Cienie do powiek: L'Oreal Color Infaillible i Maybelline Color Tattoo

10:22 Pepa 48 Comments

Jakiś czas temu na promocji w Rossmannie (a jakże!) skusiłam się na dwa cienie: L'Oreal Color Infallible i Maybelline Color Tattoo. Jeśli jesteście ciekawe jak się sprawdziły i dlaczego recenzuję je dwa naraz, zapraszam do czytania :)
L'Oreal Color Infaillible
Cienie do powiek Color Infaillible zawierają 4 razy więcej substancji wiążącej niż klasyczne cienie pudrowe. To nadaje im konsystencję pośrednią między pudrem a kremem i sprawia, że cienie są delikatne i aksamitne a ich aplikacja niezwykle prosta. Formuła cieni została oparta o technologię Color Reveal, która podkreśla i uwydatnia kolor. Pigmenty są bardzo intensywne, dzięki czemu cienie zapewniają idealne pokrycie i żywy kolor. Przez 24 h utrzymują się na powiece niczym druga skóra. Wytrzymują 11 tysięcy mrugnięć. Są odporne na ścieranie i wodę, lecz przy tym łatwe w demakijażu. Nie obsypują się, nie gromadzą się w załamaniu powieki.



Cena
około 40 zł/3,5 g

Kolor
004 Forever Pink

Zalety Wady
Bardzo długo się utrzymuje. Wysoka cena.
Przyjemna konsystencja. Bez bazy kolor jest słabo widoczny.
Łatwo rozprowadza się na powiece. Ograniczony wybór kolorów w polskich
drogeriach.
Dobra przyczepność - cień nie osypuje
się przy nakładaniu i w ciągu dnia nie
wędruje po twarzy.
Nie zbija się w załamaniu powieki.
Kolor mieni się pięknym, iskrzącym
blaskiem.
Ładne wykończenie.
Dostępność w sieciowych drogeriach.



Maybelline Color Tattoo
Trwały, wyjątkowy cień o konsystencji kremu-żelu. Długotrwały, 24-godzinny efekt koloru, który imituje trwałość tatuażu i intensywność tuszu.

Cena
około 25 zł/ 4 ml

Kolor
45 Infinite White

Zalety Wady
Bardzo długo utrzymuje się na powiece. Trudno go nałożyć pędzlem.
Stanowi świetną bazę, do której przyklejają
się inne cienie.
Musi być nakładany palcem. Nie do końca
to higieniczne i wygodne, zwłaszcza gdy
mamy długie paznokcie (połowa cienia
zostanie pod nimi).
Podbija kolor cieni. Zdarza mu się tworzyć grudki gdy zbyt dużo
go nabierzemy.
Nie zbiera się w załamaniu powieki. Mały wybór kolorów w polskich drogeriach.
Dostępność w sieciowych drogeriach.


L'Oreal Color Infaillible + Maybelline Color Tattoo
Będąc w drogerii przez chwilę zastanawiałam się między jednym a drugim cieniem, po czym wzięłam obydwa (tłumacząc sobie, że przecież życie jest krótkie, a promocja w Rossie nie trwa wiecznie). I to była dobra decyzja! Cienie stosowane razem świetnie się uzupełniają i tworzą piękny, wyrazisty efekt wielowymiarowego, metalicznego koloru. Zresztą zobaczcie same!
Color Tattoo jest genialną bazą pod Color Infallible, która podbija kolor, nadaje mu głębi i przedłuża trwałość. Polecam to połączenie! Moim zdaniem obydwa cienie są bardzo dobre.
4/5
Bardzo dobre

Dostępne kolory
 
*dostępne w wybranych drogeriach

W polskich drogeriach mamy niestety bardzo ograniczony wybór kolorów. Za granicą jest znacznie więcej różnych odcieni. Z tych dostępnych w naszych sieciówkach dokupiłabym tylko L'Oreal Color Infaillible 002 Hourglass Beige i ewentualnie dwa ostatnie odcienie z gwiazdką, jeśli oczywiście bym na nie trafiła w drogerii. Z Maybelline Color Tattoo niestety nie widzę już niczego dla siebie.
Znacie te cienie? Których kolorów używacie?

48 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Cudownie się mieni. Żałuję, że nie upolowałam wtedy też beżu...

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Ja w tych Tattoo już żadnych ładnych nie widzę :(. Za granicą tylko mają takie ładne, naturalne odcienie.

      Usuń
  3. Cienie Color Tattoo bardzo lubię. Mam fiolet i niebieski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja siebie nie lubię w tak intensywnych kolorach. Nie pasują mi...

      Usuń
  4. Ładne kolory ;D Lubię takie

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładne kolory. Maybelline cienie są całkiem fajne ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio też przerzuciłam się na maty, ale rozświetlające też lubię czasem :)

      Usuń
  7. Cień z L'oreala piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam i te i te, ale bardziej lubię Infaillible, bo one są lepszej jakości i lepiej się trzymają. Maybelline tattoo natomiast niestety trzymają się u mnie mega kiepsko i bardzo się zbierają na powiece, dając też średnio mocny kolor. Ja używam ich często jako bazy pod dany kolor bo fajnie go podbijają, ale tak solo nie bardzo :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam dokładnie tak samo ;) posiadam 5 różnych kolorów Color Infaillible i nie mam im nic do zarzucenia. Color Tattoo używam jako bazę pod inne cienie, nałożone solo szybko znikają mi z powieki :/

      Usuń
    2. Ja w sumie nie nosiłam go solo, bo lubię cieniować i mieszać z sobą kolory. Jako baza trzyma się bez zarzutu cały dzień, nie wiem jak pojedynczo...

      Usuń
  9. Color Infallible są boskie! Mam czarny i jestem bardzo zadowolona, chętnie przygarnęłabym jeszcze kilka kolorów :)

    OdpowiedzUsuń
  10. pięknie razem wyglądają, mam ten biały :) ale go bardzo rzadko używam, szczerze nie wiem dlaczego wybrałam biały, chyba miała sobie rozświetlać kącik, ale robię to czym innym :D szkoda, że u nas nie ma wielu kolorów, bo są 3 kolory które są za granicą a na pewno bym je używała :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wybrałabym te z zagranicznej oferty właśnie. Widziałam tam jakieś złotka i beże, szkoda, że u nas ich nie ma...

      Usuń
  11. L'Oreal mi się bardzo podoba, lubię takie delikatne i błyszczące kolory.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo tak, ja też :). Chętnie przygarnę jeszcze beż na promocji :)

      Usuń
  12. Z MNY mam ochotę na Rose Gold, ale nie ma go u nas niestety. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że u nas są dostępne takie nieciekawe kolory :/

      Usuń
  13. Ten kolor Maybelline bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zawsze coś znajdzie się w tej drogerii. Pierwszy produkt jest drogi, a drugi gorszy. Ale jak razem się dopełniają!
    Cudownie to razem wygląda. Też bym dałą 4/5, a nawet 4.5/5 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorzej się naczytać wpisów pt. "co warto kupić na promocji w...", bo wtedy na pewno coś się znajdzie :P

      Usuń
  15. Faktycznie bardzo fajnie się ze sobą łączą :) Ja mam ten ciemnofioletowy odcień Color Infaillible :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się nad nim zastanawiałam, ale to chyba nie mój odcień. Wolę taki bardziej lilakowy.

      Usuń
  16. ale ładne, idealne na lato takie błyszczące..:)

    OdpowiedzUsuń
  17. L'Oreala niestety wycofali, przynajmniej w Rossku, ale róż zdążyłam jeszcze zakupić, a biały Color Tatoo musi być mój :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coooo?!! Ożesz! I ja nic nie wiem.

      Usuń
  18. Ładnie wygląda w duecie, ale biorąc pod uwagę cenę zestawu - średnio się opłaca :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupiłam w promocji -50%. Inaczej bym się nie skusiła...

      Usuń
  19. Ladne kolorki, niestety co do konsystencji to jestem zwolenniczka cieni sypkich badz w kamieniu. Inne postacie cieni w ogole mi nie odpowiadaja...

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja niestety jeszcze nie miałam tych cieni, ale nie ukrywam, że Forever Pink bardzo mi się podoba, natomiast Color Tatoo widziałabym u siebie pod łukiem brwiowym i w kącikach oczu - świetnie rozświetlałby oczy - cudeńka :)
    Dawno nie byłam w Rossmannie :)
    Miłego dnia Pepo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też dawno tam nie zaglądałam. Ja do rozświetlania w kąciku i pod łukiem używam Rimmel Glam Ice :)

      Usuń
  21. super :) w połaczeniu wyglądaja bosko!
    ja postaram się dzisiaj wrzucić moją recenzję tego cienia z Loreala :P zabieram się do niej i zabieram, ale ostatnio narzekam na kompletny brak wolnego czasu:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uff... napisałam, także zapraszam do mnie ;) http://kasikowo89.blogspot.com/2014/07/cien-do-powiek-loreal-color-infaillible.html

      Usuń
    2. Już idę poczytać :)

      Usuń
  22. Mam oba tylko w innych kolorach i u mnie lepiej się spisuje L'oreal. Ale te Twoje kolory połączone razem wyglądają świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie się uzupełniają i jeden podkreśla zalety drugiego :)

      Usuń
  23. Ja mam cień z L'oreal tylko w innym odcieniu i jestem niesamowicie zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jak na razie mam 2 cienie z tej serii Maybelline i są super, a do tego wybrałam sobie fajne, mocne odcienie, z których jestem zadowolona pod względem pigmentacji koloru;) Co do L'Oreal to wciąż się czaję na 021 Sahara Treasure... :( Nie wiem, czy to była jakaś edycja limitowana, bo nawet nie widzę go teraz na stronie, a co dopiero w drogerii.

    OdpowiedzUsuń