Zakupy w Primarku! #5

19:40 Pepa 28 Comments

Niskie ceny, duży wybór modnych ubrań, dodatków, dekoracji i różnych pomysłowych gadżetów to jedne z powodów, dla których lubię robić zakupy w sieci Primark. Z jakością bywa różnie, ale z większości rzeczy, które kupiłam jestem naprawdę zadowolona i w Polsce w życiu nie kupiłabym ich tak tanio. W miniony weekend pogoda była dość niepewna, więc wybraliśmy się do wiedeńskiego SCS Schopping City Süd. Nie byłabym sobą gdybym nie zajrzała do Primarka!
Co kupiłam tym razem? Na początek zacznijmy może od tego, czego w kobiecej szafie nigdy za wiele, czyli butów. Od kilka lat byłam wierna japonkom i nie sądziłam, że kiedyś będę jeszcze nosiła zwykłe klapki. Kupiłam je z myślą, żeby chodzić w nich po domu, ale chyba zacznę ubierać na spacery, bo są super wygodne! Pamiętam, że moja mama miała takie gdy ja byłam mała. Wygląda na to, że moda z wczesnych lat 90 powróciła. Klapki kosztowały coś około 6 euro.
Identyczne białe trampki pokazywałam Wam we wpisie Zakupy w Primarku #2. Kosztują jedyne 3 euro i są bardzo wygodne, więc gdy zobaczyłam, że jest nowa dostawa i mój rozmiar, wrzuciłam bez zastanowienia do koszyka. Na razie schowałam je i czekają na swoją kolej, a póki co chodzę jeszcze w tych starszych. Wyprałam je w automacie i są bielutkie jak na początku.
Wzięłam też japonki z pianki za 1,50 euro, bo zielone które pokazywałam Wam we wpisie Zakupy w Primarku #4 zakładam teraz do chodzenia po rzece. Upalne weekendy spędzamy zwykle nad Dunajem, gdzie plaż jest do wyboru i do koloru, ale zgodnie wolimy te z drobnymi kamyczkami od piaszczystych.
Z myślą o plażowaniu kupiłam sobie też kubek za 3 euro. Zamiast pić gazowanych napojów czy soków wolę przygotować sobie w butelce wodę z miętą i cytryną. Żeby była fajnie schłodzona, robimy nad brzegiem rzeki małą tamę z kamyków i tam sobie pływa. Jedynym minusem jest to, że nieprzyjemnie pić z zapiaszczonej butelki. Lekki, plastikowy kubek na pewno będzie dobrym rozwiązaniem.
Skoro już jesteśmy przy piciu, to pokażę Wam jeszcze jeden gadżet, który kupiłam sobie już jakiś czas temu. Wiedeń szczyci się tym, że w kranach płynie krystalicznie czysta woda, która dostarczana jest tu akweduktem prosto z alpejskich źródeł (Okiem Pepy: Przedsionek Alp). Żaden mieszkaniec nie kupuje butelkowanej wody (chyba, że gazowaną), a w całym mieście umieszczone są punkty, w których można ugasić pragnienie i napić się Wiener Wasser. Odkąd zaopatrzyłam się w taką zwijaną butelkę do torebki (1,50 euro), używam jej ilekroć jestem na mieście i robię zakupy, spaceruję w parku, chodzę po okolicznych górach albo opalam się na wyspie Donauinsel. Wszędzie ustawione są kraniki do nabierania wody albo pompy. Wspominałam już, że uwielbiam to miasto?
Te kubeczki wybrał mój M. Bardzo fajnie się z nich pije kawę. Kosztowały 2 euro za sztukę.
A teraz pokażę Wam coś prostego i bardzo pomysłowego. W pralni mam opcję skorzystania z suszarki, ale bardzo jej nie lubię, bo niszczy ubrania i nie ma to jak pranie wysuszone na sznurze! Jest dużo milsze w dotyku i ładnie pachnie. Rozwieszanie drobnych rzeczy bywa jednak czasami uciążliwe i ciężko je szybko zebrać gdy pada deszcz. Gdy zobaczyłam to coś ucieszyłam się, że w końcu ktoś na to wpadł!
Wystarczy rozłożyć i... tadammm! Genialne do suszenia skarpetek i wszelkiej drobnicy. A gdy trzeba zwinąć pranie, wystarczy jeden ruch. Wzięłam dwa takie wieszaki. Kosztowały po 2 euro za sztukę.
Skusiłam się jeszcze na jaśminowy zapach do pomieszczeń (1,50 euro)...
I na torebkę za 10 euro. Mojemu M. się ona bardzo nie podoba i powiedział, że wygląda jak bury wór na ziemniaki. Faceci... Co tam, ważne że ja ją lubię. Mieści się w niej bez problemu moja lustrzanka i da się przewiesić przez ramię, więc spełnia warunki!
A na koniec... no powiedzcie, jak tu można było jej nie wziąć! Mała świnka Pepka!
I to by było na tyle. Jeśli chcecie pooglądać więcej primarkowych łowów i nie tylko, odsyłam Was do wpisów z serii zakupy i nowości

Zobacz także:

28 komentarzy:

  1. Świetne zakupy. Ja uwielbiam ten sklep, mają cudowny asortyment. Tylko szkoda,że w Polsce go nie ma ; <
    Muszę czekać aż pojadę do siostry i oczywiście zajrzę do Primarka ! Ale kiedy to będzie :O

    Bardzo proszę o poklikanie w linki u mnie w poście,bardzo mi na tym zależy. Jeżeli poklikasz napisz,a ja się odwdzięczę.Jak chcesz weź udział w konkursie :)

    http://martynencjatestuje.blogspot.com/2015/07/paczka-od-dresslink-stylizacje.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo mogliby w Polsce otworzyć...

      Usuń
  2. Pierwsze klapki są super. Ceny bardzo przystępne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak mi się marzy wylądować w tym sklepie <3 świetne rzeczy wybrałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zazdroszczę możliwości chodzenia do Primarka ;) Bardzo podobają mi się kubki, a świnka faktycznie urocza i taka Pepowa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak byłam u rodziców to mi pies ją porwał, ale na szczęście przeżyła :)

      Usuń
  5. Ooo jaki ładny wystrój bloga! :)
    Poza tym bardzo zaciekawiła mnie zwijana butelka i torebka worek. Co do niej to mój facet ma takie samo zdanie jak Twój, nie znają się :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heheh czyli nie jestem sama na placu boju, nie znają się! :D

      Usuń
  6. Uwielbiam Primarki <3 Dawno nie byłam,więc planuję w ten weekend zajrzeć. Przy okazji rozejrzę się za tymi wieszakami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj testowałam i są super! Genialny patent :D

      Usuń
  7. Super nowości, ładna torebka! Ja nigdy jeszcze nie byłam w Primarku :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nawet nie wiesz jak taki wieszak ułatwiłby mi życie! :D
    Trampeczki zwykłe ale cudne w swej prostocie, a kubasy świetne. Zresztą maniaczką jestem i dziwne by było gdyby mi się nie podobały ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mała świnka Pepka skradła me serducho! ;) ♡

    OdpowiedzUsuń
  10. O masakra, świnka Pepka wygrywa posta! Jest przesłodka :D Wybacz, że się rządzę, ale mianuję ją maskotką Twojego bloga <3
    Torebka bardzo mi się podoba :D marzy mi się taka, ale czarna :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepadłam gdy zobaczyłam świnkę :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Mega sprawa z tą zwijaną butelką! I ten plastikowy kubek strasznie mi się podoba! Czeeeeeemu ja mam tak daleko do Primarka? :(

    OdpowiedzUsuń
  13. ta zwijana butelka jest bardzo ciekawym pomysłem:)))
    Piękne te kubki i klapki:))

    OdpowiedzUsuń
  14. Zwijana butelka totalnie mnie zaskoczyła :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Wszystko mi się podoba :) Torebka też :) A ta zwijana butelka jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale klapki to super, nie dość, że świetnie się prezentują, to jeszcze widać, że wygodne :))

    OdpowiedzUsuń
  17. Te wieszaki to muszę kupić, bo chwilę temu wieszałam pranie i ta drobnica doprowadza mnie do kurwicy :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetne zakupy, najbardziej podoba mi się Twoja torebka;)
    p

    OdpowiedzUsuń
  19. fajne trampeczki :) a te wieszaki bardzo praktyczne ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Te klapki są świetne :D też pamiętam, że moje ciotki zawsze takie miały. Wieszak na skarpetki bardzo praktyczny. Moja mama kupiła taki parę lat temu od sprzedawczyni na targu, zawsze miała na takich porozwieszane rzeczy, ale ten nasz ... wsiąkł gdzieś :P w piwnicy tudzież w szafie i będę musiala się rozejrzeć za takim :D

    OdpowiedzUsuń