Okiem Pepy: Sumartin, Chorwacja

19:13 Pepa 33 Comments

Witajcie Kochane! Czy Wy też tęsknicie za słońcem, zielenią i ze zniecierpliwieniem wypatrujecie wiosny? Ja już nie mogę się doczekać! Miałam pokazać Wam kolejne zimowe zdjęcia z Alp, ale nagle wpadłam na pomysł, żeby zabrać Was w cieplejsze klimaty, do chorwackiego miasteczka Sumartin.
Sumartin położony jest na wschodnim krańcu wyspy Brač. To niepozorne, zamieszkiwane przez niecałe 500 osób miasteczko pełni funkcję portu dla promów, które w sezonie letnim kursują kilka razy dziennie umożliwiając przeprawę turystom. Drogę pomiędzy Makarską i Sumartinem prom pokonuje w ciągu godziny. Gdy przybija do brzegu, puste, senne uliczki zapełniają się nagle samochodami i przez jakiś czas panuje spore zamieszanie.
Turyści wyjeżdżają autami tarasując się nawzajem i blokując całkowicie ruch, parkują gdzie się da ustawiając nawigację i przeglądając w pośpiechu mapy. Niektórzy zachodzą do knajpki, żeby posilić się przed dalszą drogą, jednak większość aut znika tak szybko jak się pojawiła. Zniecierpliwieni wakacjusze chcąc się wreszcie znaleźć w popularnych kurortach wyspy Brač, odjeżdżają w pośpiechu nie oglądając się za siebie, bo "tu przecież nic nie ma: kilka łajb, sklep i dwie knajpy na krzyż". Po chwili znowu robi się przyjemnie i cicho, a życie toczy się dawnym rytmem. Na kutrach rozplątują sieci, szykując się do nocnego połowu, jakiś chłopak rozpala grilla by usmażyć na obiad świeżo złowioną rybę.
Wokół gorąco i duszno, czuć zapach mączki rybnej i rozgrzanego asfaltu. Siedzę w knajpce w cieniu markizy i popijam zimne piwko, które wyjątkowo mi smakuje. Na horyzoncie czarne chmury. Zanosi się na burzę. Najpierw zrywa się wiatr kołysząc zacumowanymi w porcie łajbami, a po chwili nadciąga prawdziwa ulewa. Rozgrzany asfalt paruje, po ulicach płyną strumienie wody, ostatni towarzysze przeprawy promowej w biegu uciekają do swoich aut i rozjeżdżają się każdy w swoją stronę. Zostajemy tylko my i grupka miejscowych, zajmująca zapewne swój stały stolik. Skoro pada to pada, zamawiamy pizzę z dalmacką szynką, którą zjadamy ze smakiem. Deszcz w końcu ustaje, opuszczamy więc schronienie i ruszamy spacerkiem przed siebie, tam gdzie nas nogi poniosą.
Idąc skalistym brzegiem morza odkrywamy małą plażę. Drobne kamyczki są tak białe, że aż rażą w słońcu, woda błękitna i cudownie przejrzysta, a co najważniejsze jesteśmy sami. Z mgły wyłania się masyw górski Biokovo i leżący u jego podnóża tłoczny kurort Makarska, z którego odpłynął kolejny prom. Obserwujemy jak powoli przesuwa się pokonując swoją morską drogę. Spokojne morze cichutko pluska o brzeg, otaczają nas skały i piniowy lasek, z którego dobiega odgłos cykad. Dryfuję bez ruchu pozwalając się nieść błękitnej wodzie. Nie może być lepiej.
Wracamy do Makarskiej ostatnim promem. W porcie zapalają się już latarnie, rybacy szykują swoje kutry do wypłynięcia w morze, stała grupka bywalców nadal okupuje stolik, kelnerka przechadza się niespiesznie wzdłuż nabrzeża, po czym zajmuje miejsce koło nich, z wąskiej uliczki wyłania się niebieska Vespa. Mężczyzna zatrzymuje się pozdrawiając wszystkich, po czym rusza w dalszą drogę. Miasteczko jest coraz dalej i dalej, w końcu znika za skalnym cyplem. Słońce zachodzi na horyzoncie, ostatnie promienie giną w ciemnogranatowej toni. Nagle wzmaga się wiatr i robi się coraz zimniej. Najpierw pod pokładem znikają Włoszki i Hiszpanie, później reszta świata. Zostaje tylko paru Polaków, którym niestraszny nocny chłód morza. Płyniemy. Światła miasta są coraz bliżej, po jakimś czasie z oddali zaczyna dobiegać muzyka.
W porcie jest gwarno i tłoczno. Zapach smażonej ryby i oleju miesza się z wonią tysięcy perfum i balsamów po opalaniu. Torujemy sobie drogę przez plączącą się bezładnie ludzką ciżbę. Na straganach roi się od chińskich pamiątek, witryny sklepów obwieszone są koszulkami z napisem "Croatia" i dmuchanymi aligatorami. Jeszcze nie wiemy, że właśnie zwiał nam ostatni autobus, ale to już temat na osobną opowieść.

Więcej o Chorwacji:

Okiem Pepy:

33 komentarze:

  1. Trochę ciepłych klimatów w środku zimy :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aż poczułam to ciepło, lato.. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale tam pięknie, zatęskniłam za latem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O tej porze roku marzy mi się nawet ta Chorwacja :) Woda wspaniała - w zatoce, w której byłam nie było tak przyjemnie.
    Jak patrzę na te fotografię to tęsknie za latem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak tęsknię za latem , pięknie tam jest dosłownie pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. oj, jak ja zazdroszczę takiej pogody i widoków! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam Chorwację za piękne widoki i za wspaniałe morze. Kamyczki mi nie przeszkadzają, bo źle się chodzi, ale woda jest przeźroczysta. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. nie byłam tam jeszcze ale mi sie marzy wyprawa w wakacje;)

    OdpowiedzUsuń
  9. No tak, my jesteśmy oswojeni z niskimi temperaturami. Co tam taki wieczorny wiatr :) A tak serio, to wiosno przybywaj !

    OdpowiedzUsuń
  10. W Makarskiej byłam dwa lata temu. A ogólnie w Chorwacji już chyba 3 razy, uwielbiam tam jeździć :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zdjęcia są piękne a kolor wody....bajka.

    OdpowiedzUsuń
  12. cudownie. raj na ziemi. chcę tam. najlepiej w tej chwili <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja chcę lato! No ok- chociaż maj...;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne zdjęcia, rozmarzyłam się

    OdpowiedzUsuń
  15. Chorwacja. <3 już nie mogę się doczekać, kiedy tam wrócę, chociaż do maja już coraz mniej czasu. ;) a tam nie byłam jeszcze, więc sobie skrzętnie zapisuję nazwę i może uda nam się tam popłynąć, skoro już i tak tydzień mamy być na wodzie. ;)
    i zatęskniłam za ciepłem jeszcze bardziej niż zwykle. ;<
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już niedługo, szybko zleci! :) Sumartin to takie bardzo spokojne miasteczko. Plaża jest tam bardzo ładna, ale jeśli szukacie rozrywek to raczej się rozczarujecie. Mi się bardzo podobało :)

      Usuń
  16. Bardzo chciałabym pojechać kiedyś na Chorwację. :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Teraz jeszcze bardziej chcę lato! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Byłam w Chorwacji już 3 razy :) w tym roku będzie 4 :) tam jest tak cudownie, że chyba się tam przeprowadzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam takie miejsca :)Przepięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. och tak, Chorwacja jest piękna :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja też już tęsknię za wiosną, pomimo, że zima była w tym roku bardzo dla nas łaskawa. Ale wiosna już czai się za rogiem, już czuć ją w powietrzu i podmuchać lutowego wiatru :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Cudnie!!! mmm...az przypomnialy mi się moje wakacje.... ciepełko...słonce,,,opalenizna... ech, to musi wrócić! ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak tam pięknie ! I taki fajny klimat ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękne i bajkowe zdjęcia. W Chorwacji byłam w 2005 roku jednak nie w opisywanych przez Ciebie miejsca. Ubolewam z tego powodu:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Chorwacja - raj, który znajduje się dosyć blisko nas. Wyjeżdża tam tyle ludzi, ale co przeglądam zdjęcia z wakacji, to wszystkie ukazują inne zakątki kraju. Po prostu jest co tam zwiedzać i gdzie odpoczywać nad wodą.

    OdpowiedzUsuń
  26. If might be} household cleaning supplies an error within the code, Jones Tool technicians are place to} make the required corrections. One cause for utilizing CNC machining for production is effectivity. Since computer systems are used to manage machines, it implies that all main operations of production may be automated to increase speed and high quality of producing. While the more common 3-axis one has 3 linear axes of motion, 5-axis machines can also rotate the chopping head and the machine bed.

    OdpowiedzUsuń