Higiena i pielęgnacja ciała a alergia na Cocamidopropyl Betaine

21:19 Pepa 27 Comments

W komentarzach do poprzedniego wpisu o szamponach, które mogą być stosowane w przypadku alergii na Cocamidopropyl Betaine okazało się, że wiele osób jest na ten składnik uczulonych (KLIK). Postanowiłam stworzyć serię wpisów na ten temat. O tym, że betaina kokamidopropylowa może powodować alergie mówiło się w Ameryce Północnej już 20 lat temu, przeprowadzono badania i powstały liczne publikacje. W Polsce na ten temat konsekwentnie się milczy. Nie jestem ekspertem w tej dziedzinie i sama chciałabym mieć dostęp do rzetelnych informacji. Mogę Wam tylko opisać, jak sama reaguję na ten składnik - które kosmetyki mi szkodzą, a które nie.
Higiena i pielęgnacja ciała a alergia na Cocamidopropyl Betaine
Betaina kokamidopropylowa jest substancją myjącą stosowaną w produktach spłukiwanych tj. szampony do włosów, żele pod prysznic, peelingi, płyny do kąpieli.
Cocamidopropyl betaine usuwa zanieczyszczenia z powierzchni skóry i włosów. Jest substancją pianotwórczą, stabilizującą i poprawiającą jakość piany w mieszaninie z anionowymi substancjami powierzchniowo czynnymi. Pełni również rolę modyfikatora reologii, czyli poprawia konsystencję w preparatach myjących.
Czy należy wyeliminować z codziennej pielęgnacji wszystkie kosmetyki zawierające Cocamidopropyl Betaine?
Osobiście uważam, że we wszystkim należy zachować zdrowy umiar i nie ma powodu wpadać od razu w panikę. Jeżeli nie służą Wam szampony zawierające ten składnik, to oczywiście najlepiej je odstawić i poszukać odpowiednich dla siebie. Skóra głowy jest bardzo delikatna i szampony, które zawierają betainę kokamidopropylową u osób uczulonych mogą powodować objawy takie jak swędzenie, łupież, wysypka czy nadmierne wypadanie włosów. Link do listy szamponów, które nie zawierają Cocamidopropyl Betaine: KLIK.
Co w przypadku innych produktów? Żeli pod prysznic, płynów do kąpieli, peelingów, płynów do higieny intymnej? O tym w dalszej części wpisu.

Żele pod prysznic
Myślę, że każdy żel pod prysznic, który przewinął się przez moje ręce, miał w składzie Cocamidopropyl Betaine. To samo dotyczy mydeł w płynie. Używam ich nadal i myślę, że mi nie szkodzą. Mimo tego po każdym wyjściu z kąpieli opłukuję dokładnie ciało prysznicem i sprawdzam, czy nigdzie nie została piana zwłaszcza w okolicach szyi i karku bo zauważyłam, że czasem robi mi się tam wysypka. Od czasu do czasu miewam drobne, czerwone plamki na dekolcie, które jednak szybko znikają. Nie wiem, czy jest to spowodowane alergią na ten składnik. Dalej używam żeli pod prysznic i obserwuję. Jeśli jednak chciałybyście zapobiegawczo wyeliminować betainę kokamidopropylową, to polecam mydła w kostkach. Mogą być to zwykłe mydła sodowe (białe), marsylskie lub delikatniejsze mydła Aleppo. Kostka myjąca Dove również zawiera Cocamidopropyl Betaine. W przypadku szamponów zaobserwowałyście, że kosmetyki zawierające zarówno SLS jak i CAPB mniej uczulają. Tą samą zasadę możemy przyjąć w przypadku żeli. Zamiast używać tych "super delikatnych", niezwierających SLS, sięgajmy po zwykłe żele np. Palmolive, Fa, Dove itp.
Skład żelu pod prysznic (Fa):
Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Chloride, Coco-Glucoside, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Parfum, Serica, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Glycerin, Polyquaternium-10, Laureth-10, Propylene Glycol Glycol Distearate, Styrene/Acrylates Copolymer, Hydrogenated Castor Oil, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, PEG-55 Propylene Glycol Oleate, Cocamide MEA, Citric Acid, Benzyl Alcohol, Geraniol, Linalool, Sodium Salicylate, Sodium Benzoate, CI 17200.

Skład żelu do mycia Babydream:
Aqua, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Coco Glucoside, Sodium Cocopolyglucose Tartrate, Sodium Lactate, Panthenol, Triticum Vulgare, Chamomilla Recutital, Glycerlyl Caprylate, Glyceryl Oleate, Lactic Acid, Parfum

Skład mydła w płynie (Isana):
Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Sodium Chloride, Cocamidopropyl Betaine, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Sine Adipe Lac, Olea Europaea Leaf Extract, Styrene/Acrylates Copolymer, Propylene Glycol, Parfum, Sodium Lactate, Citric Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate.

Skład kostki myjącej Dove:
Sodium Cocoyl Isethionate, Stearic Acid, Sodium Palmitate, Sodium Isethionate, Aqua, Coconut Acid, Sodium Stearate, Cocamidopropyl Betaine, Sosium Palm Kernelate, Parfum, Glycerin, Sodium Chloride, Zinc Oxide, Citric Acid, Tetrasodium EDTA, Tetrasodium Etidronate, Methyl Benzoate, Alpha-Isomethyl Ionone, Amyl Cinnamal, Benzyl Alkohol, Benzyl Salicylate, Buhylphenyl Methylpropional, Citronellol, Coumarin, Eugenol, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Linalool, CI 77891 

Skład mydła sodowego (Arko):
Sodium Tallowate, Sodium Cocoate, Aqua, Sodium Palm Kernelate, Parfum, Glycerin, Sodium Chloride, Paraffinum Liquidum, Titanium Dioxide, Tetrasodium EDTA, Silk Amino-Acids, Lanolin, Beeswax, Etidronic Acid, Disodium Distrylbiphenyl Disulfonate 

Skład mydła marsylskiego (naturalne):
sodium palmate, sodium palm kernelate, aqua, palmkernel acid, glycerin, sodium chloride, tetrasodium editronate, prunus armenica oil.
 
Płyny do kąpieli
Która z nas nie lubi pachnących płynów do kąpieli? Niestety, mają one bardzo podobny skład do żeli pod prysznic i również zawierają Cocamidopropyl Betaine. Jeśli chcemy uniknąć tego składnika, a lubimy pachnące kąpiele, możemy zamienić płyny na zapachowe sole do kąpieli. Tak czy inaczej przed zakupem musimy zerknąć na skład, bo w niektórych solach do kąpieli również występuje betaina kokamidopropylowa. Uwaga: olejki do kąpieli to często zwykłe płyny, w nich także możemy natrafić na ten składnik. Lepiej dodać do kąpieli trochę oliwki np. HiPP lub naturalnych olejów nośnikowych np. ze słodkich migdałów, z awokado, które możemy komponować z ulubionymi olejkami eterycznymi. Jeśli jesteście tym zainteresowane i chciałybyście dowiedzieć się więcej o poszczególnych olejkach, polecam stronę etja.pl.
 Skład płynu do kąpieli (Farmona):
Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Acrylates Copolymer, Glycerin, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Parfum, Sodium Chloride, CI 19140, Propylene Glycol, Diazolidinyl Urea, Iodopropynyl Butylcarbamate, PEG-150 Pentaerythrityl Tetrastearate, PEG-6 Caprylic/Capric Glycerides, Sodium Hydroxide, Caramel, CI 42090, Disodium EDTA, Mica, Titanium Dioxide, Linalool, Limonene. 

Skład olejku do kąpieli (Elfa Pharm):
Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Polysorbate 20, Cocamide DEA, Glycerin, Punica Granatum Extract, Citrus Aurantium Bergamia Fruit Oil, Citrus Aurantifolia Oil, Parfum, Sodium Chloride, Disodium EDTA, DMD-Hydantoin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Citric Acid

Skład soli do kąpieli (Farmona):
Sodium Chloride, Cocamidopropyl Betaine, PEG-25 PABA, Parfum, Amber Extract, Citric Acid, Limonene, CI 19140, CI 16255

Skład soli do kąpieli (Bielenda):
Sodium Chloride, Parfum, Propylene Glycol, Cucumis Sativus (Cucumber) Fruit Extract, Citrus Auranitofolia (Lime) Fruit Extract, Aloe Barbadensis Leaf Juice Powder, Silica, PVP, Aqua, Lillial, Hexyl Cinnamal, Limonene, Acid Yellow 23, Acid Blue 9.

Płyny do higieny intymnej
Płyny do higieny intymnej również zawierają Cocamidopropyl Betaine. Osobiście używam płynu Ziaji z kwasem laktobionowym i nic złego mi się po nim nie dzieje, ale istnieje alternatywa- mydło Aleppo. Nie testowałam, ale o tym mydle pisała u siebie Kasiorra: KLIK
Skład płynu do higieny intymnej (Ziaja):
Aqua (Water), Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Cocamide DEA, Glycerin, Panthenol, Allantoin, Lactobionic Acid, Lactic Acid, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Styrene/Acrylates Copolymer, Coco Glucoside, Sodium Chloride, Sodium Benzoate, Parfum (Fragrance), Hexyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropional, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Linalool, Hydroxycitronellal

Skład mydła Aleppo: 
sodium olivate, laurus nobilis fruit oil, aqua, sodium hydroxide, sodium chloride 

Peelingi do ciała
Jeśli mowa o peelingach do ciała, to peelingi myjące praktycznie zawsze zawierają Cocamidopropyl Betaine. W przypadku drogeryjnych peelingów cukrowych lub solnych bywa różnie, dlatego najlepiej czytać składy. Peeling możemy przygotować także samej w domu wykorzystując do tego cukier, sól lub kawę.
 Skład peelingu myjącego (Joanna):
Aqua, Polyethylene, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Disodium Laureth-3, Sulfosuccinate Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Acrylates / C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Xanthan Gum, Triethanolamine, Polyquaternium-7, Coceth-7PPG-1-PEG-9 Lauryl Glycol Ether, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Actinidia Chinesis Fruit Extract, Propylene Glycol, Disodium EDTA, Parfum, Butylphenyl Methylpropional, Hexyl Cinnamal, Linalool, Synthetic Wax, DMDM Hydantoin, Methylchloroisothiazolino ne, Methylisothiazolinone, CI:19140, CI:42090, CI:77499.


Skład peelingu cukrowego (Hean):
Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Polyethylene, Cocamidopropyl Betaine, PEG-12 Dimethicone, Glycerin, Propylene Glycol, Polysorbate 20, Acrylates/ C10-C30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Triethanolamine, Glyceryl Laurate, Hedera Helix Extract, Panax Quinquefolium Root Extract, Citrus Medica Limonum (Lemon) Fruit Extract, Potassium Cocoyl Hydrolyzed Collagen, Parfum, Limonene, Linalool, Panthenol, Sucrose, Hydrogenated Jojoba Oil, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, CI 19140.

Skład peelingu cukrowego (Perfecta):
Paraffin Oil, Sucrose, Silica, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Juglans Regia, Parfum, Carthamus Tinctorius, Prunus Amygdalus Dulcis, Tocopheryl Acetate, Ascorbyl Palmitate, Linoleic Acid, Sodium Propylparaben

Skład peelingu solnego (Floslek):
Sea Salt, Olea Europaea Fruit Oil*, Citrus Aurantium Dulcis Peel Oil*, Citrus Medica Limonum Peel Oil*, Tocopheryl Acetate.


O tym, czy zamienić dotychczas używane kosmetyki na te, które nie zawierają betainy kokamidopropylowej zdecydujecie same. Ja staram się nie popadać w paranoję i dalej używam żeli pod prysznic, ale po każdej kąpieli opłukuję się prysznicem. Od czasu do czasu używam płynów do kąpieli, ale planuję przerzucić się na sole. Przyglądam się składom peelingów do ciała i od jakiegoś czasu używam peelingu cukrowego własnej roboty (cukier+oliwa z oliwek). Płynu do higieny intymnej nie zamierzam zmieniać, bo używam go od 2 lat i mi służy. Myślę, że bardziej istotne jest wyeliminowanie tego składnika w przypadku kosmetyków do pielęgnacji twarzy, ale o tym w następnym wpisie :)

27 komentarzy:

  1. w mojej ziajce w płynie też to jest???

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja używam płynu Ziaji od 2 lat i nic złego się nie dzieje :). W Lactacydzie, Facelle i innych płynach też jest.

    OdpowiedzUsuń
  3. oj jest tego świństwa w kosmetykach:(
    gdy bym nie zaczęła pisać bloga i analizować składu kosmetyków do tej pory nie miała bym pojęcia ile szkodliwych i alergennych składników zawierają niektóre kosmetyki :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blogi to świetna rzecz! Ja gdyby nie inne blogerki też nie miałabym pojęcia, co jest przyczyną mojej alergii...

      Usuń
  4. Mam uczulenie na wieeele, wiele rzeczy, na szczęście na to chyba nie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za to nie mam uczulenia na pyłki, trawę itp. tylko na takie dziwne rzeczy...

      Usuń
  5. Też mam problemy z alergiami, ile to trzeba uważać na te paskudztwa. ;) Świetny post. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Trochę muszę się napracować nad szukaniem informacji do tych wpisów i zaniedbuję ostatnio wizyty na blogach, ale postaram się to nadrobić :)

      Usuń
  6. Na szczęście reszta mojego ciała poza skórą głowy jest odporna na tą chemię i nie reaguje jakoś negatywnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja u siebie zaobserwowałam jeszcze problemy na twarzy. Peelingi zawierające CAPB przesuszały mi skórę i zaobserwowałam pojawianie się ropnych stanów zapalnych.

      Usuń
  7. Fajnie, że ktoś się w końcu zajął tym tematem. Postaram się wesprzeć Cię na moim blogu w najbliższym czasie, gdy w końcu ogłoszę, że znalazłam winowajcę mojego swędzenia :) Ale nie dajmy się zwariować, Ty zostajesz przy żelu do higieny intymnej, ja przy Planecie Organice, która również mi służy, a składnika tego ma stosunkowo niewiele. Z ciekawości sprawdzę blubelka z Ziai przy następnej wizycie w łazience... A co do pięknie pachnących, zmysłowych kąpieli, polecam ziółka (w bawełnianym woreczku, by nie trzeba było po nich sprzątać!) :) Taka lawendowa kąpiel, mmm...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, o tych ziółkach nie słyszałam :). Ja dodaję olejków eterycznych i teraz zacznę rozglądać się za fajną solą, ale patrząc na ich składy zastanawiam się czy nie lepiej wziąć zwykłą sól kuchenną i dodać olejku eterycznego dla zapachu.

      Jeśli chodzi o ten szampon, to czytałam komentarz ze składem (nie wiem dlaczego nie mogę tam napisać odpowiedzi) i CAPB jest w nim malutko :)

      Chętnie przeczytam u Ciebie na blogu o tym. Może gdy więcej będziemy o tym pisać, ktoś w końcu przeprowadzi badania.

      Usuń
    2. Jak własna sól do kąpieli to z ziołami też! Warstwami poukładasz i będzie cudnie :) Jest też taki patent na lawendowy cukier: układasz warstwami cukier i lawendę i trzymasz to w słoiczku przez tydzień lub dwa, by cukier nabrał pięknego zapachu. Następnie bierzesz sitko, takie by cukier się przesypał a lawenda już niekoniecznie i przesiewasz (chociaż dla mnie herbatka słodzona taką lawendową mieszanką to fajna perspektywa:))

      Usuń
  8. myślałam, że w płynach do higieny intymnej tego nie ma :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, jest w Lactacydzie, Ziaji, Facelle i innych płynach...

      Usuń
  9. Jakoś nie mogę przerzucić się na mydła w kostce;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też jest ciężko, bo mam suchą skórę i one nie są dla niej łaskawe. Dziś próbowałam trochę mydła na głąbkę + oliwka. Będę to testować i zobaczę, jakie przyniesie efekty :)

      Usuń
  10. mi na szczęście CB nie szkodzi w żelach do higieny intymnej i do mycia ciała. Dzięki temu moge stosować pięknie pachnące żele po prysznic i nie muszę mieć okrojonego wyboru. CB nie użyję już na pewno w szamponach i żelach do mycia twarzy. Tam skóra jest po prostu zbyt delikatna.

    OdpowiedzUsuń
  11. Całe szczęście, że nie jestem uczulona na ten składnik. Nie wiedziałam, ze to może być aż taki problem!

    OdpowiedzUsuń
  12. na szczęście nie widzę u siebie uczulenia na ten składnik:))
    Ale post bardzo ciekawy:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja do ciała lubię mydła w kostkach, mam wrażenie, że chociaż potrzebuję po kąpieli z nimi użyć balsamu, to na dłuższą metę wydają się bardziej łagodne dla mojej skóry niż żele.
    Dlatego na co dzień używam mydełka, a od czasu do czasu, ze względu na cudne zapachy żele.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja uwielbiam mydła jak aleppo czy marsylskie do kąpieli ale czasami lubię dla odmiany zaszaleć z płynami czy żelami a nawet peelingami , głownie dla zapachu i po prostu po takiej kąpieli też dokładnie potem opłukuje ciało wodą ,mimo iż nigdy nie miałam jakiegokolwiek podrażnienia odnośnie danego składnika
    ps używając do kąpieli mydłek często do kąpieli dolewam trochę oleju , zauważyłam że dzięki temu nawet jak dzień w dzień używam mydeł nie ma mowy o jakimkolwiek wysuszeniu skóry :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam mydełko Aleppo, głównie za jego wszechstronność:)
    Ja, na szczęście, nie zauważyłam u siebie objawów tej alergii, więc nie popadam w paranoje i nie rezygnuje z żeli pod prysznic i innych drogeryjnych kosmetyków, ale świetnie, że rozpoczęłaś serię postów na ten temat:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ogólnie jestem dość odporna, jeśli chodzi o alergie, nigdy sie uczulającymi składnikami nie przejmowałam...

    OdpowiedzUsuń
  17. Niedługo nie będziemy mogły używać niczego, tyle tej chemii we wszystkich kosmetykach, jedzeniu, w świecie!

    OdpowiedzUsuń
  18. Chciałbym zapytać... Czy tego typu alergie na kosmetyki można stwierdzić za pomocą badań laboratoryjnych, takich jak na przykład: alergiczne.info/profil-pokarmowy/? Generalnie chciałbym jak najbardziej kompleksowo sprawdzić swój własny profil nietolerancji.

    OdpowiedzUsuń