ale jakoś nie umiem się przekonać. Chyba nie do końca mi pasuje ten kolor.

      Usuń
  2. bardzo fajny pomysł na post, makijaż w sumie wykonuję taki jak Twój :p

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale ten podkład świetnie wyrównuje koloryt skóry, nie mogę wprost się napatrzeć! :)
    Ja na co dzień raczej nie używam cieni- wolę sobie na to konto dłużej pospać :P I mój makijaż poranny ogranicza się do kremu, podkładu, pudru, różu i tuszu :) na wieczorne wyjścia lub niedzielne wyjazdy, dodaję do tego podkreślanie brwi cieniem, malowanie ocząt i jakąś szmineczkę ;) no chyba, że mam na później do szkoły, to wtedy robię lepszy makijaż i na co dzień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi w sumie taki makijaż zajmuje góra 10 minut, więc chyba niedużo... No chyba, że mam dużo czasu i ochotę, to zaparzam sobie kawę i eksperymentuję z różnymi cieniami :P

      Usuń
  4. Ja się staram ograniczać, szczególnie latem, żeby dać skórze odpocząć :) Mój kosmetyczny asortyment wyciągam zazwyczaj na większe wyjścia :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, latem mniej znaczy więcej. Cera zawsze się odwdzięczy gdy nie nakładamy tego tyle :)

      Usuń
  5. Ostano zrezygnowałam całkowicie z podkładu i dało to niesamowite rezultaty - cera odżyła. Podkład zostawiam na większe wyjścia, ale podobnie jak ty bardzo sobie cenie róże z Bell.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też już w ogóle nie używam podkładu. Lepiej cera wygląda jak odpocznie niż z dodatkową warstwą :)

      Usuń
  6. mój żel z sylveco już się kończy. podobają mi się korektory Catrice

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój też, ale mam w zapasie drugi na szczęście :D

      Usuń
  7. tez wolę róż z ladycode z biedronki od Bourjois ;) uważam, że są na tym samym poziomie, o ile nawet nie pokusiłabym się że ten z bell jest lepszy ;)
    Latem tez ograniczam makijaż, ale z tuszu nigdy nie rezygnuje bo moja oprawa oka jest baaardzo jasna i moich rzęs w ogóle nie widać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech znam ten ból! Zawsze zazdrościłam dziewczynom z ciemnymi rzęsami jak firanki. Mi w Bell bardziej podoba się kolor i wykończenie. Jest rozświetlający, ale bez tylu drobin i moja twarz nie świeci się jakby była tłusta.

      Usuń
  8. Ale fajnie to wszystko pokazałaś :) Zastanawiałam się nad tymi korektorami Catrice, ale się nie zdecydowałam, po w sumie używałabym tylko 2 kolorków z nich ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślałam, ale korzystam z czterech poza tym czerwonym. Chociaż czerwony też można użyć jako różu w kremie. Kiedyś próbowałam i fajnie to nawet wyglądało :)

      Usuń
  9. Nie przypasił Ci Sexy Pulp? To mnie zaskoczyłaś, u mnie w ogóle się nie rozmazuje, a efekt na rzęsach jest super. U mnie ostatnio królują brązy, choć jeszcze niedawno chodziłam cały czas bez makijażu, tylko brwi zaznaczałam, by było mnie widać. Teraz, jak mam więcej czasu, to chętniej chwytam po kolorówkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się wstydzę chodzić bez pomalowanych oczu, bo wyglądam jak wyglądam i nie przeszłoby samo podkreślenie brwi. W dodatku teraz latem jeszcze bardziej płowieję o ile to możliwe.
      Jeśli chodzi o Sexy Pulp, to spodziewałam się dużo więcej. Dużo lepiej wspominam ten różowy tusz z Yves Rocher. Mi często łzawią oczy i to na pewno przez to, ale inne tusze mimo tego mi się nie mażą pod okiem i są na rzęsach cały dzień.

      Usuń
    2. Mi też często łzawią, do tego stopnia, że w zewnętrznym kąciku żadna wodoodporna kreska nigdy się nie utrzymała. A ten działał ok. Za to do różowego mam wiele zastrzeżeń, osypywał się i sklejał rzęsy.
      Ja kładę hennę na rzęsy, więc mogę sobie odpuścić czasem malowanie :)

      Usuń
  10. Ten zestaw do brwi musi być po prostu mój :) Ten delikatny kolor mnie bardzo przekonuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto kupić i spróbować, bo ten zestaw powinien każdemu podpasować. Nawet taka maruda jak ja jest zadowolona :D

      Usuń
  11. U mnie ilość makijażu nakładana na twarz jest zależna od humoru z jakim wstanę : P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też od kondycji twarzy. Bo jak mam wysyp, to muszę to jakoś zakryć gdy wychodzę do ludzi.

      Usuń
  12. Wyglądasz olśniewająco w tym makijażu. :) U mnie zależy od temperatury, jak jest duzy upał, maluję tylko rzęsy, brwi i usta. Używam wtedy kremu BB zamiast podkładu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jakoś nie umiem się przekonać do BB. Wolę już niczego nie nakładać niż BB CC DD itp.

      Usuń
  13. Rumiankowy żel mnie zainteresował, uwielbiam kosmetyki z rumiankiem, swietnie się u mnie sprawdzają :) Korektory musze sobie wreszcie kupić, bo ponoć są super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do korektorów to wcześniej miałam mieszane uczucia, bo szybko znikały z twarzy, ale okazało się, że nie służył mi podkład (Bourjois Healthy Mix). Po zmianie na Avon wszystko trzymają się bez zarzutu.

      Usuń
  14. Jeśli chodzi o wodę termalną to u mnie bezwzględnie dominuje Uriage, masz piękny kolor tęczówki a makijaż w twoim wykonuje prezentuje się rewelacyjnie ! :)

    Pozdrawiam i zapraszam częściej,
    rzetelne-recenzje.blogspot.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, ale mi się nigdy nie podobał. Marzyłam o błękitnych oczach jakie ma większość rodziny, a trafiły mi się pomieszane jakieś.

      Usuń
  15. musze koniecznie kupić wodę termalna!:)
    a co do rozświetlacza to zamiast cienia polecam rozświetlacz z MUA (ok. 16 zł na mintishop). świetny jest!

    OdpowiedzUsuń
  16. Naprawdę są bardzo ładne. Ja mam za to brązowe jak większość populacji, niestety :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Sporo kroków w tej pielęgnacji. Osobiście nie używam toników, ostatnio przerzuciłam się na płyny micelarne :). Cienie Color Tattoo bardzo lubię. Mam niebieski i fiolet :D. Właśnie zastanawiam się nad kupnem wody termalnej.
    Pozdrawiam serdecznie :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Wow, jakie świetne krycie! :) Z kosmetyków znam niestety tylko podkład z Avonu :(

    OdpowiedzUsuń
  19. Super produkty:*

    www.kataszyyna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam ten podkład z Avonu ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękny jest ten cień z Loreal :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Zadziwił mnie podkład z Avonu :)

    OdpowiedzUsuń
  23. ładnie naturalnie :)


    ps. a u mnie? NOWY SET W BIELI :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Odpowiedzi
    1. produktów znam tylko tusz, swoją droga bardzo mi odpowiadał:)

      Usuń
  25. Lubię takie rozświetlające makijaże oka:), a żel ze Slyveco muszę koniecznie wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetny post, ten podkład z Avonu pięknie wyrównuje kolor skóry. Ja również na lato ograniczam makijaż, zwłaszcz kiedy moja skóra już lekko się opali :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ładny makijaż wykonujesz:)
    Ja na bardzo minimalny makijaż stawiam tylko wtedy gdy wiem, że będę sporo czasu przebywać w upale na zewnątrz, bo jednak lepiej się czuje, kiedy jestem widocznie "zrobiona";)

    OdpowiedzUsuń
  28. tusz do rzęs sexy pulp też lubiłam, latem u mnie albo mineralny podkład, albo krem BB :)

    OdpowiedzUsuń
  29. O sexy pulp same dobre opinie czytałam;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Śliczny makijaż na co dzień! :)

    OdpowiedzUsuń