KĄCIK PORAD PEPY: co zrobić, gdy ugryzie BĄK BYDLĘCY?

11:50 Pepa 74 Comments

Wyglądem przypomina muchę, choć jest od niej co najmniej dwa razy większy. Zamieszkuje pola, pastwiska i śródleśne polany. Bąk bydlęcy, bo o nim właśnie mowa, potrafi skutecznie uprzykrzyć życie. Ukąszenia są bardzo bolesne i z doświadczenia wiem, że długo się goją. Najpierw następuje bolesne ukłucie, później pojawia się rozległy bąbel, który puchnie do dużych rozmiarów. Napięta do granic możliwości skóra jest twarda i gorąca w dotyku, ukąszone miejsce bardzo boli. Brzmi znajomo? Jeśli tak, koniecznie przeczytaj ten wpis, może uda się jeszcze coś zaradzić!
Jeśli nie, przeczytaj tym bardziej! Jeśli Cię ugryzie, będziesz wiedział/a co robić i oszczędzisz sobie niepotrzebnych cierpień! Bąk bydlęcy (końska mucha) rozmnaża się od czerwca do sierpnia. Samica, aby mogła złożyć jaja, musi napić się krwi. Atakuje zarówno zwierzęta, jak i ludzi, czego ja w tej chwili jestem żywym przykładem, bo pisząc ten tekst mam co najmniej pięć świeżych bąbli na nogach. Tym razem jednak nie cierpię tak jak kiedyś. Zamiast napuchniętych, twardych, bolących buł na ciele mam tylko czerwone ślady ukąszeń odrobinę większe od tych, które pozostawia komar. Co mi pomogło?

TABLETKI NA ALERGIĘ
Po ugryzieniu przez bąka bydlęcego najlepiej jak najszybciej zażyć tabletkę na alergię. Ja pod ręką miałam Telfexo (chlorowodorek feksofenadyny). Mój TŻ używa ich na katar alergiczny, ale łagodzą również takie objawy jak zaczerwienienie, obrzęk i świąd. Po połknięciu tabletki opuchlizna zanika i pozostaje tylko czerwony ślad po ukąszeniu.



WAPŃ
Dobrze jest również wypić wapń. Działa pomocniczo przy alergiach i świądach. Najlepsza w tym przypadku jest wersja z kwercetyną. W smaku niekoniecznie, ale da się przeżyć :)

SPIRYTUS
Miejsce ukąszenia zdezynfekować spirytusem. Ja nalewałam trochę na wacik kosmetyczny i przykładałam dłuższą chwilę, co jakiś czas pocierając. Spirytus nie tylko zdezynfekuje, ale także znieczuli bolącą i swędzącą skórę, przyniesie ulgę.

FENISTIL
Następnie bąbel posmarować maścią przeciwhistaminową np. Fenistil Gel, który działa przeciwświądowo, miejscowo przeciwuczuleniowo, zmniejsza obrzęk, chłodzi i wykazuje miejscowe właściwości znieczulające.
O tym, jak przykre potrafią być końskie muchy dowiedziałam się przyjeżdżając od kilku lat do moich teściów. Dom stoi wśród pól, niedaleko jest stadnina koni, las i strumyk. Jest pięknie, ale to niestety idealne siedlisko dla tych owadów. Na wsi mówią, że gdy po ugryzieniu bąka pojawi się czerwona pręga, która prowadzi do serca, należy jak najszybciej jechać do lekarza, bo wdało się zakażenie. Z tego co zauważyłam, końskie muchy są szczególnie dokuczliwe podczas upałów i gryzą w pełnym słońcu. Gdy ochłodzę się zimną wodą, stają się jeszcze bardziej natrętne i trudno się od nich odgonić. Jeśli mucha wybrała sobie cel, to nie spocznie dopóki nie ugryzie. Środki do spryskiwania przeciwko owadom raczej w ogóle na nie nie działają. Pozostaje tylko przed nimi uciekać a gdy się nie uda uniknąć ukąszenia, łagodzić objawy.

Ugryzła Was kiedyś końska mucha? Czego używałyście na ukąszenia? A może znacie jakieś sposoby, żeby pozbyć się tych uciążliwych owadów?

74 komentarze:

  1. O matko kochana! Dobrze wiedzieć... nie wiedziałam, że ten bąk jest aż taki straszny :O Warto mieć zawsze wapno ze sobą, mnie kiedyś na ugryzienie pszczoły pomogło również. Nie cierpię wszystkich bzyków ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 2 lata temu nie wiedziałam jak sobie z tym radzić, nigdzie nie mogłam wyczytać i nikt mi nie powiedział. Doszłam do tego metodą prób i błędów, wapno można pić pomocniczo, trzeba mieć tabletkę na alergię w pogotowiu! Ja nie używam, bo nigdy nie byłam uczulona na te wszystkie pyłki itp., ale TŻ zawsze je ma.

      Usuń
  2. Znam ten ból :(( Ja obecnie mam całe pogryzione nogi przez nie i faktycznie picie wapna dużo daje :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Weź koniecznie tabletkę na alergię! Ulga jest natychmiastowa!!!

      Usuń
  3. Oj pamiętam ugryzienie tego paskudztwa ;// Wapno jest świetne na allergie, szczególnie to z kwercetyną ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo właśnie, zapomniałam dopisać, że to akurat miałam pod ręką! Dzięki!!

      Usuń
  4. w to lato jakoś często się na tych brzydali natykam ;/ nic z tym nie robiłam jak mnie dziabnęły, ale dzięki Twoim radom już wiem jak na przyszłość postępować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj jak ja nie robiłam nic to mi te bąble miesiąc schodziły a takie zgrubienia pod skórą jeszcze długo potem wyczuwałam...

      Usuń
  5. świetny post- akurat na czasie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję,że komuś pomoże :D

      Usuń
  6. Jak ja nie lubię końskich much :/ za każdym razem gdy idę biegać goni mnie i atakuje całe stado :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paskudne są i wyjątkowo wredne, jak już namierzą to właśnie gonią skubane aż ugryzą :/

      Usuń
  7. I ja je już spotkałam u siebie na działce :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mi się wydaje, że z roku na rok ich coraz więcej jest :/

      Usuń
  8. O matko widziałam ostatnio taką. Na szczęście udało mi się ją spacyfikować klapkiem japonkiem aż się rozwaliła na dwie części.

    OdpowiedzUsuń
  9. aktualnie mam teraz kilka czerwonych zgrubiałych plam na udach - opuchlizna powoli schodzi, pomaga pite wapno. Myślałam,że to alergia na komary, ale możliwe, że był to wspomniany w poście owad. Cóż, takie uroki lata. Szczerze mówiąc to bardziej niż fenistil pomaga mi bros na ukąszenia, ostatnio użyłam fenistilu to zbytnio nie ukoił świądu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat teściowa miała fenistil, ja ostatnio poszłam do apteki i też sobie kupiłam. Jak mi się skończy to wypróbuję to co polecasz. Dzięki za radę!

      Usuń
  10. U mnie zwą je ślepakami - ugryzienie faktycznie bolesne, a bąbel- kolos! ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brr jak sobie pomyślę, jakie wielkie placki na nogach miałam jak nie wiedziałam czym się ratować to aż sobie współczuję :/

      Usuń
    2. O u mnie też to ślepaki:D

      Mi najbardziej pomaga na wszelkie ugryzienia od latających paskudztw właśnie dezynfekowanie spirytusem, albo jak nie mam go pod ręką to nawet perfumami- byle tylko zrobić to od razu. Jeśli przetrę naprawdę bezpośrednio po ataku to nie swędzi i nie ma dużego śladu.

      Usuń
    3. Może mieszkacie w tym samym regionie albo blisko? :D

      Usuń
  11. Jak jeszcze mieszkałam na wsi to często byłam przez nie pogryziona ;/ Fenistil mi zawsze pomagał .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używałam u teściowej i ostatnio poszłam do apteki kupić swoją tubkę :)

      Usuń
  12. Brrr na szczęście nie trafiam na te potwory :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęściara! Oby tak zostało :)

      Usuń
  13. Oj muchy końskie to moja zmora!! Nienawidze ich!! nad jeziorkiem to normalka, że jest ich mnóstwo i nie ma się jak ich pozbyć :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo one lubią gdy w pobliżu jest jakaś woda albo mokradła :/

      Usuń
  14. Tak na prawdę końska mucha, bąk bydlęcy i giez to trzy zupełnie różne owady. Faktem jest, że ukąszenie każdego z nich jest bolesne i trudno się goją, a dla osób uczulonych mogą być wręcz niebezpieczne dla zdrowia, a nawet życia. Ja na szczęście nie bywam w miejscach, gdzie może mnie pokąsać cokolwiek więcej niż komary :) Ale też są w tym roku wyjątkowo upierdliwe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gatunek końska mucha właściwie nie istnieje, to bardziej określenie potoczne, najczęściej używane dla tych owadów. Przynajmniej w moim regionie, bo już na wsi, gdzie mieszkają Teściowe (50 km dalej) mówi się już na nie wszystkie "bąki". U koleżanki, która wypowiadała się wcześniej i pochodzi z zupełnie innej części Polski nazywają je ślepakami!! Mam nadzieję, że wszyscy, których ukąsił którychś z owadów trafią tutaj wyszukując i że pomoże im ten wpis :)

      Usuń
    2. Możliwe, nie będę się sprzeczać, bo się na tym zupełnie nie znam :) Wpis na temat podziału tych obrzydliwych stworzeń znalazłam w necie, a tu z wiarygodnością bywa różnie.

      Usuń
    3. Ja niestety mam często "na żywo" i muszę wiedzieć, jak sobie z tymi paskudztwami radzić. Ostatnio dziabnęło mnie jeszcze coś gorszego - ponoć była to meszka. Ogromny rumień na całą nogę, krew z tego leciała a ja miałam coś w rodzaju wstrząsu anafilaktycznego, prawie nie mogłam złapać oddechu. Muszę też o tym wstrętnym czymś napisać, znajomy nic z tym nie robił i miał wielki ropny bąbel.

      Usuń
  15. u nas ten owad to końska mucha.:)
    tak czy inaczej, nie raz mnie uzarła.
    http://wszystko-cokolwiek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas też końska mucha :). I mojego TŻ mówią bąk i z początku nie wiedziałam o co im chodzi.

      Usuń
  16. Oooo DZIEKUJE ZA TEGO POSTA! Moj pracuje fizycznie i do okola same konie no i te "muszki" pamietam, ze majac konia nie dalo sie go niczym zabezpieczyc, bo nawet woda z octem pomagala tylko na 5min. Teraz on ma z tym problem, bo nie ma sie jak od nich odgonic anu zabezpieczyc i na ciele ma pelno babli...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ramach wyjasnienia. Tak jak w tytule na zdjeciu bak bydlecy potocznie zwany gzem. Mamy jeszcze potocznie zwanego slepcem, Jusznice deszczowa. oba te owady z racji swojego zachowania nazywane sa konskimi muchami. Nie mniej w wygladzie bak i jusznica sa zupelnie inne i latwo je rozroznic ;)

      Usuń
    2. Tak, z tego co pamiętam jusznica jest taka jakby bardziej wąska i mniejsza. U teściów są jeszcze w dodatku meszki - to dopiero jest paskudztwo! Jak gryzą to zostawiają ślad krwi i ostatnio miałam taką reakcję alergiczną, że o mało się nie przekręciłam. Końskie muchy to przy tym nic :/

      Usuń
  17. ooo nie raz mnie ugryzła ta cholera :P Ale raczej nic specjalnego nie robiłam. Tak jak przy ugryzieniu komara, tylko bardziej swędzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może po prostu Ty nie masz takiej reakcji alergicznej... szczęściara! :)

      Usuń
  18. Na wsi u mojej rodziny krowy muszą wyprowadzać w jakieś chłodne miejsca, bo tak gzy (czyli ów bąki bydlęce) gryzą. Jak już ugryzą jakąś krowę, to wujek larwy wyciska ze skóry. Brrr...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej... Moi teściowie już zwierząt nie mają takich hodowlanych, więc nie widziałam nigdy (może to i lepiej), ale konie w pobliżu są.

      Usuń
  19. W tym roku komary są paskudne ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie cierpię robala. Ostatnio mnie dziabnął w ręke i spuchła mi jak po szczepące. Niczym nie smarowałam, samo zniknęło ale ból był okropny :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie gdy nic nie robiłam schodziło 2 miesiące :(

      Usuń
  21. całe szczescie nie miałam z nimi do czynienia : )

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak dobrze,że nie mieszkam na wsi :P
    Fajny blog :) lubię takie,przejrzysty i ładne zdjęcia:)
    Może obs? Daj znać u mnie,a ja na pewno się odwdzięczę:)
    http://malinoweciernie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważaj, bo nad jeziorami też gryzą!

      Usuń
  23. Nie bywam w tego typu miejscach, żeby mnie coś takiego ugryzło, oprócz komara, ale dobrze wiedzieć ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mnie na szczęście jeszcze nigdy nie ugryzła końska mucha, ale ostatnio coraz więcej tego dookoła :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie było prawdziwej zimy i pełno robali lata :/

      Usuń
  25. Gdy byłam mała i mnie to dziadostwo użarło (kilka razy sie zdarzyło) to puchłam tak, ze myślałam, że mi skóra pęknie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I te bąble w dodatku są takie gorące w dotyku i bolesne, że masakra :(

      Usuń
  26. W tym roku je chyba pierwszy raz zauważyłam, albo wcześniej nie zwracałam na nie uwagi ;/

    OdpowiedzUsuń
  27. Znam ten ból :-( Wyjątkowo perfidne stworzenie...

    OdpowiedzUsuń
  28. Końska mucha mnie nie uchlała nigdy, ale jak jest jakiś problem z innym ugryzieniem, to robię bardzo podobnie. Fenistil, wapno no i na alergię Flonidan I mogę być spokojna:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo fajny post bo tak wiele można się dowiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że komuś pomoże chociaż lepiej, żeby nie było w ogóle takiej potrzeby :)

      Usuń
  30. Raz mnie ugryzło to paskudztwo, bolało i miałam całą spuchniętą łydkę. Na szczęście cały czas biorę tabletki na alergię w okresie letnim, więc skutki nie były bardzo uciążliwe. Bardzo pomogło też przemywanie spirytusem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi dzięki tym tabletką nie spuchło, ale czerwone kropki pozostały póki co.

      Usuń
  31. Na szczęście nigdy w życiu mnie taki bąk nie urządlił, a jak widzę jakiekolwiek latające stworzenie to krzyczę i uciekam więc mam nadzieję, że tak już zostanie do końca życia, nie chcę być ukąszona :P:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się staram uciekać, ale czasami mnie dopadną. Teraz mnie pogryzły jak robiłam zdjęcia na bloga :P

      Usuń
  32. nie nawidzę tych much :(
    szczególnie nad wodą atakują :(

    ps. co sie stało z rozdaniem ?:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już było ogłoszenie wyników i paczka poszła w świat, rozdanie i wyniki usunęłam. Na drugi raz mam nauczkę, żeby dłużej te notki trzymać, bo jeszcze mnie ktoś o coś posądzi.

      Usuń
  33. Mnie to bydle urżnęło w udo w trzech miejscach, jak dostało się pod kieckę. W moich stronach mówimy na to ślepak.
    Miałam obrzęk wielkości jaja kaczego. Fexofenadyna nie pomogła bo bąbel powiększał i unosił się z dnia na dzień i rósł aż do grubości wkładek do butów. Dziś mam na szczęście tylko fioletowe znamiona po ukąszeniach. Masakra.

    OdpowiedzUsuń
  34. Te owady naprawde jak znajdą sobie cel to nie spoczną puki nie ukąszą. W wakacje byłem z przyjacielem nad jeziorem i latały wokół nas dwie takie muchy,zanurzanie w wodzie nic nie dało,bo gdy wypływaliśmy one i tak nadlatywały.
    Postanowiliśmy więc je złapać i zabić,aby nie męczyć sie z nimi przez kolejne kilka godzin.

    OdpowiedzUsuń
  35. WAPŃ na litosc boska! WAPŃ a nie WAPNO. jakbyscie mieli pic wapno to powodzenia...

    OdpowiedzUsuń
  36. Na ukąszenia pomagają liście chrzanu. Chłodzą miejsce ukąszenia i łagodzą ból. Zawsze ich używam.

    OdpowiedzUsuń
  37. Bardzo przydatny post. Rok temu jak mnie ugryzła to miałam podwójne kolano na jednej nodze, męczyłam się z tym strasznie długo bo jeszcze nie wiedziałam jak się tego pozbyć. Obecnie ugryzła mnie podczas trenowania na świeżym powietrzu i moje udo jest w połowie czerwone, bolące i bardzo ciepłe, dzięki twoim poradom mam nadzieje że to wszystko ustanie :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Stary człowiek nie musi zażywać wapna. Poza tym ukąszenie bąka w pewne miejsce może przynieść tak w tym wieku pożądany skutek że hej!

    OdpowiedzUsuń