Zamiast błyszczyków i pomadek: TINT BELL w wersji light!

09:57 Pepa 119 Comments

Po przetestowaniu błyszczyka barwiącego usta Ladycode by Bell (RECENZJA) stwierdziłam, że tinty to genialny wynalazek dla osób, które tak jak ja nie znoszą mieć na ustach wyczuwalnej dodatkowej warstwy. Pisałyście w komentarzach, że tinty Bell różnią się trochę od produkowanej dla Biedronki wersji Ladycode i z ciekawości kupiłam sobie błyszczyk w odcieniu 11. Dopiero po jakimś czasie zorientowałam się, że jest to wersja light.

OPIS PRODUCENTA
Light Lip TINT barwi usta subtelnym kolorem, zapewniając im trwały makijaż. Uwydatnia kontur ust, doskonale je wypełnia i podkreśla ich naturalny odcień. Niesamowicie lekka formuła pozostawia na ustach aksamitny efekt czarującego koloru. Efekt jest wielogodzinny, podobny do makijażu permanentnego! Trzy opcje kolorystyczne: delikatny róż, subtelna czerwień i koralowy.

CENA
ok. 11 zł

OPAKOWANIE
Tint Bell różni się od Lacycode aplikatorem, który ma troszkę inny kształt i jest nieco dłuższy, moim zdaniem wygodniej aplikuje się nim błyszczyk.
EFEKT
Jest bardzo subtelny, właściwie to pogłębia naturalny koloryt ust. Ja jestem bardzo zadowolona, bo w makijażu raczej stawiam bardziej na podkreślenie oczu. Tint ładnie barwi usta i nie wygląda przy tym jak flamaster.
MOJA OPINIA

Zalety Wady
Bardzo naturalnie podkreślone usta,
bez efektu flamastra.
BRAK
Nie zostawia wrażenia dodatkowej
warstwy na ustach.
Nie klei się, nie rozmazuje, nie brudzi
szklanek.
Nie ścina się brzydko na ustach.
Można stopniować intensywność
koloru.
Nie wysusza i nie podkreśla suchych
skórek.
Dobra trwałość.
Równomiernie schodzi.
Bardzo wydajny.
Niska cena.
OCENA
Co tu dużo pisać, same widzicie - same zalety! I w dodatku niska cena. Jestem bardzo zadowolona zarówno z koloru (11 subtelna czerwień), jak i z intensywności efektu, jaki daje ten tint. Lubię go bardziej od biedronkowej wersji Ladycode, bo wygląda bardzo naturalnie a nie jak flamaster. Polecam!
5/5
Mój HIT!

Używacie tintów? Jakie kolory polecacie?

119 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. W tej cenie i dla kogoś, kto nie lubi mocno podkreślać ust to tak :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Polecam, ten na pewno nie jest ostatni w mojej kolekcji :D

      Usuń
  3. Bardzo naturalnie wygląda. Podoba mi się

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię naturalny efekt, bo w mocnym w kolorze nie jest mi ładnie.

      Usuń
  4. Jakiś czas temu na pewnym blogu czytałam, że tint z biedronki różni się od tego zakupionego w drogerii jakością.... nie wiem co na ten temat sądzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba chodziło o to, że te z Bella mocniej malują. Pod względem nasycenia koloru wygląda to tak: tint light, tint z Biedrony, tint z Bell zwykła wersja. Mi akurat zależało na naturalnym efekcie :)

      Usuń
    2. dzięki za wyjaśnienie :)
      Efekt osiągnęłaś cudowny, bo naturalny i nie przerysowany, będę musiała się rozejrzeć za tintem może i mi uda się dobrać taki odcień, by usta wyglądały tak jak u Ciebie naturalnie.

      Usuń
  5. Nie używam tego typu produktów...zdecydowanie bardziej wolę standardowe błyszczyki i pomadki. Taki delikatny i naturalny efekt to nie moja bajka :) Choć może kiedyś...to się zmieni?

    http://anowiw.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla każdego lepsze co innego. W moim przypadku lepiej podkreślić oczy niż usta :)

      Usuń
  6. ja wolę mocne, wyraźne kolory na ustach, najważniejsze, że jesteś zadowolona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja podkreślam zawsze oczy, więc usta wolę jak pozostają naturalne. Mam trochę żółte szkliwo i kolor dodatkowo to podkreśla :/

      Usuń
  7. Mam tint z Bell, tylko w intensywnym kolorze, chętnie wypróbuję ten :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy co komu pasuje. Ja w intensywnym kolorze brzydko wyglądam.

      Usuń
  8. U mnie tint Bell tworzył na części ust nieestetyczne, ciemniejsze plamy, więc się nie polubiliśmy. Z tym, że miałam wersję czerwoną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A też miałaś light czy zwykły? Ja wolę tylko taki delikatny efekt.

      Usuń
    2. Niestety nie pamiętam, a cholerstwo wyrzuciłam.

      Usuń
    3. No tak, bo na wymiankę używany to już nie bardzo chyba. Później nie ma co z takim kosmetykiem zrobić.

      Usuń
  9. widzę kolejną dobrą opinię tego produktu ;) osobiście jeszcze go nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. muszę kiedyś wypróbować tę formę mazidła do ust :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwszy raz widzę ale wygląda zachęcająco. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry dla zwolenniczek make up no make up :D

      Usuń
  12. Lubię taki naturalny efekt na ustach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, wolę podkreślić bardziej oczy :D

      Usuń
  13. Bardzo lubię te tinty choć moje usta wysuszają (w sumie jak wszystko). Nie wiem jakim cudem ja nie obserwowałam Twojego bloga. Byłam pewna, że od dawna to robię ale już naprawiłam swój błąd ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też muszę zaległości ponadrabiać, bo coś mnie wylogowało i klikałam że dodaję do obserwowanych i wyświetlało tą planszę co są przyciski google itp. tak jak wyświetla że już obserwuję. I pewnie połowy blogów, które myślałam, że zaobserowałam nie dodałam :P

      Usuń
    2. Ja też przez jakiś czas miałam taki problem. A ile się nadenerwowałam, żeby dodać avatar! ;) No brak słów :)

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz delikatny makijaż ust, to polecam :)

      Usuń
  15. bardzo ładnie wygląda :) tint do ust to świetny wynalazek :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo akurat dla kogoś takiego jak ja, co ma nie po drodze z wszelkimi mazidłami do ust :D

      Usuń
  16. No same zalety a to świetnie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ktoś lubi naturalny efekt, bo z myślą o takich osobach chyba zrobili tą wersję :)

      Usuń
  17. Mam, ale wersję w odcieniu czerwieni i jestem zachwycona! Boskie są. :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam całkiem niedawno tint z Maybelline w czerwonym kolorze, ale źle się w nim czułam - kolor intensywny, matowy, trwały, ale chyba wolę jak usta lśnią:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie za to intensywne się nie sprawdzają. Dobre są dla kobiet o ładnym uśmiechu, ja od swoich zębów chcę odwrócić uwagę, bo mi się nie podobają.

      Usuń
  19. Jeśli nie pozostawia takiej warstwy jak błyszczyk, to coś dla mnie, bo nie lubię błyszczyków :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też niecierpię błyszczyków a fe! Ten jest inny :)

      Usuń
  20. Brzmi bardzo ciekawie, ja równiez wolę podkreślone oczy niż usta, więc taki tint to dobre rozwiązanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Jakieś cienie, eyeliner, ładnie wytuszowane rzęsy :D

      Usuń
  21. Ja rzadko maluje usta, ale widzę, ze kolor nie jest mocny:) moze wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja :) Dopiero do tego tintu się przekonałam.

      Usuń
  22. Z chęcią wypróbuję coś w nieco mocniejszym kolorze skoro same zalety :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie ta klasyczna wersja będzie lepsza :)

      Usuń
  23. Bardzo łądnie , naturalnie prezentuje się na ustach - tak jak lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koloryt wyrównany i trochę kolor wzmocniony i tyle mi w zupełności wystarcza, bo po Ladycode trochę dziwnie wyglądałam.

      Usuń
  24. Mam w domu, ale jakoś mi nie przypadł do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Koniecznie muszę się w niego zaopatrzyć , skoro ma same zalety :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz bardziej podkreślone oczy niż usta to powinnaś być zadowolona :)

      Usuń
  26. ja mam czerwony kolor z tych tintow i tez bardzo sobie chwale;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę sobie dokupić tę wersję :)

      Usuń
  27. sporo zalet jak za taką cenę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry i tani, takie kosmetyki lubię najbardziej. Portfel też :D

      Usuń
  28. Bardzo dużo czytałam na temat tintów z tej firmy i przy najbliższej okazji wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo ładny kolor. Sama zastanawiam się nad tymi tintami, bo po 1., nie cierpię mieć wyczuwalnej warstwy produktu na ustach, a po 2. najbardziej lubię właśnie taki subtelny efekt podkreślonego, naturalnego koloru. Muszę się za nimi rozejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I w dodatku efekt jest trwały :D. Jak pomalowałam się przed weselem, to trzymał się cały czas praktycznie.

      Usuń
  30. Jeszcze nie miałam żadnego tintu, ale do makijażu ust od jakiegoś czasu przykuwam mniejszą uwagę (niestety), ze względu na TŻ, który dostaje palpitacji serca, jak mam coś na ustach :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w ogóle wcześniej nie malowałam ust, dopiero ten tint mnie przekonał, bo tylko wyrównuje koloryt i lekko barwi :)

      Usuń
    2. No widzę, widzę że taki naturalny efekt :)

      Usuń
  31. Lubię markę Bell :) przyjrzę się mu bliżej :) bardzo lubię trwałe kosmetyki do ust :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też! Nie trzeba co chwilę się zastanawiać czy mamy szminkę na ustach czy połowa została na szklance :)

      Usuń
  32. tinta do ust jeszcze nie miałam, a odpowiadając na Twoje pytanie pod moim ostatnim postem: ma w składzie cocamidopropyl betaine na czwartym miejscu. czy to źle?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie tak, bo jestem uczulona. Dzięki, już wiem żeby nie kupować :)

      Usuń
  33. Myślałam, że będzie miał troszkę inny odcień. Opakowanie mnie zwiodło. Nigdy nie miałam takiego produktu, ale kto wie. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten kolor na opakowaniu zupełnie nie odpowiada temu co w środku :)

      Usuń
  34. chciałam go kupić, ale akurat wtedy w szafie nie było tego odcienia :(
    teraz wiem, że muszę iść sprawdzić jeszcze raz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wzięłam odcień w ciemno i akurat mi przypasował :) Ani zbyt różowy ani zbyt czerwony.

      Usuń
  35. Odpowiedzi
    1. Każdemu co innego pasuje :) Przy Twoim typie urody śmiało można eksperymentować z krwistą czerwienią i innymi fajnymi kolorami :D

      Usuń
  36. No ładny, jednak jak ja maluję usta to tylko czymś bardziej wyrazistym, więc w moim przypadku odpada, ale kto wie może z czasem się skuszę. Dobrze wiedzieć. :)

    Zapraszam w wolnej chwili.
    http://w-pogoni-za-idealem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi jakoś nieładnie w mocnej szmince :(

      Usuń
  37. Plusów jest zdecydowanie więcej, kuszący produkt. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  38. To, że się nie klei jest moim zdaniem dużą zaletą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo dla mnie też, zwłaszcza nie lubię jak wiatr zawieje i mi się pół włosów do błyszczyka przyklei :P

      Usuń
  39. Jaa juz nie kupuje mazidel do ust bo maz mnie wydziedziczy:D moze kiedys jak wykoncze to co mam, skuszę sie:D pomysle ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha mnie ściga za dermokosmetyki :D

      Usuń
  40. Jakos nie moge sie do nich przekonac:(

    OdpowiedzUsuń
  41. A ja z chęcią wypróbuję w kolorze czerwieni ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślałam, że to jest ta subtelna czerwień, ale chyba jednak nie...

      Usuń
  42. Chyba muszę się w niego zaopatrzyć! :))

    OdpowiedzUsuń
  43. I tu musze napisać, że zostałam przec Ciebie skuszona ;) hihi, pieknie wygląda!

    OdpowiedzUsuń
  44. mam jeden z innej firmy i chyba wystarczy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie wiedziałam, że inne firmy też już mają takie wynalazki :P

      Usuń
  45. ja niestety nie miałam przyjemności używać :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty to masz taką super południową urodę, że najlepiej Ci chyba w wyrazistych kolorach. Jakbym tak wyglądała to używałabym tylko czerwonej szminki :D

      Usuń
  46. brakuje mi zdjęcia przed i po, bo tak to mało efekt widać, za to maziałam się nimi w hebe i niektóre wżarły się tak w skórę na dłoni, że miałam ślad na dwa dni :) także jeśli chodzi o trwałość to rewelacja:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaa racja, nie pomyślałam :). Następnym razem już tak zrobię.

      Usuń
  47. Tint Bell tak, ale w standardowej wersji - nadającej ustom konkretny kolor.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie nie lubię mocnego koloru, bo mi się moje zęby nie podobają i jak mocniej usta pomaluję, to się bardziej żółte wydają :/

      Usuń
  48. Ja też bardzo lubię te tinty. Przede wszystkim za to, że są trwałe:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo tak, całe wesele bez poprawek wytrzymują :D

      Usuń
  49. Mam jakiś tint z Bell od niedawna ale boję się go trochę użyć żeby nie przesuszył mi ust.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie wiem, bo mi jakoś nie przesuszył ani jeden ani drugi. A ogólnie często cierpię z powodu popękanych lub spierzchniętych ust.

      Usuń
    2. To może czas go otworzyć i modlić się o łagodne traktowanie moich ust :)

      Usuń
  50. dla mnie oczy i usta sa wazne ;3 mialam ten tint w ogole mi nie pasuje nic nie widac xd wole tinty od maybelline. te mam az 3 ^^

    OdpowiedzUsuń
  51. ja też wolę mocniejsze kolory na ustach ale bardzo ładnie wygląda;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To lepiej wybrać klasyczne tinty :)

      Usuń
  52. ja jednak wolę mocniejsze kolory : p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładnemu wszystko pasuje. Ja muszę szukać takich neutralnych :)

      Usuń
  53. Bardzo ładny, naturalny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  54. mam, mam i uwielbiam, choć u mnie na ustach jest zdecydowanie intensywniejszy.

    OdpowiedzUsuń
  55. Nie miałam okazji jeszcze wypróbować, ale muszę poszukać i kupić

    OdpowiedzUsuń