Gdybym miała wybrać tylko JEDEN KOSMETYK...

07:59 Pepa 36 Comments

Sezon wakacyjny już się zaczął i przed nami całe lato! Nie wiem jak Wy, ale ja planuję po raz pierwszy w życiu pojechać gdzieś pod namiot. Wiadomo, że targanie walizy kosmetyków na taki wyjazd to głupota, więc chcę ograniczyć się do absolutnego minimum. Zresztą nie ważne czy namiot, pensjonat nad Bałtykiem, luksusowy hotel za granicą - zachowanie zdrowego umiaru przy pakowaniu się jest więcej niż wskazane*...
Gdybym miała wybrać tylko jeden kosmetyk... Ok, to zbyt ekstremalna wersja! No więc, gdybym miała wybrać tylko po jednym kosmetyku do makijażu, do pielęgnacji twarzy, do włosów i do ciała, byłyby to:

MAKIJAŻ
Tusz do rzęs

Zdecydowanie postawiłabym na tusz do rzęs! Dlaczego? Bo mam jasną oprawę oczu i gdy ich nie pomaluję, wyglądam jak Muminek. I tak, zazdroszczę tym naturalnym pięknościom, które nie muszą się malować a rzęsy mają jak firanki. Ja żeby mieć oczy, muszę sobie je najpierw namalować. Takie życie, co zrobić. Jakbym dobrze pokombinowała, to tym tuszem może udałoby mi się nawet czasami namalować kreskę. Wtedy to już w ogóle byłby luksus. Nie mam swojej ulubionej maskary, cały czas zmieniam i testuję nowe. Teraz używam tuszu Elizabeth Arden Beautiful Color Maximum Volume.

TWARZ
Krem

Do pielęgnacji twarzy zabrałabym krem nawilżająco-matujący na dzień, który mogłabym wykorzystać również do demakijażu oczu. Kłopot w tym, że niedawno mi się skończył i szukam czegoś fajnego testując próbki dermokosmetyków. Gdybym w tej chwili się pakowała, wrzuciłabym do plecaka trochę saszetek, ale to chyba nie fair, więc niech będzie Pharmaceris T 5% I stopień złuszczania, którego używam na noc.

WŁOSY
Szampon

Nie przeżyję bez mycia włosów. Czułabym się paskudnie! Wybieram mój ulubiony szampon Maxima Nama Rupa, z którym nigdy się nie rozstaję i zawsze przelewam trochę do mniejszej buteleczki gdy gdzieś wyjeżdżam. Oczyszcza włosy a przy tym jest łagodny i ich nie plącze, więc brak odżywki nie byłby żadnym problemem. Przy okazji od złej biedy mogłabym się nim myć :)

CIAŁO
Antyperspirant

Zabrałabym mój antyperspirant Rexona Aloe Vera, bo do posmarowania ciała zawsze można coś wykombinować z rzeczy spożywczych :). Ochrona przed poceniem jest latem jednak bardzo ważna i czułabym się niekomfortowo bez dezodorantu.
A Wy co byście wybrały, gdyby można było zabrać tylko po jednym kosmetyku z każdej kategorii? A może byłybyście w stanie ograniczyć się do absolutnego minimum i zabrać tylko jedną, najpotrzebniejszą rzecz?

*na miejscu można uzupełnić zawsze braki i kupić nowe tiki :D

36 komentarzy:

  1. na wiele postanowiłybysmy podbne

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie taka lista wyglądałaby identycznie z dużym naciskiem na mega, ogromną butle szamponu - nie cierpię oklapniętych i tłustych włosów, fuuuuu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! W dodatku taki szampon można wykorzystać do mycia ciała i twarz też :P

      Usuń
  3. ja też jade na 10 dni pod namiot nad morze pierwszy raz pod namiot i pociągiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo a gdzie? Ja bym chciała na Hel!

      Usuń
  4. Myślę, że wybrałabym podobne kosmetyki, a już na pewno szampon i antyperspirant, no i jakiś krem do twarzy :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj trudno byłoby mi się ograniczyć do takiego minimum, ja bym postawiła pewnie na podkład i coś do brwi jeśli o twarz chodzi, bez malowania rzęs się obejdę, ale brwi lubię mieć ładnie podkreślone, to one mogą mi zrobić właśnie 'całe oczy' :) A z pielęgnacji to coś nawilżającego i myjącego oczywiście.
    Pod namioty jeździłam kilka lat temu dość często w Bieszczady nad Solinę, ale to były młodzieńcze lata :D Teraz wybrałabym już pewnie domek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie byłam nigdy, może już za stara jestem? :P Eee tam, przecież jak nie wytrzymam to zawsze mogę namiot zwinąć i wynająć pokój.
      U mnie na brwi też by się coś przydało, bo wypłowiałam znowu okropnie od słońca i już ani nie są blond tylko normalnie prawie białe!! Ale gdybym miała wybierać, wolę wziąć tusz. Najwyżej komuś podprowadzę węgiel z grilla (byle nie rozżażony) i zrobię sobie cień do brwi :P

      Usuń
  6. Masz świetnego bloga :) Podobają mi się notki, zdjęcia. Przejrzałam i jestem oczarowana - gratulacje. Wiem jak dużo wysiłku kosztuje stworzenie ciekawego bloga, który ma zachęcić czytelnika.

    Trzymaj się i odwiedź mnie!
    www.turqusowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa! :) W sumie to ja tu żadnego wysiłku nie odczuwam, bo piszę tylko dla przyjemności. Nie lubię się zmuszać do robienia wpisów i czasem wszystko leży odłogiem no ale co tam... to ma być zabawa i tyle. Chyba jestem blogowym hipisem :D

      Usuń
  7. Uuu miałabym problem z wyborem tylko 1 kosmetyku z danej kategorii ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja pewnie bym wybrała tak jak Ty, chociaż zamiast tuszu wolałabym zalotkę ;). A do ciała raczej jakiś balsam.

    OdpowiedzUsuń
  9. hmm krem do twarzy, tusz, balsam do ciała, no ale antyperspirant też bym chciała:p

    OdpowiedzUsuń
  10. chyba też bym wybrała takie kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Z tuszem miałabym najmniejszy problem bo wybrałabym Colossal wodoodporny :)

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie na pewno by wylądowała paletka do brwi, balsam do ciała i krem do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. To może zamiast tuszu czarna lub grafitowa henna? :) Sama nie wiem, co bym wybrała z tych kategorii, ciekawe pytanie.
    W makijażu pewnie postawiłabym na mój sypki puder do cery tłustej z Jadwigi. Ogranicza świecenie, a że ma bardzo naturalny skład, to działa trochę jak ochrona przed słońcem, kontrolując jednocześnie świecenie i odrobinę poprawiając koloryt skóry :)
    Twarz - lekki żel krem, bo chociaż cera tłusta, to potrzebuje dawki nawilżenia, albo szaleje.
    Włosy - szampon. Mój tym to Kallos z proteinami mleka (oczywiście nie w tej jego wielkiej litrowej butli :D)
    Również nie obyłabym się bez ochrony antyperspiracyjnej. Niezastąpiona w tym wypadku jest Lady Speed Stick.

    OdpowiedzUsuń
  14. akurat nie znam tych kosmetyków, gdybym miała wybrać jeden z każdej kategorii miałabym spory problem

    OdpowiedzUsuń
  15. Po pierwsze już sam taki wybór to horror! :D Ale po przemyśleniu wszystkiego to dokonałaby niemalże identycznych wyborów co Ty, no może ewentualnie zmieniając trochę marki, bo wiadomo każdy ma jakiś tam innych swoich ulubieńców :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam ten krem do twarzy tylko uzywam 10 :) a wakacje pod namiotem? Sa mega fajne na pewno bedziesz milo wspominac :)

    OdpowiedzUsuń
  17. moim ulubieńcem jest tusz do rzęs:) Ps obserwuję i zapraszam do mnie:) jeśli Ci się spodoba będzie mi bardzo miło jeśli zaobserwujesz:)

    OdpowiedzUsuń
  18. chyba też bym wybrała tusz, jeżeli chodzi o twarz ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. chyba bym nie dała rady, a przynajmniej do twarzy, bo stosuję dużo kremów etc. :D

    OdpowiedzUsuń
  20. U mnie byłoby podobnie, ale najgorzej zniosłabym pielęgnację twarzy z jednym kosmetykiem :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Pomadkę do ust Isana, antyperspirant Vichy, szampon ostatnio Pharmaceris, i krem do twarzy z Bioliq:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja jakbym się musiała tak maksymalnie ograniczyć to zabrałabym jakieś naturalne mydełko i odżywkę do włosów, a z kolorówki grafitowa albo czarna kredka. Jeszcze przydałby się jakiś antyperspirant, ale to dałoby się zastąpić użytym wcześniej blokerem, na kilka dni ochrona powinna wystarczyć:).

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja wzięłabym kredkę do brwi, żel pod prysznic, szampon do włosów i krem nawilżający/z filtrem.

    OdpowiedzUsuń
  24. Jakbym miała wybrać absolutne minimum to chyba szampon :D kredkę do brwi, fluid, róż... najlepiej jakiś miniaturki :)

    OdpowiedzUsuń
  25. hm.. dałaś mi do myślenia. na pewno byłby to szampon do włosów, bo co jak co ale tłuste kosmyki nie wyglądają najładniej. Krem do twarzy musi być - uwielbiam m.in Embryolisse. Balsam do ciała - o tak, sucha,złuszczająca się skóra jest okropna:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Zainteresował mnie szampon Maxima Nama Rupa - pierwszy raz o nim słyszę

    OdpowiedzUsuń
  27. Od kiedy zerwałam z byciem osobą, która wiecznie zabiera ze sobą absolutnie za dużo wszystkiego, czuję się znacznie lepiej. Stawiam na minimalizm, ale bardzo przemyślany i też nie przesadzam w drugą stronę. Nie chciałabym się irytować, że czuję się niekomfortowo, bo brak mi jakiegoś kosmetyku. Stawiam jednak na miniaturki i kosmetyki wielofunkcyjne.
    Ciekawy pomysł na "test", bo pokazuje jakie kosmetyki są dla nas faktycznie warte spakowania, ciężko byłoby mi jednak wybrać po jednym produkcie z każdej kategorii. W makijażu zastanawiałabym się na korektorem, tuszem i pomadką do ust. Włosy, szampon to prosty wybór. Konieczne byłoby też coś do mycia i nawilżania ciała, antyperspirant i zdecydowanie przydatna byłaby mgiełka lub woda termalna do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo dobry post! pierwszą moją myślą przy kolorówce był również tusz do rzęs, ale chyba bardziej postawiłabym na korektor albo podkład czy też krem BB - mam pajączki i nierówny koloryt skóry i myślę, że to by mi najbardziej przeszkadzało:) a z reszta się jak najbardziej zgadzam:)

    OdpowiedzUsuń
  29. CIekawy post. Gdybym miala wybierac to: z makijazy bronzer ktorym moge ocieplic buzie i umalowac powieki ..bez tuszu dam rade spokojnie, twarz to moj ukochany krem nivea soft najlepiej w wielkim pudle, wlosy -szampon i tez im wieksza butla tym lepiej a cialo to proste- bobaskowe mydlo w kostce ktorym moglabym sie cala umyc i jeszcze buzke:)

    OdpowiedzUsuń