SZAMPON, KTÓRY NIEŹLE MNIE URZĄDZIŁ: Balea Med, Ultra Sensitive Shampoo

09:53 Pepa 77 Comments

Te z Was, które czytają mnie już od dłuższego czasu zapewne wiedzą, jak ciężko mi dobrać szampon: jestem uczulona na Cocamidopropyl Betaine i w dodatku moim włosom nie służą silikony. Wybór mam, delikatnie rzecz ujmując, ograniczony. Ucieszyłam się więc bardzo, gdy buszując w drogerii DM trafiłam na szampon Belea Med, który nie zawierał obydwu tych składników. Pełna nadziei, że wreszcie znalazłam zamiennik dla genialnego szamponu Nama Rupa, który jest już praktycznie niedostępny i najwyższa pora pogodzić się z tym, że następnego opakowania nie będzie, zabrałam się do testowania nowego zakupu.
Tytuł wpisu już na wstępnie zdradza moją opinię o tym produkcie, ale jeśli jesteście ciekawe jakie dokładnie mam zastrzeżenia, zachęcam do przeczytania całości recenzji.

OPIS PRODUCENTA
Nie zawiera perfum, barwników, konserwantów, olejków eterycznych, glutenu, parabenów, silikonów ani oleju parafinowego. Najlepsza codzienna pielęgnacja i ochrona wrażliwej, skłonnej do alergii skóry głowy. Specjalna formuła pielęgnacyjna z gliceryną chroni nawet bardzo wrażliwą skórę głowy. Rygorystyczne badania dermatologiczne dowiodły, że produkt jest dobrze tolerowany przez bardzo wrażliwą, skłonna do alergii skórę głowy.

CENA
1,80 euro/ ok. 8 zł za 250 ml

SKŁAD
Aqua, Coco-Glucoside, Glycerin, Sodium Coco-Sulfate, Sodium Cocoamphoacetate, Citric Acid, Glyceryl Oleate, Panthenol, Caprylyl Glycol, Sodium Chloride, Ethylhexylglycerin, Niacinamide, Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyl-Trimonium Chloride, Decylene Glycol , Tocopherol, Hydrogened Palm Glucerides Citrate, Lecithin, Ascorbyl Palmitate.
Teoretycznie całkiem dobry, bo bez Cocamidopropyl Betaine, silikonów, parabenów, a nawet SLS i SLES. W dodatku w składzie łagodzący pantenol i niacynamid, który ma działanie przeciwzapalne (często stosowany w preparatach przeciwtrądzikowych i szamponach przeciwłupieżowych) i zwiększające produkcję ceramidów, które są głównym składnikiem lipidowej bariery ochronnej skóry.

MOJA OPINIA
Zacznę od tego, że recenzja została napisana po zaledwie trzech użyciach tego produktu, więc można ją potraktować właściwie jako pierwsze wrażenie. Czytając moją opinię miejcie na uwadze, że jestem bardzo niefortunnym i nietypowym przypadkiem, mam dziwne uczulenia i w dodatku bardzo wrażliwą skórę głowy.
To, co znajduje się wewnątrz buteleczki pokazałam Was na zdjęciu powyżej: szampon jest bezbarwny i ma średnio gęstą konsystencję. Zgodnie z zapewnieniami producenta jest bezzapachowy.


Zalety Wady
Przystępna cena. Kiepska dostępność w Polsce.
Bez silikonów, dzięki czemu nie obciąża
włosów.
Marnej jakości opakowanie. Zatyczka nie
chce się zamykać i w dodatku nie widać
ile produktu zostało.
Bez Cocamidopropyl Betaine, SLS i spółki. Konsystecja średnio gęsta, więc raczej
słabo wydajny.
Wzbogacony o pantenol i niacynamid. Wbrew temu, co sugeruje nazwa, moim
zdaniem to dość silny szampon.
Przyzwoicie się pieni. Bardzo nasilił wypadanie włosów. Po
trzecim myciu wychodziły już garściami,
więc musiałam zakończyć testowanie.
Nie plącze bardzo włosów.
Dobrze oczyszcza i przedłuża świeżość
włosów.
Po pierwszym myciu tym szamponem byłam trochę zaskoczona tym, że nie jest tak delikatny jak deklaruje producent. Po drugim myciu zauważyłam wzmożone wypadanie włosów jednak to, co działo się przy trzecim podejściu po prostu nie mieści się w głowie. Włosy zaczęły mi wychodzić garściami do tego stopnia, że dwa razy czyściłam z nich szczotkę, bo była cała zapchana! Byłam przerażona gdy przeczesywałam włosy palcami i część zostawała w dłoniach, a część spadała na podłogę. Zamiast siedzieć sobie na głowie tam, gdzie ich miejsce, były w całym mieszkaniu: na łóżku, na dywanie, w łazience, na kanapie. Chodziłam z odkurzaczem i jak to widziałam po prostu chciało mi się płakać. I bez tego mój kucyk prezentował się bardzo marnie. Tyle zapuszczania i wyrównywania włosów, żeby jeden głupi szampon narobił z dnia na dzień takiego spustoszenia. Z tego co pamiętam, tak samo wychodziły mi włosy po Timotei Jericho Rose, ale to nastąpiło dopiero po miesiącu używania a nie tak nagle. Wygląda na to, że ten szampon zmniejszył objętość moich włosów o połowę i pozostaje mi mieć nadzieję, że to się skończy zanim będę całkowicie łysa. Nie mam pojęcia co tym razem się stało. Jeśli tak dalej pójdzie i nie znajdę godnego zamiennika dla mojego dotychczasowego szamponu, pozostanie mi chyba mycie włosów mydłem i płukanie octem.

OCENA
Nie ukrywam, że jestem załamana tym, co się stało i niestety w swoim opisie nie przesadzam chociaż chciałabym, żeby tak było. Jak widzę co zostało z moich włosów aż mi same łzy napływają do oczu. Nie przyznam temu produktowi ani jednej świnki! Ja rozumiem, może i jestem szczególnym przypadkiem i mam tego pecha być na wszystko uczulona, ale szampon był przeznaczony właśnie dla alergików. Producent zapewniał, że jest dobrze tolerowany przez skórę bardzo wrażliwą a okazało się, że narobił gorszego spustoszenia niż szampon familijny za 3 zł z dużą ilością SLS, Cocamide DEA, Cocamide MEA i innych wysuszaczy. Podejrzewam, że tutaj winowajcą jest substancja Coco Glucoside. Po dzisiejszej recenzji kosmetyk trafi do kosza tam, gdzie jego miejsce! Szkoda tylko, że nic nie przywróci mi już połowy włosów, których mnie pozbawił.
0/5
Tragedia!!!

Na koniec chciałabym się zwrócić do Was o radę: czy znacie jakieś sposoby na ograniczenie wypadania włosów i macie swoje sprawdzone metody na przyrost nowych?

77 komentarzy:

  1. Miałam jedynie żel Balea, sprawdzał się całkiem ok, a tu szampon taka niespodzianka, szkoda, bo skład, jak na szampon nie ma zły i widzę, że z serii med hmmm :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To, że produkt jest MED tak na prawdę nic nie znaczy, bo to tylko chwyt marketingowy. Nie ma żadnych regulacji prawnych i obowiązków, które muszę być spełnione, żeby dodać "med" w nazwie produktów.

      Usuń
  2. O matko.... szkoda, że taki tragiczny.... I jeszcze nasila wypadanie....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już na szczęście to trochę ustało, ale po ostatnim myciu wyglądało to tak, jakbym użyła zamiast szamponu kremu do depilacji. Byłam przerażona jak wyciągałam garści włosów!

      Usuń
  3. Spróbuj może szamponów z Mydlarni u Franciszka: seria Wardi Shan (medycyna arabska) jeden z mich jest niebieski - na wzmocnienie cebulek włosowych, drugi brązowy, na choroby skóry głowy. O niebieskim pisałam na blogu, zapraszam, może Cię zainteresuje. Brązowego nie próbowała, ale z tego co wiem, pomaga on osobom, które mają właśnie wrażliwą lub nawet chorą skórę głowy. Tylko cena jest wysoka-39zł...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idę Cię odwiedzić i zobaczyć co to za szampon, dzięki za info :D

      Usuń
  4. No niezłe :/ ja miałam jabłkowy i mango, wszystko było ok. Ale nie mam tak wrażliwej skory głowy, najczęściej pasują mi szampony drogeryjne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech zazdroszczę Ci... Też bym tak chciała :(

      Usuń
  5. Wiesz co tak dumam nad składem i zastanawiam się w czym problem. Nie jestem chemikiem jednak na moje oko w składzie jest masa "soli czyszczących" i innych czysto chemicznych dodatków. Nie widzę za bardzo nic organicznego, osłonowego ani łagodzącego.
    Dziwna ta logika producentów, że teraz płaci się więcej aby w produkcie było mniej syfu. Bardzo współczuję że trafiłaś na taki bubel.
    Ps . co do zagęszczenia włosów - pisałam kiedyś o tym post (etykieta :porady , data 3. 07, a wypadanie 2.10). może informacje będą przydatne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sprawdziłam swoje inne produkty i podpada mi w tym składzie jedna substancja: coco glucoside. Jestem uczulona na coco betaine i możliwe, że ogólnie kokosowe dodatki mi nie służą.

      Usuń
    2. Bardzo możliwe że to coco glucoside. Ale również możliwa jest pomyłka w opisie od producenta albo w druku. To tez się czasami zdarza.

      Usuń
  6. Moje włosy i tak wypadają jak głupie, więc trzymam się od tego jak najdalej ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. A może to nie tylko kwestia szamponu? Zmieniłaś otoczenie, przeprowadziłaś się, używasz innej wody, zapewne Twoja dieta również się zmieniła. Może to, że zaczęły Ci tak włosy wypadać akurat po tym szamponie było czystym przypadkiem i zbiegiem okoliczności? Mam nadzieję, że to jednak szampon i po zmianie specyfiku wszystko wróci do normy, jednak na wszelki wypadek sugeruję zrobienie podstawowych badań krwi.
    Ps. Zaczynam cieszyć się z moich niesfornych i średnio gęstych, ale jednak mało wybrednych włosów kochających wprost silikony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat jestem po badaniach krwi, w tym na tarczycę i wszystko jest u mnie w normie. Miałam już podobną reakcję po szamponie i same z siebie mi nigdy włosy tak nie wychodziły, nawet przy chorobach i osłabieniach.

      Usuń
  8. uuuuu to licho :/ ja żadnego produktu nie miałam z tej firmy:/

    OdpowiedzUsuń
  9. To smutne :( Najgorsze jest to, że włosy to nie paznokieć, tak szybko nie odrosną ;(

    OdpowiedzUsuń
  10. ojej, mam nadzieję, że wszystko wróci do normy!

    OdpowiedzUsuń
  11. Moje włosy tak samo zareagowały na szampon z Alterry, współczuję :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się zawsze trzymałam z daleka od Alterry, Isany itp., a mojej mamie z kolei super te produkty służyły.

      Usuń
  12. Nigdy go nie miałam i na pewno nie kupię! :/

    OdpowiedzUsuń
  13. eh, ja też juz swoje przeszłam i swego czasu zauważyłam że Coco-Glucoside niestety szkodzi mi tak samo jak betaina jeśli nie bardziej. szampon nama rupa mam ale raczej używa go teraz mój chłopak. jest ok, ale znacznie bardziej moim włosom i skórze głowy odpowiada kwiatowe mydło agafii zawierające oleje i ekstrakty roślinne a z substancji myjącej jedynie SLS w polowie skladu i cocamide DEA. mi te substancje nie szkodzą akurat, jak będzie z Tobą nie wiem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekałam na Twój komentarz, bo właśnie obawiałam się, że to Coco Glucoside, bo sprawdziłam wszystkie inne szampony, których używałam ostatnio i nie zawierały właśnie tego składnika. Kolejna rzecz na liście, której muszę unikać. Dzięki za info!

      Usuń
    2. a mialas jakis szampon z cocamide dea? bo jesli nie to moze warto sprobowac, tym bardziej że jest dopiero w polowie skladu. jak dla mnie jest ok.

      Usuń
    3. aha... przy nim oczywiscie nie musze zadnego octu stosowac ;) a jeśli musiałabyś myc glowe szamponem w kostce czyli wlasnie zasadowym to niestety ocet niezbedny.. ALE tez nie powiedziane ze Twoja skora glowy i cebulki by to zniosly bo podobno wiele osob tez zle reaguje na zasadowe ph.

      Usuń
    4. ... i coś jeszcze xD
      Pisalas kiedys ze masz tam w wiedniu sklep Lush.. mam 2 mydla w kostce z Lusha wlasnie. one maja w skladzie tylko SLS. moja skora glowy je lubila. jedynie musialabys zadbac nieco bardziej o nawilzanie wlosow bo sa mocno oczyszczajace i przy czestym stosowaniu nieco je wysuszaja. musze w koncu o tych mydlach napisac... w kazdym razie mysle ze to dla ciebie dobra alternatywa.

      Usuń
    5. Byłam w tym Lushu, ale mnie jakoś te rzeczy nie zachwycają. Kwiatowego mydła spróbuję, bo szamponu póki co nie znalazłam takiego, który byłby choć troche podobny do Nama Rupy, a czymś głowę muszę myć. Ty masz podobne włosy i alergię na te same składniki, więc pewnie i u mnie mydło się spisze.

      Usuń
    6. głowy nie daję że będzie Ci służyć do mycia głowy, ale je można zużyć do ciała lub twarzy w razie czego. od kilku dni mam mydło czarne i tez wydaje się bardzo spoko.

      Usuń
  14. O rany :/ Nie spodziewałabym się tego po nim. Wydaje się na taki produkt bardziej apteczny, który powinien pomagać, a tu tylko szkodzi :/ Nie kupię go na pewno...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym się tym MED w nazwie nie sugerowała, bo każdy może to dodać do nazwy produktu i nie musi spełnić żadnych wymagań. Badania alergologiczne i atesty widać też nie są wiarygodne.

      Usuń
  15. Będę omijać z daleka. Ja mam napadowe wypadanie włosów np na jesień wychodzą i używam szamponu i maski które to zmniejszają i to drogeryjnych. Natomiast tak myślę sobie, że ten szampon chyba i mnie pozbawił by włosów na głowie mimo,że nie jestem na nic uczulona :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Szkoda, bardzo wielka szkoda. Już wspominałam na fb, że mi szampony z Balea własnie włosy uratowały ;/

    OdpowiedzUsuń
  17. Takie kosmetyki kocham!!! Obiecuja zlote gory, a tu zonk...

    Kochana sprobuj skrzypu bo nie wiem co innego! Oby szybko przeszlo! Mi jak tylko troche wlosy wypadaja jestem zalamana, a co dopiero przy takim natezeniu ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszukam tu w drogeriach, ale najpierw muszę zobaczyć jak się to po niemiecku nazywa :P. W DM powinien pewnie być, chociaż wolę już nie łazić do tej drogerii.

      Usuń
  18. W takim razie będę trzymała się od niego z daleka:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kurczę... Żeby włosy wychodziły aż garściami ;/ Lipa straszna ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wyglądało to jakbym umyła sobie głowę kremem do depilacji:/

      Usuń
  20. Mi od zawsze wypadały włosy, a po ciąży był dramat!!! Używałam wielu środków, ale pomogły jedynie: Priorin Extra (http://mamali-testuje.blogspot.com/2014/10/priorin-extra-kapsuki-wspomagajace.html) i Alpikort E- przepisany przez dermatologa. Nie jest tani, bo około 100zł. za butelke chyba 200ml ale skuteczny. Wciera sie go w skórę zaraz po umyciu, śmierdzi spirytusem, ale jak miał pomóc... :) Powodzenia, choć walka będzie ciężka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włosy Pepy wypadły wskutek podrażnienia, alkoholowa wcierka teraz to bardzo kiepski pomysł. Skóra musi się zregenerować i odbudować płaszcz hydrolipidowy, a dopiero potem można pomyśleć o wcierkach, zwłaszcza potencjalnie wysuszających. :)

      Ps. Mi priorin extra ani odrobinę nie pomógł.

      Usuń
    2. Póki co daję głowie odpocząć tak jak radzi Dorota :)

      Usuń
  21. Ja aż tak wrażliwa nie jestem ale również byłam przerażona po użyciu tego szamponu. Przy myciu myślałam tylko, że niezły z niego "rypacz", bo pienił się jak szalony, a włosy aż skrzypiały. Po wszystkim okropny świąd skóry głowy i skorupa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurcze, czyli nie tylko mnie tak urządził!!!

      Usuń
  22. O matko, bardzo bardzo Ci współczuję. Znam to, więc wiem, jak bardzo boli... Za czasów platynowego blondu (bez komentarza, wyglądałam fatalnie) mój ówczesny chłopak nałożył mi za dużo rozjaśniacza przy skórze głowy. Po prostu się spaliły i wypadła mi dokładnie połowa, jak Tobie. Płakałam jak głupia i nie potrafiłam się z tym pogodzić. Jak zaczęły odrastać, to bardzo długo trwało, zanim zrównały się z resztą włosów, więc długo miałam nieciekawą fryzurę i przerzedzone włosy. Bardzo Ci współczuję tego, co teraz przeżywasz i mam nadzieję, że sytuacja szybko wróci do normy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej :(. U mnie to też jak wygląda, jakbym normalnie kremem do depilacji umyła głowę albo spaliła rozjaśniaczem :(

      Usuń
    2. No to trzymam kciuki bardzo mocno, żeby szybko wróciło do normy!

      Usuń
  23. masakra, że włosy Ci tak mocno zaczęły wypadać ;/ po czasie wszystko wróci do normy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj gdy umyłam swoim szamponem dotychczasowym to jest już lepiej, ale dalej lecą :(

      Usuń
  24. ojej jaka szkoda, też mam tragedię ze swoimi, tym bardziej włosy długo rosną:( Bardzo Ci współczuję. Obyś znalazła odpowiedni dla siebie szampon

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje też mi strasznie długo odrastają :(

      Usuń
  25. Ehh widzę że kolejny szampon który może przyczynić się do wypadania moich wypadajacych włosów, sama juz się zastanawiam czego uzywać. Poza tym nie radzę sobie z łupiezem ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak znalazłam ideał, to nagle polski dystrybutor zniknął z rynku i nie ma jak go kupić.

      Usuń
  26. Kochana, a dlaczego nie zrobisz sama szamponu? Zacznij od tego przepisu Arsenic na szampon z zieloną herbatą

    http://arsenicmakeup.blogspot.com/2013/09/diy-szampon-z-zielona-herbata.html.

    Składniki kupisz w sklepie Zielony Klub, pewnie w innych też. Łączę się z Tobą w bólu, bo sama mogę używać "aż" jednego drogeryjnego szamponu -> myślałam, że mam uczulenie na CB, jak Ty, ale ten szampon go zawiera, a nie szkodzi w żaden sposób; za to to samodzielnie ukręcone służą mi lub bardzo służą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę musiała tak zrobić! Tylko szkoda, że nie można tam kupić ammonium lauryl sulfate, jedynego detergentu, który dobrze się u mnie spisuje. Szukam szamponów podobnych składowo do Nama Rupy, ale niestety ten składnik jest bardzo rzadko używany.

      Usuń
  27. W przepisie Arsenic jest wprawdzie coco glucoside, ale spokojnie możesz go zastąpić lauryl glucoside lub innym płynnym detergentem. :) USzy do góry - będzie dobrze!

    Przede wszystkim złagodziłabym skorę głowy cerkogelem, po takim podrażnieniu przyda jej się lekkie złuszczanie i porządne nawilżenie, więc cerko nada się tu idealnie. Przy wcieraniu masuj sobie skórę głowy, delikatnie, ale długo. Dopiero kiedy skóra głowy całkowicie się uspokoi, możesz próbować wcierek/odżywek/olejków na porost nowych włosów. Na razie skup się na kuracji wewnętrznej: dużo odczulającego wapnia, poza tym NNKT i cynk, ewentualnie jeszcze biotyna i witaminy z grupy B. I kubek pokrzywy nie zaszkodzi codziennie. Będzie lepiej, nic się nie martw. Przechodziłam dokładnie to co Ty i z tego wyszłam - więc i Tobie się uda. Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za rady :*. Już wzięłam sobie do serca i piję wapno, reszty tu nie mam, ale będę rozpuszczała też sobie multiwitaminę w tym. Dziś umyłam sprawdzonym szamponem i nie nakładałam nawet żadnych masek, bo narazie dam tym włosom odpocząć. U mnie z detergentów najlepiej sprawdza się ammonium lauryl sulfate, jest dla mnie wyjątkowo delikatny, nie wysusza włosów i nie podrażnia głowy.

      Usuń
  28. Nie zazdroszczę problemu z włosami... Próbowałaś juz płukanki z pokrzywy? albo nacierania skalpu naparem z kozieradki? dobrze działa tez woda brzozowa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuję tą kozieradkę jak będę w Polsce :)

      Usuń
  29. http://www.anwen.pl/2012/11/kozieradka-cud-na-wypadajace-wosy.html
    paczuszka kozieradki kosztuje u mnie w aptece 2,50, może zapach do najprzyjemniejszych nie należy ale u siebie efekty zauważyłam już po 4 dniach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak będę w Polsce to się skuszę :))

      Usuń
  30. Dzięki Tobie wiem, że się na niego nie skuszę, a będę unikać jak ognia.

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie mam problemów z chemią w kosmetykach..
    Ale jestem w stanie zrozumieć jaki to musi być problem...
    Może zostanę zlinczowana... ale dla mnie kosmetyk o tak dużej pojemności w tej cenie cudów zdziałać nie może :( Chyba, że ktoś ma wspaniałe włosy same z siebie to mu nie zaszkodzi :)
    Nie żeby cena była głównym kryterium... ale dobre składniki i ich wysoka zawartość kosztują więcej...
    Tak czy inaczej recenzja bardzo wartościowa :) Mam nadzieję, że w przyszłości będziesz napotykać mniej przeszkód na kosmetycznej drodze :)
    A póki co obserwuję z przyjemnością :*

    Buziaki
    xo xo xo xo xo xo xo


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie do końca się z Tobą zgadzam. Znam dużo kosmetyków, które są tanie i dobrej jakości, pisałam o nich nawet na blogu. Mam bardzo wrażliwą skórę twarzy i oczy i do demakijażu mogę używać tylko mleczka i toniku... z Aldi za 5 zł! Wszystko inne mnie podrażnia. Zazwyczaj nie mogę też smarować niczym dekoltu i pleców, bo powychodzą mi tam niedoskonałości, ale jest wyjątek - krem oliwkowy z Chorwacji za... 8 zł (skład rewelacyjny, olej z wiesiołka na pierwszym miejscu!). Jeśli miałabym dalej podawać przykłady, to Ziaja Intima z kwasem laktobionowym, rybki keratynowe Gal, maska Serical Crema al Latte, eyeliner Eveline, róż do policzków z Biedronki i dużo, dużo innych! W tych droższych kosmetykach często płacimy tyle za reklamę.

      Usuń
  32. Dobrze że się nie pokusiłam na niego, też mam wrażliwą skórę.:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sięgnęłam, bo pełno blogerek chwali tą markę i zobaczyłam szampon bardzo delikatny dla alergików, kto by się spodziewał :(

      Usuń
  33. Zajrzyj na mój blog. Znajdziesz sporo metod na przyspieszenie porostu włosów ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ok, zaraz sobie pooglądam co i jak. Póki co daję włosom spokój i tylko myję szamponem, który mi nie szkodził, jak się uspokoi sytuacja to pomyślę jak by tu je zagęścić.

      Usuń
  34. Współczuję utraty tylu włosów :( Mam podobny problem ze skórą głowy. Dzięki tobie odkryłam, że mam alergię na Cocamidopropyl Betaine i po zrezygnowaniu z szamponów z tym składnikiem udało mi się znacznie ograniczyć wypadanie włosów. Oczywiście, wtedy nie wiedziałam czy bardziej się cieszyć z tego, że mi włosy wypadają mniej czy rozpaczać nad tym, że nie wiem czym umyć głowę bo okazało się, że cały zapas moich szamponów musi pójść w odstawkę :D To był dobry moment żeby wypróbować mycie odżywką i... sprawdziło się. Najpierw używałam Joanny z lnem i rumiankiem a teraz balsamu Mrs. Potter's z melisą - ten akurat przedłużył mi świeżość włosów, mimo że i tak wcześniej nie miałam z tym problemu ;P Może też spróbujesz? ;)

    W sumie... twoja recenzja dała mi do myślenia czemu podrażniają mnie szampony, które nie powinny... Może powinnam ponownie przeanalizować składy szamponów, których używałam...

    Powodzenia w walce z wypadaniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiorra też ma ten problem i napisała wyżej, że ją coco glucoside też uczula. W sumie stracę teraz trochę włosów, ale przynajmniej wiem czego w przyszłości nie używać. A co do mycia odżywką, to trochę boję się przetłuszczania, bo ja muszę co dwa dni myć włosy żeby były świeże... nie wiem czy to dla mnie...

      Usuń
    2. Skoro myjesz co dwa dni, spróbuj ten balsam Mrs. Potter's z melisą - producent twierdzi, że jest do włosów tłustych u nasady i suchych na końcach i osobiście się z tym zgadzam. Jeśli się nie sprawdzi do mycia to zużyjesz do odżywiania. Kosztuje niecałe 5zł więc dużo nie stracisz :) A jak znajdziesz szampon, który nie ma tych wszystkich niefajności to daj znać :)

      Usuń
  35. Polecam ci dwa środki i tak prioryn w tabletkach do wewnątrz a na zewnątrz wróć do szamponów po których nic nie miałaś i vichy neogenic tak ten środek w ampułkach na włosy ale tylko na noc strasznie przetłuszcza a prioryn dlatego ze nie ma w swoim składzie środka który po odstawieniu zrobi ci masakrę z włosami ( wiem to od trychologa ) odbudować to będzie cieżko ale ja tak po 6 miesiącach miałam wzmocnione "stare " włosy i wyrosły mi nowe baby hair a juz taka młoda nie jestem hihi pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja używałam moja mama również, a dodatkowo stwierdziła, że to dodatkowo najlepszy szampon jaki miała. To, że u autorki się nie sprawdził nie znaczy, że wy nie możecie spróbować i, że od razu go kasujecie z pola widzenia :) Każdy z nas jest inny :) Ile to osób narzeka na odżywkę kallosa, że po niej stają się włosy cienkie, że wypadają, u mnie jest mega pozytyw :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Dziwne. Szampon dostepny tylko w sklepach dm i produkowany Niemczech. Wiec nie rozumie czemu na odwrocie twojego szamponu kod kreskowy jest z Niemiec co jest bardzo widoczne..na zdjecie, a juz wyprodukowanie go jest w Austrii tak jest na twoim szamponie. To jak kupienie BMW w Chinach

    OdpowiedzUsuń