MOJE PERFUMY cz. 1

07:45 Pepa 54 Comments

Wiem, jak ciężko trafić i znaleźć wśród mnóstwa perfum ten jedyny, niepowtarzalny zapach, w którym poczujemy się wyjątkowo i nie chcemy już pachnieć niczym innym. Takie perfumy zdobią kobietę niczym najpiękniejsza sukienka, w której czujemy się i wyglądamy jak milion dolarów. Zapachy mocno oddziałują na zmysły. Czy Wy też macie tak, że niektóre kompozycje sprawiają, że czujecie się szczęśliwe, pełne energii i macie wrażenie, że cały świat leży u Waszych stóp?
Ok, trochę się rozpędziłam. W każdym razie wpadłam na pomysł, żeby w cyklu wpisów prezentować perfumy, które dobrze znam - miałam je lub aktualnie używam. Podzieliłam je według kategorii zapachowych tak, żeby każda z Was mogła znaleźć coś dla siebie. Kto wie, może akurat komuś wpadnie coś w oko, wypróbuje i znajdzie swoje ukochane perfumy? :)


Nazwa Dior
J'adore
Roberto Cavalli
Nero Assoluto
Paco Rabanne
Black XS
Rok wydania 1999 2013 2007
Kategoria kwiatowo-owocowa orientalno-kwiatowa kwiatowo-drzewno-piżmowa
Nuty głowy magnolia, melon, brzoskwinia,
gruszka, bergamotka, mandarynka
orchidea, cytrusy żurawina, różowy pieprz,
tamaryndowiec
Nuty serca tuberoza, śliwka, fiołek, orchidea,
frezja, jaśmin, konwalia, róża
wanilia czarny fiołek, kakao, róża
Nuty bazy piżmo, wanilia, cedr, jeżyna heban, nuty drzewne paczula, wanilia, drewno massoia
Cena 269 zł/ 30 ml 190 zł/ 30 ml 155 zł/ 30 ml



Dior J'adore
Uwielbiam oglądać reklamy perfum, a Wy? Niektóre to wręcz małe dzieła sztuki. Tak też jest w przypadku Dior J'adore. Niektórzy twierdzą, że spot reklamowy jest piękniejszy od samego zapachu. Słyszałam też pogłoski, że zmienili coś w tych perfumach na niekorzyść. Ja swój pierwszy flakonik kupiłam 8 lat temu podczas wakacji na Majorce. Ceny w perfumeriach były tam przynajmniej połowę niższe niż w Polsce i udało mi się wysupłać te 30 euro. Otrzymałam też dodatkowy bonus- od tej pory gdy tylko powącham zatyczkę J'adore przypomina mi się piękna wyspa. Przez kilka lat byłam totalnie zauroczona tymi perfumami. Zużyłam dwie buteleczki po 30 ml, drugą kupiłam już w Polsce. Zapach niebanalny. Trudno go określić jakimś przymiotnikiem- kwiatowy, świeży? Za każdym razem odpowiedziałabym: i tak i nie. Na początku chłodny, elegancki, na mojej skórze przepięknie się rozwijał i po godzinie-dwóch stawał się bardziej ciepły, kobiecy, seksowny. Piękna kompozycja, która niejednokrotnie mnie zaskakiwała rozwijając się inaczej w zależności od pory roku, pory dnia, temperatury. Perfumy nienachalne, ale na tyle wyraziste, żeby nie przejść obok nich obojętnie. Delikatne, a jednocześnie zmysłowe. Zauważyłam, że w sieci krążą dwie wersje nut zapachowych. W tej aktualniejszej brakuje drzewa sandałowego, przybyło kwiatów i owoców. Czytam recenzje o tym jaki zapach jest banalny i nijaki i nie dowierzam! Tak, jakby opisywano zupełnie inne perfumy. Podejrzewam, że wraz z nową kampanią reklamową zapach "ulepszono". W tabelce umieściłam aktualny skład, ale dla porównania pokażę Wam także ten drugi, który dużo wcześniej krążył w sieci.

Wersja Nowsza Starsza
Nuty głowy magnolia, melon, brzoskwinia,
gruszka, bergamotka, mandarynka
melon, brzoskwinia, gruszka, bergamotka
Nuty serca tuberoza, śliwka, fiołek, orchidea,
frezja, jaśmin, konwalia, róża
fiołek, frezja, konwalia, róża
Nuty bazy piżmo, wanilia, cedr, jeżyna piżmo, wanilia, cedr, drzewo sandałowe

Perfumy, które miałam z całą pewnością zawierały składniki ze starszej wersji. W nowej brakuje drzewa sandałowego, a zamiast tego dodano magnolię, mandarynkę, tuberozę, śliwkę, jaśmin i jeżynę. Nigdy nie wyczuwałam w swoim J'adore tych nut zapachowych, więc wszystko wskazuje na to, że zapach, który pamiętam już nie istnieje. Smutno jakoś.
Jeszcze mała ciekawostka na koniec. W czasach, gdy używałam Dior J'adore zapach reklamowała Carmen Kass. Spot nakręcono w 2000 roku.

Roberto Cavalli Nero Assoluto
Podczas, gdy Dior odgrzewa stare kotlety "ulepszając" kultowy zapach i wypuszczając milion przeróżnych edycji, w których już dawno się pogubiłam, a w perfumeriach trudno przekopać się przez tysiące konwaliowych odświeżaczy i "a'la Chanelek" w poszukiwaniu czegoś oryginalnego, Roberto Cavalli stworzył zaledwie rok temu zapach tak intrygujący, że gdy tylko poczułam go na nadgarstku, od razu wiedziałam, że już się nie rozstaniemy! Któregoś dnia narzekałam, że nie umiem znaleźć perfum dla siebie... takich kobiecych, zmysłowych, słodkich i zarazem lekko orientalnych, ale nie przytłaczających. Joanna z bloga kosmetyczny-przekładaniec poleciła mi Nero Assoluto i to był absolutny strzał w dziesiątkę! Zapach jest ciepły, kobiecy, otulający, tajemniczy, uwodzicielski... Łączy w sobie nuty kwiatowe z drzewnymi, orientalnymi i ciepłą wanilią. Mój TŻ uwielbia, gdy pachnę tymi perfumami! Nie ma niestety osobnego spotu reklamowego Nero Assoluto.

Paco Rabanne Black XS For Her
Ostatnim z zapachów, które dziś Wam przedstawię jest Paco Rabanne Black XS For Her. Perfumy dostałam w prezencie gwiazdkowym od mojego TŻ i wrócę do nich z radością gdy tylko zrobi się chłodniej. Używam ich późnią jesienią i zimą. Nutą bazy jest między innymi wanilia, która jest nieco słodsza od tej w Roberto Cavalli. Kojarzy mi się ze świątecznymi wypiekami, ogniem w kominku i zaspami śniegu za oknem. Jest kobiecy, zmysłowy, seksowny, ale nie przytłaczający. Otula jak kołderka w chłodne, zimowe wieczory.

Znacie te perfumy? Jakie są Wasze ulubione zapachy?

54 komentarze:

  1. Niestety nie znam, ale chętnie poznam :) Ja mam obecnie Kate Moss, ale szału nie ma :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam perfumy Kate Moss, te pierwsze "Kate" i "Vintage". Bardzo je lubię, zwłaszcza te drugie.

      Usuń
  2. Paco Rabanne Black XS For Her uwielbiam. Lubię jeszcze Yves Rocher So Elixir :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja teściowa kupowała sobie perfumy Yves Rocher i mnie jakoś żadne się nie podobały.

      Usuń
  3. Niestety nie znam tych zapachów. Ja mam pełno perfum, tylko problem w tym, że zapominam je używać i tym sposobem mam od roku czy dwóch lat nowe, nieodpakowane jeszcze flakony świetnych perfum :D.
    Po wakacjach muszę sobie wyrobić nawyk psikania :)
    Bardzo zaciekawił mnie zapach ostatni, który przedstawiłaś :). Muszę przy okazji go powąchać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz w upalne dni ja też rzadko się perfumuję. No chyba, że na wieczór- wtedy w ruch idzie Nero Assoluto :)

      Usuń
  4. Jeśli chodzi o mnie to marzy mi się La fille de Berlin Lutensa :( A na chwilę obecną używam mgiełki z Benettonu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znałam tych perfum, już sobie pooglądam :D

      Usuń
  5. muszę wszystkie powąchać! chociaż szkoda, że do diora dodali magnolie, bo akurat tego zapachu nie lubie..

    OdpowiedzUsuń
  6. żadnego z nich nie miałam, ale jakbym miała wybierać z tych trzech to chyba Dior najbardziej by mi przypadł do gustu. Ja używam perfumek z FM o zapachu zbliżonym do Hugo Boss Hugo Woman :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mama miała tego Bossa, więc zapach kojarzę :)

      Usuń
  7. znam tylko J'adore, są piękne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, chociaż wolałam je gdy były zapomniane i rzadko je się czuło na ulicy :)

      Usuń
  8. Bardzo rzadko czytam opisy zapachów w internecie, więc nawet nie wiedziałam, że Dior zmienił kompozycję w J'adore.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też na ogół rzadko, ale ostatnio szukałam perfum i przeglądałam na fragantice po nutach zapachowych, bo w perfumerii nic mi się nie podobało.

      Usuń
  9. Ja nie znam żadnych z tych perfum, a bardzo lubię Incandessence z Avonu oraz Forbbiden Euforia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie z Euforii znam tylko klasyczną, ale ogólnie nie przepadałam nigdy za CK. Incandessence dała mi teściowa jakieś na wpół zużyte i nie podobały mi się, może się zepsuły albo coś...

      Usuń
  10. J'adore to również jedne z moich ulubionych :). Czekam tylko aż znów będę mogła sobie je sprawić :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też chciałam je znowu kupić, ale skoro faktycznie grzebali w składzie, to nie chcę sobie psuć wrażenia o nich...

      Usuń
  11. Moim ukochanym zapachem jest Tresor marki Lancome. Zapach słodki, ciężki, szalenie wydajny, bo odrobina zapewnia pełnię zapachu. Używam go od jesieni przez całą zimę, oraz na większe wyjścia. Na co dzień wolę lekkie kwiatowo-owocowe zapachy np. z Avon lub Oriflame. Są niedrogie, ładnie pachną, choć zapach oczywiście nie utrzymuje się tak długo jak w przypadku Lancome. Z lżejszych zapachów uwielbiam CK In2U oraz DKNY Delicious, idealne zapachy na lato.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Be Delicious też miałam i bardzo je lubiłam, będą w następnym perfumowym wpisie :). Za Avonem nie przepadam, mają tam taką nutę zapachową, którą wszędzie dodają i jej nie znoszę. Nie wiem co to jest. Jedyny zapach jaki lubiłam to tylko Pur Blanca, Tak wiadomo bez szału, ale taki lekki psikacz na upał.

      Usuń
  12. niestety, jeszcze nie znam tych zapachów ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Odpowiedzi
    1. Ja wolałam J'adore gdy był trochę zapomniany i nie czułam go tak na ulicy, teraz trochę mi się opatrzył zwłaszcza gdy zmienili skład.

      Usuń
  14. Z tych perfum znam tylko J'adore. Moje ulubione perfumy, które mi się do tej pory nie znudziły to Mirracle Lancoma :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś nawet chciałam je sobie kupić :)

      Usuń
  15. marża mi się J'adore :) wybieram się w sierpniu na majorke to spróbuje obczaić perfumerie :D może nadal mają tańsze perfumy niż u nas ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupiłam swoje w Marionnaud w Alcudii. Mają tam też fajne promocje np. do Armaniego dawali koszulkę i w ogóle dostaniesz masę próbek, nie to co u nas :/

      Usuń
  16. Nie znam tych zapachów. Podobają mi się "jabłuszka" DKNY i zapachy od Celine Dion ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z jabłek miałam zielone i mi się podobało, obecnie męczę złote i taki średniak. Celine Dion kiedyś kupiłam sobie w liceum Spring in Paris, ale taki to trochę odświeżacz był i ostatecznie tak skończył.

      Usuń
  17. Nie miałam tych perfum, ale chętnie bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto zobaczyć w perfumerii, może akurat Ci coś przypasuje :)

      Usuń
  18. ja jakis czas temu wyprzedalam czesc swoich zapasow perfum;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Miałam próbkę tego zapachu od Roberto Cavalli. Na początku mi się podobały, ale później zaczęły mi przeszkadzać, takie mydlane się zrobiły.:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mydła w nich nie wyczuwam, ale wszystko zależy od tego jak rozwijają się na skórze.

      Usuń
  20. Nero Assoluto mam i niestety trochę inaczej je odbieram niż Ty. Nie są dla mnie ciężkie ani seksowne, używam ich w dzień no i krótko się mnie trzymają.... Moje ukochane to Womanity od Muglera, miłość na wieki :) Bardzo lubię też Unforgettable od Christiny Aguilery, to jest dla mnie sex w czystym wydaniu. Na lato lubię Sunflowers od Elizabeth Arden. Wspaniałe i klasyczne :) Cenię sobie też zapach z Oriflame - Mirage. Mocne, wspaniałe, idealne na Boże Narodzenie. Niepozorne są też Rare Sapphires od Avon. Niepowtarzalne, trawiaste, oryginalne, nie znam podobnych.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie z kolei utrzymują się bardzo długo! U każdego jak widać inaczej perfumy się rozwijają, czasem jestem w szoku jak się różni odbiór poszczególnych zapachów. Ja z Elizabeth Arden mam 5th Avenue, pozostałych nie znam i na pewno powącham gdy będę miała okazję :)

      Usuń
  21. Niestety nie znam żadnych i żałuję że nie mogę ich powąchać przez monitor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo szkoda, ale przy wizycie w perfumerii sobie zobacz :)

      Usuń
  22. Widze, że Dior ma kategorie taka jakie perfumy uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kwiatowo-owocowe lubiłam gdy byłam młodsza, teraz powoli wolę coraz cięższe nuty.

      Usuń
  23. Z powyższych znam tylko Jadore, mam obecnie próbkę i sobie wydzielam. Widziałaś u mnie co aktualnie wiedzie prym wśród moich zapachów, ale jesienią wracam do słonika Kenzo :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Kenzo jeszcze nic nie miałam, tylko jakąś próbeczkę malutką :)

      Usuń
  24. Te perfumy Diora są cudowne. Osobiście używam teraz Davidoff Coll Water:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cool Water miała moja mama gdy byłam mała, takie w niebieskiej buteleczce :)

      Usuń
  25. Moim zdaniem nowa reklama Diora jest rewelacyjna! Jak dotąd widziałam tylko skróconą wersję, ja należę raczej do zwolenniczek J'adore, ale faktycznie spotkałam się z wieloma negatywnymi opiniami na ich temat.
    Zapach Paco Rabanne znam i kiedyś bardzo lubiłam, teraz troszkę mnie gryzie w nos jego słodycz :)

    Ja obecnie najchętniej noszę Versace Versese i Toni Gard My Honey (oba bardzo ładne letnie zapachy :))

    Fajny cykl i czekam na więcej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reklama działa na wyobraźnię, wyjątkowo im się udała :)

      Usuń
  26. Diora miałam bardzo dawno temu i z sentymentem go wspominam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo tak, ja też mam sentyment do tych perfum. Łatwo łączą się ze wspomnieniami :)

      Usuń
  27. Cieszę się, że Nero tak Ci przypasował do gustu, bardzo mi miło, że tak utrafiłam na odległość! Ja uwielbiam złotą wersję, niestety nie czuć jej na mnie właściwie wcale. Za to zawsze szał wzbudza, jak się wypsikam... Playboyem Rock It. Mocno budżetowa wersja, a człowiek kupuje drogie perfumy i żadnych komplementów haha ;) Ale dalej odkładam na Dior Addict <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie poradziłaś, zadowolony jest zwłaszcza mój facet :D. Czasem budżetówki są lepsze. Sama mam taki przykład, ale o tym będzie w następnej części :D

      Usuń
  28. Nie miałam jeszcze okazji używać zaprezentowanych przez ciebie perfum, ale znam zapach Dior J'adore gdyż używa je moja ciocia i muszę przyznać że bardzo spodobał mi się ten zapach :)

    OdpowiedzUsuń