Czy Ziaja i tym razem mnie zawiodła? Peeling z mikrogranulkami MOCNY!

08:51 Pepa 66 Comments

Kosmetyki Ziaji wszyscy naokoło wychwalają. Że dobre, że polskie, że mogą konkurować z produktami z najwyższej półki. Ja nigdy nie podzielałam tego entuzjazmu. Miałam balsam brązujący, który się rolował i śmierdział. Reduktor cellulitu, który podstępnie wysuszył mi skórę jeszcze pogłębiając problem. Masło do ciała Solanka Sopocka, które okazało się wodnistym balsamem o niebieskawym kolorze i mocno chemicznym zapachu. Balsam kakaowy i oliwkowy - okropne tłuściochy, które w ogóle nie nawilżały, a ciało nieprzyjemnie się lepiło. Będąc nastolatką próbowałam też kremów z serii Sopot, oliwkowej i jeszcze jakiegoś do cery mieszanej. Wszystkie były tłuste, skóra się pod nimi dusiła, zapychała i na drugi dzień budziłam się z wysypem niedoskonałości. Nie przypominam sobie, żebym polubiła jakiś kosmetyk Ziaji. Dlaczego więc skusiłam się na peeling do twarzy? Oczywiście, przez same pozytywne opinie w Internetach.
I trochę przez sklep firmowy, który otworzyli w moim mieście. Wszystko tak ładnie poukładane na półkach, posortowane kolorystycznie i pełno nowości, które aż wołały "kup mnie!". A to był w dodatku nie byle jaki peeling tylko peeling Pro! Pani wyciągnęła mi go ze szklanej gablotki zamykanej na kluczyk. Takie rzeczy! Emocje, jakbym kupowała co najmniej towar spod lady albo perfumy kosztujące majątek :D. A ile tak naprawdę warty jest peeling mocny z mikrogranulkami Ziaji?

 OPIS PRODUCENTA
Dokładnie złuszcza i usuwa martwe komórki naskórka, pobudza proces odnowy naskórka oraz ułatwia wnikanie substancji aktywnych w głębsze warstwy skóry.
Substancje aktywne: ekstrakty z tymianku, lukrecji, białej herbaty, prowitamina B5 (D - pantenol). Preparat wyłącznie do użytku profesjonalnego w gabinetach kosmetycznych.
SKŁAD
Aqua (Water), Polyethylene, Glycerin, Propylene Glycol, Camellia Sinensis Leaf Extract, Glycyrrhiza Glabra (Licorice) Root Extract, Thymus Vulgaris (Thyme) Flower/Leaf Extract, Panthenol, Carbomer, PPG-26-Buteth-26, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Sodium Benzoate, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Parfum (Fragrance), Sodium Hydroxide.

CENA
około 25 zł/270 ml (sklep Ziaji)

KONSYSTENCJA
MOJA OPINIA

Zalety Wady
Dobrze zdziera martwy naskórek. Może podrażnić skórę.
Bez SLS, SLES, Cocamidopropyl Betaine. Mimo, że peeling przeznaczony jest do cery
tłustej i mieszanej, zauważyłam, że nasila
powstawanie niedoskonałości. Po jego użyciu
już na drugi dzień pojawiają się krostki i stany
zapalne.
Ekstrakt z tymianku, lukrecji, białej herbaty,
prowitamina B5.
Dziwny, charakterystyczny zapach.
Duże, wygodne opakowanie z pompką. Dostępność - nie znajdziemy go w sieciowych
drogeriach.
Wydajny - jedna pompka starcza na całą
buzię.
Świetna cena w stosunku do wydajności
i pojemności.

OCENA
Jestem posiadaczką cery mieszanej, skłonnej do powstawania niedoskonałości. W dodatku mam uczulenie na betainę kokamidopropylową (Cocamidopropyl Betaine). Długo szukałam peelingu mechanicznego nie zawierającego tej substancji. Zakupu dokonałam sugerując się dobrymi recenzjami i składem. I niestety, kolejny produkt Ziaji mnie zawiódł. Peeling przeznaczony do cery mieszanej i tłustej, a więc z założenia problematycznej, nasila powstawanie niedoskonałości. Po jego użyciu już na drugi dzień pojawiały się u mnie małe krostki i bolące, podskórne stany zapalne. Peeling dobrze złuszcza, ale co z tego, skoro pogarsza stan cery? Niestety, czuję się mocno rozczarowana.
2,5/5
Nic specjalnego!

66 komentarzy:

  1. Rzadko używam kosmetyki z Ziai, ostatnio polubiłam jednak 2 płyny tej marki do demakijażu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja póki co daję sobie z nimi spokój, chociaż kusi mnie ta nowa linia Liście Manuka czy coś takiego :)

      Usuń
  2. Szkoda, że się nie sprawdza, bo obietnice producenta są ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skład też jest super, ale niestety... Peelingi mechaniczne chyba nie są dla mojej cery, a ten jest w dodatku jakiś bardziej tłusty i buzia już się buntuje.

      Usuń
  3. Mnie jak na razie żaden produkt z Ziaji nie zawiódł. Choć przykro mi że ciebie zawiodły . Pozdrawiam słonecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja ciocia też je uwielbia, nakłada na twarzy tony tych kremów tłuściochów i nic jej się nie dzieje, wręcz jest bardzo zadowolona. I jak przyjeżdża z Niemiec zawsze wykupuje pół sklepu.

      Usuń
  4. Ja miałam podobnie z Ziają, nawet Ziaja Med nie raz mnie rozczarowała. Teraz jednak używam kuracji dermatologicznej z witaminą C z Ziaja Med i sprawdza się bardzo dobrze (stosuję jako krem na noc). Całkiem niezły jest też reduktor zmian trądzikowych z serii Liście Manuka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tych Liści Manuka to mam próbki kremu na dzień i żelu do mycia twarzy, ale narazie nie chcę kombinować, bo niedoskonałości póki co (odpukać) chyba zrobiły sobie wakacje :P

      Usuń
  5. A ja lubię produkty Ziai. Wprawdzie jest kilka takich, które mocno mnie rozczarowały, ale są też takie, które znalazły stałe miejsce na mojej kosmetycznej półce. Jednak moja cera nie jest bardzo wymagająca i wybredna, więc może najwięcej zależy od tego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę! U mnie sprawdza się średnio 1 kosmetyk na 10 kupionych :/. Reszta zawsze idzie dla rodzinki albo koleżanek, ten też komuś oddam.

      Usuń
  6. szkoda że sie nie sprawidził ja tam lubie Ziaje i na razie tylko jeden produkt mi sie nie sprawdził

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od cery. Moja niedość, że mieszana to jeszcze wrażliwa.

      Usuń
  7. Ja niestety muszę zgodzić się z tobą. Produkty tej marki często mnie rozczarowuję jednak czasem zdarza się jakiś który próbuje uratować opinie ;)
    Wiem że ostatnio byłaś na spotkaniu blogerów i uzyskałaś masę porad, ale może twoja cera nie znosi dobrze peelingów mechanicznych? W ich przypadku zawsze istnieje ryzyko że będą zaostrzać stany zapalne jak i roznosić ogniska bakterii które powoduję wysypywanie naszych "nieprzyjaciół"
    Z chęcią wypróbowałabym go, jednak przy ostatniej wizycie w ich sklepie nie widziałam go.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację! Ten peeling kupiłam jakoś na jesień zeszłego roku kiedy dopiero zaczynały się moje problemy z niedoskonałościami i zwyczajnie się na tym nie znałam. Nie wiedziałam, że takie peelingi tylko roznoszą bakterie, bo używałam mechanicznych całe życie i mi nie szkodziły wcześniej. Teraz już ani się na takie nie patrzę, stosuję sam tylko krem mikrozłuszczający z kwasem migdałowym i cera się uspokoiła. Denerwuje mnie jednak, że na peelingu jest przeznaczenie do cery mieszanej i tłustej, która często jest przecież problematyczna! Wiele osób może pomyśleć tak jak wtedy ja, że peeling im pomoże, a niestety tylko pogorszy stan cery.

      Usuń
    2. Zresztą ten peeling to sama gliceryna i zanurzone w niej drobinki polietylenu, który ściera. Po zwykłej Joannie, której kiedyś używałam nie miałam takich problemów jak po nim. Ten peeling nie jest odpowiedni dla cer tłustych i mieszanych i nie chodzi tu tylko o to, że jest mechaniczny.

      Usuń
  8. Mnie on jakoś szczególnie nie oczarował. Nie dość że śmierdział to jeszcze zepsuła mi się pompka. A równie dobre efekty ścierające miałam po korundzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już dałam sobie spokój z mechanicznymi peelingami. Kusił mnie kiedyś korund, ale sobie odpuszczę i zostanę przy kremie z kwasem migdałowym :)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Są w sklepach Ziaji, u mnie w takiej gablotce na kluczyk był :P

      Usuń
    2. u mnie też, ale nie we wszystkich sklepach firmowych jest seria PRO i MED, bardzo je lubię.

      Usuń
  10. A ile razy go użyłaś? Pytam, bo czasem po mocnym peelingu wyskakują jakieś rewelacje na skórze i jest to normalne, skóra pozbywa się wszystkiego co było pod skórą, ale później, wraz z kolejnymi użyciami powinno być lepiej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może z 7-8 razy i za każdym razem było to samo, więc się poddałam :/

      Usuń
  11. Rzadko sięgam po Ziaję. I widzę, że ten peeling to nic specjalnego, więc nie kupię go :)

    OdpowiedzUsuń
  12. a ja się skuszę - lubię konkretne zdzieraki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie masz cery problematycznej, powinnaś być zadowolona :). Zdziera to on świetnie.

      Usuń
  13. Lubię mocne zdzieraki, ale jak zapycha to raczej się nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie nie każdego, u mnie się jednak nie sprawdził.

      Usuń
  14. to straszne, ze nasila pojawianie się niedoskonałości, to go całkowicie dyskwalifikuje.

    OdpowiedzUsuń
  15. Chyba trafiłaś po prostu na złe produkty bo ja używam wielu z tej firmy i jestem BARDZO zadowolona! O tym produkcie jeszcze nie słyszałam,ale pewnie i tak nie kupiłabym go ponieważ jestem alergikiem.Za to polecam peelingi z firmy synegren :)
    http://hejtutajsandra.blogspot.com/ ZAPRASZAM !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz jeśli kupię peeling to enzymatyczny, ale narazie się rozglądam, bo nie znam się na nich.

      Usuń
  16. Też mam go w zapasach i mam nadzieję, że u mnie lepiej się sprawdzi ;)
    Nasilenie powstawania niedoskonałości nie jest mile widziana przy tego typu kosmetykach. Mam nadzieję, że też mnie nie podrażni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może u Ciebie spisze się lepiej :)

      Usuń
  17. Nie podoba mi się, że nasila powstawanie niedoskonałości... :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, dawałam mu szanse ale się nie sprawdził, za każdym razem było to samo :(

      Usuń
  18. Nigdy go nie widziałam ale jeśli może podrażniać i zaostrza zmiany trądzikowe to ja podziękuję ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz trądzik, to radziłabym jednak na niego uważać... Dla cer nieproblematycznych będzie w porządku :)

      Usuń
  19. Chciałam go wypróbować, ale skoro nasila niedoskonałości to na pewno mu podziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie nie u każdego... Dla mnie podejrzewam, że jest za dużo gliceryny po prostu.

      Usuń
  20. Ja z tej serii PRO kupiłam peeling parafinowy do dłoni. Skusiłam się na niego również pod wpływem internetu i mam podobne odczucia do Twoich. Nawet dość przyjemny w użyciu, ale dłonie mam wciąż takie same. Nie widzę różnicy przed użyciem i po. Też nie jestem fanką Ziaji, może jedynie mydło pod prysznic oliwkowe było ok i płyn do higieny intymnej, bodajże z szałwią. Ale balsam brązujący, jakieś odżywki do włosów, kremy (co prawda tylko z próbek) do twarzy jakoś mnie nie porwały....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używam do higieny intymnej z kwasem laktobionowym (niebieski napis) i też jestem zadowolona, zapomniałam, ze to z Ziaji. I kiedyś też lubiłam te maseczki z glinkami.

      Usuń
    2. Czyli wyjatki potwierdzające, że Ziaja to niekoniecznie ta bajka....:)

      Usuń
    3. Maseczki już dawno mi przeszły, ale płynu używam niezmiennie od 3 lat i nie chcę innego :)

      Usuń
  21. Ojej! Szkoda, że nie możesz zobaczyć teraz mojej uśmiechniętej buzi ;) Twój wygląd bloga tak mnie zachwycił, że będę tu zaglądać codziennie, by polepszyć sobie humor! ;)
    PS. Ja lubię produkty z Ziaji i rzadko kiedy się na nich zawodzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. ja uwielbiam ziaje, mnie z kolei nigdy nie zawiodła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie nie zawiódł tylko płyn do higieny intymnej, to taki wyjątek :)

      Usuń
  23. znam go od lat jednak wolę enzymatyczne ostatnio

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też poluję na dobry peeling enzymatyczny :)

      Usuń
  24. Nawet jakbym go chciała, to nie mogę, bo nie jest dostosowany do mojej skóry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do mojej rzekomo był, ale jak widać się nie sprawdził.

      Usuń
  25. Kiedyś chciałam go kupić ale wybrałam w końcu coś innego. Nie ładnie z jego strony, że pogarsza stan cery :-/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety to jest bomba glicerynowa :/

      Usuń
  26. Ech....peelingi mechaniczne przy skórze z jakimikolwiek wypryskami są niewskazane! Aż dziw, ze powstał taki produkt. To powinien być peeling enzymatyczny. Mechaniczny tylko rozdrapuje rany i roznosi bakterie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dlatego stronię od kosmetyków tej firmy, nie mam przekonania, a to co poznałam, jak dla mnie jest przechwalone.

      Usuń
    2. Ech ja wtedy miałam malutkie pojęcie o pielęgnacji cery z niedoskonałościami, bo wcześniej miałam z tym spokój. I właśnie wkurza mnie, że ten peeling producent przeznaczył dla cery tłustej i mieszanej, to wprowadza naprawdę w błąd! Tak samo Sylveco tłusty krem brzozowy z betuliną! We wskazaniach napisali, że ma zastosowanie przy trądziku, bo działa bakteriobójczo. Tylko, że ten krem to tak na prawdę margaryna, a teraz wiem, że taką cerę trzeba nawilżać a nie dusić pod warstwami tłuszczy.

      Usuń
  27. Jeśli ma sie wypryski to nie wolno mechanicznych peelingow używać bo tylko je rozprzestrzenia : ) ten peeling byłby dobry dla tych ze skłonnością, ale bez widocznych zmian : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wtedy jeszcze o tym nie wiedziałam i kupiłam go z myślą, że skoro jest dla cery mieszanej to przecież dla mnie :/

      Usuń
  28. Ziaja mnjie za bardzo nie przekonuje.

    OdpowiedzUsuń
  29. Zmartwiło mnie to, że powoduje wysyp ... a tak strasznie chciałam go spróbować. Chyba sobie podaruję w takim razie...

    Zapraszam do siebie i pozdrawiam !
    http://www.hushaaabye.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja tak samo nie lubię Ziaji, jej jedyny produkt który się sprawdza u mnie to żel do higieny intymnej ale ten w białej butelce z pompką bo te przeźroczysto-niebieskie mnie uczulają.

    OdpowiedzUsuń
  31. Też niestety nie przepadam za Ziają, szkoda bo lubię promować polskie produkty, jednak jej kosmetyki na ogół u mnie się naprawdę nie sprawdzają. Na punkcie tej serii zapanował jakiś mega bzik, myślałam, że to będzie coś takiego wow, ale widzę, że niekoniecznie. Może spróbuję jej sama jak będę miała okazję, ale nie jestem pewna.

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja bardzo lubię ich żele do mycia :) a z reszta produktów bywa różnie :) Bardzo lubiłam bajkę o świnkach choć i teraz czasami oglądam z moją bratanicą :p

    OdpowiedzUsuń
  33. Mam cerę tłustą i obawiam się, że zrobi więcej szkód niż pożytku na mojej skórze... Zostaję przy korundzie :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  34. zastanawiałam się nad nim ale chyba podziękuję.

    OdpowiedzUsuń