Zakupy kosmetyczne z Polski!

17:59 Pepa 53 Comments

Jak mawiają: cudze chwalicie, swego nie znacie! Mieszkając w Polsce ubolewałam nad tym, że nie mam dostępu do kosmetyków Balea i Alverde, a teraz mając drogerię DM dosłownie pod nosem robię zakupy kosmetyczne w Biedronce, Rossmannie i Super-Pharmie. Śmieszne ale to prawda! Zresztą, zobaczcie same: oto kosmetyki, które kupiłam przy okazji świątecznej wizyty w Polsce.
Trochę się tego uzbierało, ale większość to kosmetyki, których używam już od dłuższego czasu i wolę mieć w zapasie dodatkowe opakowanie. Jedyną nowością jest korektor Eveline, który stosuję pod oczy i na pewno niebawem pojawi się jego recenzja.
Na pasażu w centrum handlowym udało mi się kupić szampon Nook Nectar Kolor. Podejrzewam, że jeden z ostatnich, które są dostępne na rynku. Nie wiem co zrobię, gdy i ten się skończy. Niestety, z moim uczuleniem na Coco Betaine i prawdopodobnie także Coco Glucoside ciężko mi znaleźć dla siebie odpowiedni produkt. Żel pod prysznic Avon Senses Mystique ma cudowny zapach i musiałam sprawić sobie kolejne opakowanie! O mleczku i toniku Biocura pisałam Wam nie raz. Nie wyobrażam sobie codziennej pielęgnacji bez tych kosmetyków. Tutaj w Austrii nie ma Aldi, tylko jest odpowiednik na tutejszy rynek, sieć supermarketów Hofer. Niestety, kosmetyków Biocura tam nie znalazłam. Zrobiłam też zapas i kupiłam dodatkowe opakowanie mojego ulubionego płynu Ziaja Intima. Używam go od lat i nie zamienię na żaden inny!
Zakupy w Super-Pharm nadszarpnęły trochę mój budżet, ale co zrobić. Kto ma lub kiedykolwiek miał problemy z cerą dobrze wie, że na kosmetyki do twarzy się nie żałuje. Krem Pharmaceris z 5% kwasem migdałowym (na noc), krem Avene Cleanance Expert (na dzień) i żel oczyszczający bardzo pomagają mi w walce z niedoskonałościami. Pharmaceris ciężko by było tu dostać, bo to polska firma, a kosmetyki Avene są trochę droższe.
Uzupełniłam zapas moich ulubionych płatków do demakijażu z Biedronki, kupiłam antyperspirant Rexona Linen Dry, którego używam i już mi się kończy (w Rossmannie na promocji 6 zł, u mnie co najmniej dwa razy droższy) oraz kosmetyki Eveline: mój ulubiony eyeliner Celebrities i wspomniany wcześniej korektor kryjąco-rozświetlający. Produkty Eveline, podobnie jak Wibo, Lovely, Sensique i wielu innych firm niestety nie są w Austrii dostępne, więc do tych szaf z kolorówką kieruję najpierw swoje kroki gdy jestem w polskiej drogerii.

Dalej żałujecie, że nie macie dostępu do drogerii DM? :) Jakich kosmetyków brakowałoby Wam najbardziej gdybyście nie mieszkały w Polsce?

Recenzje:

53 komentarze:

  1. Zaciekawił mnie ten eyeliner, nigdzie mi się nawet nie rzucił w oczy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szafy Eveline są w Rossmannach, ale nie wszystkich niestety...

      Usuń
  2. O tak! płatki Carea są najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potwierdzam, też zawsze po nie sięgam :D

      Usuń
    2. Zgadzam się! Mam bardzo wrażliwe oczy i wszystkie inne płatki mi je podrażniają.

      Usuń
  3. Ten eyeliner chciałam kiedyś kupić :) Tak to jest, niedostępność generuje pożądanie - zarówno w relacjach damsko-męskich, jak i damsko-kosmetycznych :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, nic dodać nic ująć! :D

      Usuń
  4. Ten żel pod prysznic z Avonu jest świetny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam teraz połowę opakowania, ten na zdjęciu jest zapasowy. Zapach jest przepiękny!!! Mój numer 1!

      Usuń
  5. wszyscy sobie chwalą ten liner, a ja go jeszcze nigdy nie miałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie się super sprawdza także polecam! :D

      Usuń
  6. Fajne zakupy poczyniłaś, eyeliner mnie zainteresował :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajny i niedrogi, trudno by mi było znaleźć tu dla niego zamiennik :)

      Usuń
  7. Mnie w sumie dostępu do DM nie brakuje :) za to używam sporo polskich kosmetyków. Na 100% rozpaczałabym, jeśli nie miałabym Organique, wibo, właśnie wyżej wspomnianych płatków, żelu do mycia twarzy bebeauty z biedronki albo pomadki alterra. Chociaż pewnie wcześniej czy później znalazłabym zastępstwo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja część produktów już zastąpiłam np. zmywacz do paznokci Isana na Avevo z Mullera itp. ale niektórych się trzymam bardziej kurczowo niż innych :D

      Usuń
  8. Przelotna wizyta w dm to tak, ale na stałe to nie wiem bo bardzo brakowało by mi żelu i płynu micelarnego z biedry, moich maseczek z ziaji, pudru z rossmanna,lakierów z miss sporty. Oj dużo by wymieniać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na dłuższą metę to tam nie ma się czym zachwycać i ogólnie moim zdaniem jest drogo, na pewno drożej niż w Mullerze.

      Usuń
  9. Tak się zastanawiałam teraz czego brakowałoby mi z Polski i wszystkie takie must have, których nie umiałabym zastąpić, albo byłoby mi bardzo ciężko, kupuję przez internet: mydła, oleje, półprodukty. Z polskich firm dostępnych w sklepach chyba najbardziej tęskniłabym za Fitomed.
    Mam nadzieję, że z tego korektora jesteś choć trochę zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj tak zdecydowanie jak ktoś ma problemy z cerą to raczej bardziej patrzy co go nie uczula lub nie wysypuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Sporo fajności nawiozłaś.
    Ja nie wiem czego by mi brakowało... A DM... wystarczająco często jestem w Niemczech (podróże słuzbowe) lub w Czechach (niewielka odległość), że moje zapasy z DM sa straszne i z ostatniej wyprawy w okolice Frankfurtu nie przywiozłam nic:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Sporo zapasów :). Niestety jesteśmy tak przyzwyczajeni to kosmetyków z Polski, że ciężko znaleźć odpowiednik za granicą na dodatek w podobnej cenie, jeśli przeliczamy na złotówki ;).

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja już troszkę zaspokoiłam swoją ciekawość odnośnie kosmetyków z DM (Balea, Alverde), ale jakbym tylko miała możliwość zrobienia zakupów osobiście to pewno kilka kolejnych produktów wpadłoby do koszyka :)
    Za jakimi kosmetykami bym tęskniła? Hmm sama nie wiem, pierwsze co mi przyszło do głowy to produkty marki Sylveco :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo fajne nowości, eyeliner z Eveline bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
  15. Kocham korektor z eveline :)
    zapraszamy na naszego bloga: lashlovemakeup.blogspot.com
    oraz fb: https://www.facebook.com/pages/Lash-Love-Makeup/1402126373414760

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten eyeliner jest najlepszy jak dla mnie :) A korektor z eveline u mnie się niestety nie sprawdza :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Zachęciłaś mnie do inwestycji w kosmetyki do pielęgnacji twarzy, chętnie sięgnę po ten krem :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zauważyłam, że jeśli chodzi o pielęgnację, to w stu procentach mam polskie kosmetyki. Sporo rzeczy by mi brakowało...

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam te żele pod prysznic Avon! Zaciekawił mnie eyeliner ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Oj my Ci oddamy jedną Biedronkę a Ty Nam DM :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Korektor z Eveline na prawdę dobry :) podobnie jak płatki z Biedronki, moje ulubione :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam kosmetyki z Pharmaceris

    OdpowiedzUsuń
  23. Za granicą chyba najbardziej brakowałoby mi polskich cen kosmetyków ; )

    OdpowiedzUsuń
  24. Ziaja Intima- bezkonkurencyjna moim zdaniem, żel Avon- faktycznie, pachnie cudnie. Eyelinera nie znam. Generalnie żadnego nie znam bo obawiam się, że brak mi wprawnej ręki żeby robić proste kreski :)

    OdpowiedzUsuń
  25. dużo dobrego czytam o tych właśnie kosmetykach eveline, a ja ani jednego, ani drugiego nie znam:/ na liner się chyba kiedyś skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Widzę ulubieńców na zapas :D Fajnie mieć dostęp i do dm, i do polskich kosmetyków ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Tylko zel z avonu znam, niestety jego kremowa konsystencja sprawia, ze jest wg mnie malo wydajny w porownaniu do normalnych zeli z avonu.

    OdpowiedzUsuń
  28. Niech Ci tam dobrze służą. :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Żel z Avonu miałam okazję testować! :) Byłam z niego bardzo zadowolona i taką też przesłałam im opinię. :) A eyeliner Eveline jest cudowny! :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja bardzo lubię polskie marki: Eveline, Ziaja, Soraya i kilka innych, a szczerze mówiąc i do DM niespecjalnie tęsknię.

    OdpowiedzUsuń
  31. Podobnie jak Ty wracam z Polski obkupiona w spore ilości kosmetyków ;) Bierdonkowe micele i większość produktów z Ziaji to u mnie must have jak jestem w pl, albo jak ktoś ze znajomych jest :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Bardzo dobre wybory :) Ja żałuję że nie mam dostępu do DM :(

    OdpowiedzUsuń
  33. Aktualnie używam Rexonay ale wersji aqua. Bardzo lubię płyny do higieny intymnej ziaji, zużyłam wiele litrów i zawsze kupowałam te wielkie opakowania, super jest bielenia żurawinowa. A teraz w łazience mam płyn floelek

    OdpowiedzUsuń
  34. Kremik Pharmaceris kusi mnie od dłuższego czasu :) A ja i tak Ci zazdroszczę dostępu do DM :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Mi by brakowało Wibo,Ziaji i raczej pojedynczych kosmetyków z innych firm.:)) Ja jakoś nie mam parcia na niemieckie kosmetyki choć wiele dobrego o nich słyszałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ziaja. <3 ja w sumie za DM nie tęsknię, bo i tak chyba tylko raz robiłam tam zakupy. ;)
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  37. O widzisz a nas tak ciągnie do tego, co zagraniczne :)
    Uwielbiam Ziaję :) Mają świetne produkty <3

    OdpowiedzUsuń
  38. ja żałuję dalej że nie ma DM u Nas :P
    hmm mi by chyba najbardziej brakowało Ziajki :)

    OdpowiedzUsuń
  39. płyn do higieny intymnej z Ziaji jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja chyba najbardziej żałowałabym kosmetyków Sylveco i Phenome. Od jakiegoś czas zmieniam swoją pielęgnację na naturalną, najmniej przetworzoną i te obie polskie marki są moim numer 1.

    OdpowiedzUsuń
  41. Gdybym mieszkała poza PL to chyba najbardziej brakowałoby mi dostępu do... całej Biedro, więc nie tylko do kosmetyków, które możemy w niej zakupić :P Właśnie na dniach zacznę używać tego korektora z Eveline, który długo czekał na swoją kolej, więc zobaczymy, jak się sprawdzi, bo też jestem jego ciekawa:)

    OdpowiedzUsuń
  42. Mi najbardziej brakuje Ziaji, od dwóch lat podczas wakacji robię solidny zapas miceli, kremów oraz maseczek:)

    OdpowiedzUsuń