Maj w zdjęciach!

19:31 Pepa 30 Comments

Czerwiec powoli się kończy, a ja dopiero pokazuję Wam maj w zdjęciach! Niestety przez cały ten czas miałam zepsuty komputer i dopiero teraz mogę nadrobić zaległości. Tym razem zapraszam Was na wycieczkę do Austrii, Polski i Czech!
Po kwietniu spędzonym w Polsce wreszcie mogliśmy wrócić do Wiednia. Oznaczało to kolejną przeprowadzkę i urządzanie się za granicą od nowa, ale już przywykłam do takiego życia i lubię gdy coś się dzieje. Pierwsze dni maja były wyjątkowo ciepłe i słoneczne. Po miesiącu nieobecności zaczęłam odkrywać miasto na nowo. Przez ten czas drzewa zdążyły się zazielenić a w ogrodach, parkach i skwerach zakwitły kolorowe kwiaty. Wszystko było zupełnie inne. Zupełnie tak jakbym widziała stolicę Austrii po raz pierwszy i na nowo się w niej zakochała!
Jeśli macie ochotę zobaczyć więcej zdjęć kwitnących ogrodów, odsyłam Was do wpisu Okiem Pepy: Schönbrunn. W międzyczasie odbył się tam koncert filharmoników wiedeńskich, Sommernachtskonzert. Uczestniczenie w takim wydarzeniu było dla mnie wielkim przeżyciem.
Pogoda dopisywała, więc przez ten czas sporo spacerowaliśmy m.in. odwiedziliśmy kolejny raz wzgórze Kahlenberg, które słynie z pięknego widoku na Wiedeń i winnic. To stamtąd nasz polski król Jan III Sobieski dowodził wojskami w bitwie pod Wiedniem i wypędził Turków. Gdyby widział jak wyglądają teraz niektóre dzielnice uznałby, że to była daremna robota, ale dzięki temu na wzgórzu znajdziemy wiele polskich akcentów m.in. kościół św. Józefa, tablicę upamiętniającą wizytę Jana Pawła II czy bar, w którym można skosztować przysmaków naszej rodzimej kuchni.
A to już na przeciwnym krańcu miasta, czyli bardziej moje okolice. Te okrągłe budowle to byłe zbiorniki z gazem, które zostały przerobione na mieszkania i centrum handlowe z multiplexem. Zauważyłam, że w Wiedniu mało się burzy. Większość obiektów odnawia się i znajduje dla nich inne zastosowanie. Dzięki temu wiele miejsc zyskało nowe życie, a niektóre z nich z czasem stały się nawet turystyczną atrakcją.
W południowej części miasta też znajdują się winnice. Nie są to już jednak miejsca typowo turystyczne jak Kahlenberg, wypoczywają tu mieszkańcy pobliskich dzielnic Favoriten i Simmering. Zaglądam tam gdy zaczynają mnie denerwować tłumy japończyków robiących zdjęcia na Stephansplatzu i wycieczki pod Hofburgiem. Tu mogę nacieszyć się zielenią, spokojem i posłuchać śpiewu ptaków.
A tu już okolice Landstrasse i różowa Vespa (niestety nie moja, ale może kiedyś się takiej dorobię!), Kunsthaus, Mariahilferstrasse i Copa Cagrana, czyli imprezownia na Donauinsel.
Niestety, nie było mi dane nacieszyć się dłużej Wiedniem, bo ze względów zdrowotnych musiałam wrócić sama do kraju. Udało mi się w tym czasie pojechać na małą wycieczkę do Czech. Na zdjęciach park zdrojowy w miejscowości Velké Losiny, widok na Uzdrowisko Priessnitza w Jeseniku i Karlova Studanka.
Wszystkie trzy miasteczka słyną z wodolecznictwa i źródeł termalnych. Spacerując tam czułam się trochę jakbym była w wiedeńskiej dzielnicy Grinzing. W architekturze budynków wyraźnie widać wpływy austriackie, a leżąca pod górą Pradziad Karlova Studanka niem. Bad Karlsbrunn swoją obecną nazwę uzyskała na cześć arcyksięcia Karola Ludwika Habsburga. Zresztą, sanatorium założył w 1780 roku Maksymilian II, najmłodszy syn Marii Teresy. To pewnie dlatego większość kamienic ma żółtą elewację. Jak już pisałam w Okiem Pepy: Schönbrunn, był to ulubiony kolor cesarzowej, więc w tych czasach używano go w całym imperium.
Życie w Karlovej Studance toczy się sennie i leniwie. Wszystko wygląda tu tak, jakby zatrzymał się czas, przez co miejsce wydaje się być nierealne. Miałam wrażenie jakbym nagle przeniosła się do świata uchwyconego na starej, pożółkłej fotografii znalezionej gdzieś na strychu. Uzdrowisko ma niesamowity klimat i jest miejscem jeszcze nie zniszczonym przez turystyczną komercję. To prawdziwa perełka, których niewiele już zostało.

To by było na tyle jeśli chodzi o majowy przegląd zdjęć. Już niedługo pojawi się także wpis z czerwca, a jeśli chcecie być na bieżąco obserwujcie mnie na Instagramie: @epepa.pl :)

Zobacz także:

30 komentarzy:

  1. Oj, nigdy jeszcze nie widziałam Wiednia, ale myślę, że w wakacje odwiedzę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jejku jak zazdroszczę Ci tego, że mogłaś się przechadzać ulicami Wiednia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie jestem tu na stałe, we wrześniu wracam do Polski :(

      Usuń
  3. Wiedeń jest piękny i przykro mi, że miałaś takie problemy z zębem, ze nie byłaś do końca wycieczki. Wynagrodziłaś to sobie chyba pobytem Czechach. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście udało się go wyleczyć i jestem wdzięczna dentystce, że nie pozwoliła mi go wyrwać tak jak chciałam.

      Usuń
  4. Uwielbiam takie posty! :) A zdjęcia krajobrazów i motywów takich jak okna sa rewelacyjne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię wszystkie takie detale i zawsze je wyszukuję :D

      Usuń
  5. obserwuje na Instagram stale bo piękne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Bardzo miło coś takiego przeczytać :)

      Usuń
    2. Z Weledy polecam na pewno żele myjące i szampony, krem do stóp też bardzo skuteczny oraz te kosmetyki z serii dla dzieci Calendula

      Usuń
  6. Jak ja lubię Twoje posty z tymi pieknymi zdjęciami i opowieściami! Uwielbiam filharmonie wiedeńską, te piękne kwiaty, zieleń, piękne budowle i takie miejsca, jak w tym sanatorium. :) Trzymaj się ciepło Ewuniu :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię filharmonię, to było niesamowite przeżycie być tam i słuchać tych muzyków na żywo. Zwłaszcza, że później widziałam w tv tę orkiestrę i dyrygenta jak dali koncert na Eurowizji. Sommernachtskonzert tegoroczny można zobaczyć na youtubie, polecam tę drugą połowę mniej więcej po godzinie.

      Usuń
  7. już byłam kilka razy w Wiedniu ale Twoje zdjęcia miejsc, w których jeszcze nie byłam, sprawiają, że chce tam przyjechać jeszcze raz. mam nadzieję, że jak wpadnę to znajdziesz chwilkę na kawę czy obiad :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, bardzo chętnie! Możemy skoczyć na melange albo na drinka na wyspę :D

      Usuń
  8. Świetne zdjęcia, uwielbiam oglądać takie wpisy, bo przenoszą mnie w te wszystkie miejsca, w których aktualnie być nie mogę, a zwiedzać kocham! :)
    robertakaaa.blogspot.com : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz zwiedzam w ten sposób Włochy :D. Fajnie, że zrobili widoki 3D w google maps, mogę pooglądać więcej świata :)

      Usuń
  9. Piękne widoki!!! Tylki pozazdroscic :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Coz moge powiedziec- ech jak fajnie:). A co do zęba - przeszłam przez podobna Golgotę :(. Wiem, co czułaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wycierpiałam się przez cholernika, nie ukrywam. Ale ważne, że to już mam za sobą.

      Usuń
  11. zawsze chciałam mieszzkac za granica ale jeszcze mam na to czas... chociaz bardzoi kusi :) super foty :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne zdjęcia, ale te z Wiednia skradły moje serce !

    Zaczynam obserwować i zapraszam do obserwacji mojego bloga: http://dosiadudkowska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. uwielbiam zdjęcia kwiatów :) widać wiosnę na tych zdjęciach :)

    OdpowiedzUsuń
  14. świetne zdjęcia, a ten różowy pojazd świetny:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Chyba głupio się przyznać, ale jeszcze mnie nie było w Wiedniu - trzeba to nadrobić... :) Poza tym, naprawdę bardzo fajny pomysł z takim podsumowaniem miesiąca w zdjęciach :) Pozdrawiam!

    Where is Demi

    OdpowiedzUsuń
  16. Pięknie Ci się ten maj przedstawia, mega kolory i pozytywna energia!

    OdpowiedzUsuń
  17. Przepiękne zdjęcia:) Jestem na prawdę pod wrażeniem, bo są zachwycające:) Zazdroszczę wycieczki do Czech, bo bardzo je lubię, a co do Wiednia to też jest na mojej liście do zobaczenia:)

    OdpowiedzUsuń