Okiem Pepy: Kolorowy Naschmarkt

18:12 Pepa 26 Comments

Naschmarkt to najsłynniejszy wiedeński targ. Można kupić tu owoce, warzywa i zakosztować najróżniejszych przysmaków z wszystkich części świata. Naschmarkt to nie tylko bazar ale także sobotnie miejsce spotkań. Stoiska i liczne knajpki powstałe w dawnych warzywniakach w każdy weekend przyciągają bardzo różnorodną klientelę.

Naschmarkt is Vienna's best-known market. Here you can buy fruits, vegetables and taste various delicacies from all over the world. Naschmarkt is not only bazaar but also cult meeting point on Saturday. Market stands and restaurants attrackt people every weekend.

Dlaczego mimo niskiej temperatury ludzie siedzą przy stolikach na dworze? Lampy, które widzicie na zdjęciu emitują promienie podczerwone, dzięki czemu jest pod nimi ciepło.
Dodatkową atrakcją jest pchli targ, na którym znajdziemy dosłownie wszystko: stare płyty gramofonowe, czarno-białe zdjęcia, zaczytane książki, obrazy czy sprzęt elektroniczny z minionej epoki. Nawet jeśli nie mamy w planach niczego kupić i tak warto odwiedzić Flohmarkt, żeby poczuć atmosferę tego miejsca.

The additional attraction is the flea market, where you can find literally everything: old gramophone records, black-and-white photos, books, paintings or even electronic.  Flohmarkt is worth seeing, even if you don't want to buy anything. Just relax and feel the atmosphere of this place!

Zobacz także/ See also:

26 komentarzy:

  1. Robisz mi coraz większą ochotę na odwiedzenie Wiednia. Chyba nie ma innej opcji - wiosną wybiorę się Polskim Busem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Nie wiem jak tam z Wrocławia, ale ja z Katowic kupiłam kiedyś bilety za 30 zł! To pewnie taniej niż paliwo, które trzeba zatankować żeby dojechać z moich rodzinnych Gliwic na dworzec do Katowic :D

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Następnym razem kupię sobie trochę plasterków do spróbowania :D

      Usuń
  3. po takim targu to bym pochodziła :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale różności, można znaleźć coś co się lubi i coś czego się nie jadło nigdy wcześniej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki targ to właśnie fajne rozwiązanie, bo idąc do restauracji na obiad jedno danie to koszt przynajmniej 10 euro. A tutaj można spróbować regionalnych przysmaków trochę taniej :)

      Usuń
  5. Jaka cudna elewacja z ostatniego foto!
    Ileż smakowitości na fotkach:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Bedac w Niemczech mialam okazje byc na pchlim targu. Swietne miejsce!

    OdpowiedzUsuń
  7. ojej, ale to wszystko pięknie wygląda! niestety, za daleko :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam, z mojego miasta akurat do Wiednia jest tyle samo do do Warszawy tylko droga lepsza :)

      Usuń
  8. chcialabym miec taki blisko domu zwlaszcza ze widze ceny robia wrazenie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam w sumie pojechałam bardziej pooglądać a zakupy zrobiłam na innym bazarze dalej od centrum. Kupiłam np. ponad 2 kg pomarańczy za 1 euro, bo pod koniec dnia jak się zwijają to sprzedają taniutko owoce :D

      Usuń
  9. Jejku jak kolorowo, widać, że produkty są wysokiej jakości. można zgłodnieć oglądając takie przysmaki

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale świetnie to wygląda :) Te przyprawy mogą być niezłe

    OdpowiedzUsuń
  11. łaaaał jakie kolory :)) coraz bardziej mnie kusisz zeby tam przyjechać :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Przyjemnie ogląda się u Ciebie zdjęcia, zwłaszcza takie kolorowe:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam wszelkiego rodzaju bazary z warzywami, starociami i rękodziełem.W Maroku na takich bazarach toczy się życie. Ps. Cieszę się, że trafiłam na Twój blog, dodaję do blogrolla, będę zaglądać częściej.

    OdpowiedzUsuń
  14. Same smakołyki :) i nawet ceny nie są jakieś wysokie, rzekłabym że nawet normalne :)

    OdpowiedzUsuń
  15. chce tam :) myślę, że bym znalazła wszystko, co potrzebuję nawet do bardziej wyszukanych potraw ;)

    OdpowiedzUsuń