Szczotka Tangle Teezer - HIT czy KIT?

11:23 Pepa 76 Comments

Kto z Was nie słyszał nigdy o szczotkach Tangle Teezer? Jest o nich głośno w blogosferze od co najmniej roku. Zanim kupiłam swój różowy egzemplarz, naczytałam się wielu pozytywnych opinii. Że szczotka nie wyrywa włosów, bezboleśnie rozczesuje, rozplącze każdy kołtun, a nawet ogranicza wypadanie włosów i przyśpiesza ich porost! No cóż, w obliczu takich argumentów trudno było się nie skusić tym bardziej, że w tym czasie codziennie wyjmowałam z mojej zwykłej szczotki garść włosów. Stwierdziłam, że jeśli tak dalej pójdzie, to w końcu zostanę łysa i muszę coś zrobić. Trochę obawiałam się, że czesanie się kawałkiem plastiku sprawi, że włosy się naelektryzują, najeżą i będą sterczały na wszystkie strony, ale w recenzjach wszyscy zgodnym chórem zapewniali, że tak się nie dzieje.
Tangle Teezera używałam od maja i zdążyłam wyrobić sobie opinię. Jeśli jesteście ciekawe co sądzę o tym wynalazku, zapraszam do przeczytania mojej recenzji!

OPIS PRODUCENTA
Rewolucyjna szczotka Tangle Teezer delikatnie i bez wysiłku pozbywa się splątanych włosów w mgnieniu oka, bez bólu. Tangle Teezer posiada unikalne zaprojektowane zęby flex, ułatwiające poślizg poprzez włosy. Szczotka eliminuje sploty i węzły, minimalizując łamanie, rozdwajanie i uszkodzenia spowodowane złym traktowaniem. Jest to idealne rozwiązanie dla każdego rodzaju włosów. Zalecana jest dla niezdrowych, zniszczonych koloryzacją włosów, przedłużanych włosów, splątanych a także dla dzieci, które nie lubią uczucia "ciągnięcia" podczas rozczesywania. Tangle Teezer jest idealna do masażu skóry głowy, stymulując przyjemne doznania, zwłaszcza dla osób noszących przedłużane włosy. Zapewnia komfort noszenia i utrzymywania niesplątanych włosów przez cały dzień. 

CENA
ok. 10 GBP, od jakiegoś czasu można kupić w Duglasie za 35 zł
MOJA OPINIA

Zalety Wady
Przyjemny masaż głowy. Masując skalp szczotką, pobudza się
gruczoły łojowe do większej aktywności.
W efekcie włosy znacznie szybciej się
przetłuszczają.
Włosy są ładnie wygładzone. Włosy są trochę ulizane i przyklapnięte,
brak im objętości.
Nie ma rączki, dzięki czemu z łatwością
mieści się w damskiej torebce. Zajmuje
mniej miejsca niż zwykła szczotka.
Szczotka jest bardzo nieporęczna, przy
czesaniu co chwilę wypada z dłoni.
Ładnie wygląda. Zwłaszcza wersja
kompaktowa z owieczkami. Jest urocza!
Trudno rozczesać Tangle Teezerem włosy.
Moje są cienkie, a mimo to ząbki szczotki
nie przebijają się przez całe włosy, gdyż
są za krótkie i dodatkowo się odginają.
Trzeba czesać po kolei poszczególne
pasma, co jest czasochłonne.
Szczotka często zatrzymuje się w połowie
długości i szarpie końcówki, wydając
nieprzyjemny odgłos.
Niestety, włosy bardzo się elektryzują!
Nie da się tą szczotką zrobić kucyka ani
innej fryzury.
Wysoka cena jak za zwykły kawawek
plastiku.
OCENA
Niestety, słynny i wychwalany w blogosferze kosmetycznej Tangle Teezer bardzo mnie rozczarował. Kiepsko radzi sobie z rozczesywaniem nawet moich cienkich włosów. Masaż głowy tą szczotką jest przyjemny, ale niestety włosy są później przyklapnięte, ulizane i o wiele szybciej się przetłuszczają. Najbardziej jednak zdenerwowało mnie to, że wbrew ogólnym zapewnieniom, włosy bardzo się elektryzowały, a ja tego nie znoszę! Jestem pełna podziwu dla osoby, która zrobiła biznes na kawałku plastiku i umiała go tak wypromować. Gdy się wyprowadzałam, Tangle Teezer zostawiłam w Polsce, a spakowałam do walizki najzwyklejszą szczotkę z Rossmanna. To chyba jest dobre podsumowanie recenzji. Moim zdaniem trochę szkoda na coś takiego pieniędzy.
2,5/5
Nic specjalnego!

A czy u Was Tangle Teezer się sprawdził?

76 komentarzy:

  1. ja mam kompakt i jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja ją bardzo lubię, chociaż skalpu nią nie masuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. No to jednak nie jestem jedyna, która tak uważa :D

      Usuń
  4. Tak myślałam, że nic specjalnego, na razie szkoda mi kasy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też szanuję pieniądze i szkoda mi, że dałam się skusić na takie coś :/

      Usuń
  5. mam takie samo zdanie jak ty. Żałuję zakupu TT.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też... Ale to mnie nauczyło 10 razy się zastanowić zanim skuszę się na jakiś wychwalany gadżet. Teraz na przykład jest jakiś szał na plastikowe gumki do włosów :/ W życiu tego nie kupię!

      Usuń
  6. ja ją bardzo lubię :) u mnie właśnie jako jedyna szczotka nie elektryzuje mi włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie mniej elektryzuje zwykła, plastikowa szczota z Rossmanna. A najlepsze to są pod tym względem drewniane. Kiedyś miałam i sobie chwaliłam, muszę sobie znowu kupić!

      Usuń
  7. Ja tam jestem zadowolona ze swojego. Kiedyś kupiłam podróbkę i byłą daremna a teraz chyba mam oryginał i jak dla mnie jest OK. Zauważyłam, ze włosy aż tak mi się nie rozdwajają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się mniej rozdwajają odkąd używam olejków na końcówki.

      Usuń
  8. Nie miałam tej szczotki, ale mam zamiar kupić w panterkę;d
    Zapraszam na Rozdanie. http://worldpinklipstick.blogspot.com/2014/10/rozdanie-moje-panie-vol-1.html

    OdpowiedzUsuń
  9. O kurcze dzięki za ten post chciałam kupić ale sobie odpuszczę, spada z mojej listy chciejstw.

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja ją polubiłam, mam chyba trzy :) kompakt, jedną u siebie w domu i drugą u rodziców, nie czeszę się już niczym innym :)

    OdpowiedzUsuń
  11. dla mnie TT też jest przereklamowany, fajnei masuje głowe i tyle. A co do rozczesywania kołtunów to dużo lepiej radzi sobie grzebień z grubymi zębami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miło wspominam drewnianą szczotkę, bo nie elektryzowała. Muszę sobie kupić :)

      Usuń
    2. Oooo masz rację! Całe wieki temu też taką miałam i faktycznie była bardzo dobra ;)

      Usuń
  12. Ja mam podróbkę :D i w sumie ją lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzie kupiłaś za ile i jak się to nazywa?

      Usuń
  13. Ja chyba jako jedyna nie mam tej szczotki, bo tak właśnie myślałam, że włosy będą się strasznie elektryzować po niej , pomimo zapewnień innych. Cieszę się, że się na nią nie skusiłam, bo pewnie też bym się wkurzyła jakby mnie tak rozczarowała. Teraz wiem, żeby jej nie kupować, bo to nie na moje włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja jestem zadowolona i tych wad, które wypisałaś nie zauważyłam.
    Nie zauważyłam też specjalnie zalet. Lubię ją głównie za masaż głowy i poręczny rozmiar.
    Gdybym nie dostała jej na blogerskim spotkaniu, to sama bym nie kupiła.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja też ja mam nawet w tym samym kolorze :) niestety ma bardzo sztywne włosie i jako podróba jest kiepska, ale mam oryginał i jestem nim zachwycona:)
    Zapraszam do mnie: www.esentialss.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja mam TT i nie zamieniłabym jej na żadną inną, ale moje włosy są cienkie, rzadkie i z potwornymi skłonnościami do plątania się. Zapodziałam ostatnio mój TT i próbowałam uczesać się zwykłą szczotką, myślałam że zaraz zostanę z garścią pełną wyrwanych włosów. Także dla każdego będzie się inaczej sprawdzać ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie miałam TT, mam szczotę z Biedry, która wygląda podobnie. Cieszę się, że ją kupiłam, bo wiem, że nie warto inwestować w TT :D U koleżanki miałam okazję użyć TT i dla mnie to przereklamowane badziewie, o i tyle powiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. a ja odkąd mam TT o wiele rzadziej sięgam po zwykłą szczotkę :) u mnie świetnie rozczesuje włosy, mimo, że mam je gęste i długie ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Do moich włosów w ogóle się nie nadaje

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam tę szczotkę od dwóch tygodni i faktycznie doskonała nie jest. Ale po kąpieli włosy rozczesuje fajnie. Szczególnie moje co się plączą niemiłosiernie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja na jakimś blogu przeczytałam, że dziewczynie zaczęły się bardziej niszczyć końcówki przy używaniu TT. Wtedy mi przeszła ochota na tę szczotkę.Twoja recenzja tylko mnie w tym utwierdziła, że na pewno jej nie potrzebuję.

    OdpowiedzUsuń
  22. ja jestem od niej uzalezniona, na początku tez mi wypadała z ręki ale po kilku uzyciach nie ma już z tym problemu :)

    OdpowiedzUsuń
  23. A ja bardzo ją lubię :) Dzięki niej w końcu moje włosy są prawie idealnie rozczesane :D Również na początku wypadała mi z ręki, ale po kilku użyciach problemu nie ma :))

    OdpowiedzUsuń
  24. Kurcze chyba jestem jedyna osoba na ziemi która nie ma tej szczotki a teraz widzę że nawet szkoda w nią inwestować tyle pieniędzy skoro szału tak naprawdę nie ma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamila nie jesteś jedyną ja też nie mam. Więc jesteśmy we dwie :)

      Usuń
  25. ja posiadam tylko tego Biedronkowego :)

    OdpowiedzUsuń
  26. ja uważam, że jest świetna!:) ponadto taka rada, każdą szczotką włosy powinno się zacząć czesać od dołu, nie od góry, jest to mniej pracochłonne, bo rozczesywanie wychodzi szybciej, nie wypadają tak dużo i dzięki temu nie są też tak bardzo przyklapnięte, bo ich tak mocno nie ciągniemy.

    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo dzięki za radę, na pewno z niej skorzystam po następnym myciu, bo ostatnio zaczęłam używać znowu suszarki przez grypsko i moje włosy się strasznie zaczęły plątać :(

      Usuń
  27. Ja bardzo lubię TT. Moich włosów nie elektryzuje i rozczesuje je dokładnie i bez bólu. Opanowałam też robienie z jego pomocą kucyka. Ile głów tyle opinii :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja z mojego jestem bardzo zadowolona. Fakt, elektryzuje włosy, ale poza tym nie zauważyłam żadnych negatywnych skutków. Rozczesuje całe włosy, nie szarpie, dobrze się ją trzyma, choć faktycznie czasem może wypadać z dłoni, ma śliczny kolor. U mnie nie powoduje też szybszego przetłuszczania włosów. Ale to chyba wszystko zależy od osobistych preferencji. Ja ją bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
  29. A ja polubiłam się z tą szczotką :). Przede wszystkim nie ciągnie włosów i czesanie nią mnie nie boli :). Mam ogromną ilość włosów, ale daję radę je wyczesać, choć szczotka też nie przebija się do skóry głowy.

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie miałam takiej szczotki i jakoś niespecjalnie mnie do niej ciągnie. Po przeczytaniu Twojej recenzji też mi jakoś niespieszno do zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Zazwyczaj czytam zachwalające artykuły o tym produkcie. Chcę go kupić, aby się w końcu przekonać na własnych ,,włosach" :D.

    OdpowiedzUsuń
  32. Mam biedronkową wersiei fakt jest dość nieporęczna, ale rozczesuje mi włosy bardzo fajnie i nie elektryzuje ich, super, że zajmuje mało miejsca i mozna schować tam spineczki. Ja ją bardo lubię :D
    http://zyciowa-salatka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  33. szkoda, że się u Ciebie nie sprawdza ;(
    ja nie mam tej oryginalnej szczotki, kupiłam sobie podróbkę z biedronki i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Muszę przyznać, że Twoja opinia o niej jest zaskakująca, jakbym o innym produkcie czytała :-) Sama używam jej już długo i mam dwie sztuki, z tym że obie kompaktowe. U mnie nie powoduje przetłuszczania włosów, ani ich elektryzowania. Włosy muszę dzielić, ale tak samo w przypadku każdej innej szczotki, bo mam bardzo gęste włosy. U mnie rozczesuje je po prostu doskonale, mam wrażenie, że nigdy wcześniej nie miałam tak dobrze rozczesanych włosów ;-)
    To tylko udowadnia to, że jednak dopóki się samemu nie spróbuje, ciężko powiedzieć, jaki rezultat dany produkt przyniesie u nas :-)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja moją TT uwielbiam! Nie zauważyłam żadnych wad i bez problemu codziennie robię kucyk z jej pomocą :-)

    OdpowiedzUsuń
  36. chyba wolałabym w tej cenie kupić szczotko rozczesywacz ;)
    taką szczotkę z plastikowym i naturalnym włosiem

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja kupiłam biedronkową podróbkę. Mam grube włosy i niestety mam teraz pełno kołtunów. Może oryginał jest lepszy ale nie chcę wydawać tyle pieniędzy na coś, co możliwe że będzie leżało bez właściciela. Chyba że mojemu chłopakowi bardzo dyskretnie podpowiem, co chcę na święta :D

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja nie skusiłam się na tą szczotkę ponieważ moim zdaniem jest to niepotrzebne wydawanie pieniędzy :P

    OdpowiedzUsuń
  39. Szczotka jak dla mnie fajnie układa włosy jednak te elektryzowanie zaczyna mnie już bardzo denerwować. Tym bardziej, że walczę z szopą na głowie :/

    OdpowiedzUsuń
  40. chyba sama muszę ją wypróbować@

    OdpowiedzUsuń
  41. Dużo słyszałam o tych szczotkach, ale ja nie jestem do niej przekonana i dla mnie nie ma w sobie nic specjalnego, abym ją kupiła. Z racji, że mam długie i grube włosy, taka szczotka byłaby bardzo nieporęczna i trudno by było mi nią rozczesywać.

    Pozdrawiam, http://mojswiat9893.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  42. Miałam wersję kompaktową. Dla mnie ta szczotka to kit! włosy się po niej ogromnie puszą, skóra głowy swędzi, włosy są przychlapnięte...nie nie nie i jeszcze raz nie!

    OdpowiedzUsuń
  43. Oj to się naraziłaś, większość dziewczyn uważa tę szczotkę za cud! Ja obecnie do rozczesania i ułożenia włosów potrzebuję paluchów, TT mnie nie kusi ani trochę.

    OdpowiedzUsuń
  44. Nie miałam i raczej nie planuję zakupu :) U mnie sprawdza się szczotka ze szczeciny dzika + drewniany grzebień TBS :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Oj, to jeszcze raz muszę się zastanowić nad zakupem, bo miałam to zrobić na dniach. Też mam cienkie włosy, więc również może im nie pasować. :o

    OdpowiedzUsuń
  46. Bardzo byłam napalona na tę szczotkę, wszyscy mi ją polecali. A teraz to już nie wiem, co robić, czy kupić, czy nie...:)

    OdpowiedzUsuń
  47. Oj szkoda, że Ci się nie sprawdziła ;( ja i moja córka bardzo ją lubimy

    OdpowiedzUsuń
  48. Ja uwielbiam TT ;) Mam w dwóch wersjach i nie zamierzam ich zamieniać na żadne inne szczotki.

    OdpowiedzUsuń
  49. Ja mam podróbę z ebaya za piątaka i sprawdza się tak dobrze, że nawet nie myślę o oryginale :D Chociaż sprawiłabym sobie wersje kompaktową do torebki.

    OdpowiedzUsuń
  50. Kurcze ! :P A jutro w Hebe jest promocja na TT w cenie 27,99 i miałam zamiar lecieć :) A teraz... Chyba zrezygnuję ! Mam gęste długie włosy, więc możliwe że nie podoła. W takim razie chyba kupię sobie zwykłego chińczyka dla zabawy za kilka złotych :)

    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  51. W wadach masz rację, ale i tak bym nie zamieniła jej na innej, bo zwykła chyba bym włosów nie rozczesała :P

    OdpowiedzUsuń
  52. Ja jestem bardzo z niej zadowolona. Jedyne jej wady to to ze jest strasznie nieporeczna i co chwile wypada z ręki i faktycznie nie idzie zrobić kucyka. Musze zawsze zmieniać na inną szczotkę.

    OdpowiedzUsuń
  53. Ja swoją TT uwielbiam:) I nie wyobrażam sobie czesania mokrych włosów za pomocą innego "narzędzia" :)

    OdpowiedzUsuń
  54. a ja uwielbiam tą szczotkę, mam ją już chyba z 2 lata, bardzo ułatwia mi życie. w zasadzie nie wyobrażam sobie już czesania zwykłą szczotką, zwłaszcza mokrych włosów po myciu. nie wiem, może mam inne włosy. moje się pięknie rozczesują, bez ciągnięcia, czesanie dla skóry głowy jest przyjemne, używa mi się jej wygodnie, łatwo ją utrzymać w czystości, włosy mi się absolutnie nie elektyzują. pare razy mi wypadła z ręki, ale to kwestia przyzwyczajenia.
    pare dni temu kupiłam sobie szczotkę z włosia dzika, bo najzwyczajniej miałam ochotę na odmianę. niestety włosie dzika tylko powierzchownie mi gładzi włosy, ciężko nazwać to czesaniem... i tak muszę się wspomagać TT.
    szkoda, że nie przypadła Ci do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dodam, że mam też podróbkę tej szczotki z Biedronki (byla w zestawie ze skrzypem polnym) i to zupełnie co innego. nie da się jej porównać z oryginałem.

      Usuń
  55. to jest moja ulubiona szczotka do włosów, dzięki której zapomniałam co o jest szarpanie,ciągnięcie i wyrywanie włosów podczas czesania. Ja mam włosy wysokoporowate jeszcze rozjaśniane więc mi służy. A co do zrobienia kucyka czy innych fryzur może to kwestia przyzwyczajenia,bo ja nie mam z tym problemu ,a wiem,że na początku ciężko było mi się przestawić.

    OdpowiedzUsuń
  56. Na moje długie, gęste i grube włosy ta szczotka jest wybawieniem! Szkoda, że u Ciebie się nie spisała :(

    OdpowiedzUsuń
  57. Wreszcie ktoś, kto nie uległ szałowi tej szczotki :) Mam bardzo podobne zdanie na jej temat. Pierwsza kupiłam biedronkową. Teraz na promocji w Hebe oryginalną TT. Szczerze? Fenomenalne jest to, że szczotka z biedry, która była w gratisie do tabletek, nie różni sie praktycznie wcale. Różnica widać jedynie w wyglądzie, działanie jest to samo.

    OdpowiedzUsuń
  58. Wszyscy się zachwycają tą szczotką a ja tam nie widze różnicy między nią a zwykłą :)

    OdpowiedzUsuń
  59. A nawet jeszcze taniej można kupić niz 35 zł, np. t http://i-styl.pl/narzedzia-i-akcesoria/1861-tangle-teezer-the-original-szczotka-do-wlosow.html

    OdpowiedzUsuń
  60. kupiłam, żeby czesać włosy córkom. Polubiły ją. Ale kiedy skończyła sie odżywka do włosów to "super szczotka" była bezużyteczna. Włosy się elektryzują i żeby rozczesać gęste włosy trzeba się napocić. Z ciekawości i ja ją użyłam kilka razy i moja opinia? Na własnej skórze poczułam jak drapię dzieciom skalp głowy długo rozczesując włosy.Niepolecam. Bez odżywki nic niewarta przereklamowana szczotka. NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE NIE.

    OdpowiedzUsuń
  61. Ja w tym roku dostałam ją na urodziny. Ale moje włosy nie nadają się do czesania szczotkami, więc wyczesuję nią sierść mojej kotki :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Kocham tę szczotkę! Żadnych wad jeszcze się u niej nie dopatrzyłam :) Polecam ja każdemu. U nas w domku dopełnieniem odpowiedniej pielęgnacji włosów, oprócz szczotki TT, sa kosmetyki Pilomax. Polecam ten zestaw !

    OdpowiedzUsuń